Spis treści
- Wyrok Johannes M. w Berlinie
- Zarzuty prokuratury wobec Johannes M.
- Wyjaśnienia Johannes M. przed sądem
- Dowody berlińskiego urzędu kryminalnego
- Opinia biegłych o Johannes M.
- Kolejne postępowanie w sprawie 76 przypadków
- FAQ
Wyrok Johannes M. w Berlinie
Johannes M. został skazany na dożywotnie więzienie, sąd stwierdził szczególną wagę winy. Oznacza to dla skazanego bardzo surowe konsekwencje. Sąd zarządził także późniejszą izolację zabezpieczającą. Prokuratura wcześniej domagała się dożywocia za zabójstwo w 15 przypadkach, stwierdzenia szczególnej wagi winy, izolacji zabezpieczającej oraz dożywotniego zakazu wykonywania zawodu lekarza.
Proces trwał prawie 1 rok. Sprawa dotyczyła pracy lekarza w ambulatoryjnej opiece paliatywnej w Berlinie. Zespoły paliatywne zajmują się osobami ciężko chorymi. Ich zadaniem jest łagodzenie bólu i poprawa jakości życia pacjentów. W tej sprawie prokuratura uznała, że Johannes M. wykorzystał zaufanie chorych podczas wizyt domowych. Wcześniejszy etap tej sprawy opisywano także w kontekście tego, że lekarz opieki paliatywnej przerwał milczenie.
Zarzuty prokuratury wobec Johannes M.
Prokuratura zarzucała Johannesowi M. zabójstwa dokonane podstępnie i z innych niskich pobudek. Według aktu oskarżenia między wrześniem 2021 roku a lipcem 2024 roku lekarz podał 12 kobietom i 3 mężczyznom śmiertelną mieszaninę różnych leków. Miało do tego dochodzić podczas wizyt domowych. Prokuratura wskazywała, że pacjenci nie wiedzieli o podawanych substancjach i nie było ku temu medycznej potrzeby.
W kilku przypadkach Johannes M. miał wzniecać pożary, aby ukryć ślady czynów. Początkowo śledztwo dotyczyło podpalenia ze skutkiem śmiertelnym. Dopiero później podejrzenia zaczęły skupiać się na lekarzu. Znaczenie miały także informacje przekazane przez służbę pielęgniarską, dla której pracował oskarżony. Szczegóły wcześniejszych zarzutów wobec medyka pojawiły się w materiale dotyczącym tego, że Berlin analizował 15 zabójstw.
- Okres objęty zarzutami - od września 2021 roku do lipca 2024 roku.
- Liczba osób wskazanych w akcie oskarżenia - 12 kobiet i 3 mężczyzn.
- Miejsce działań lekarza - wizyty domowe w Berlinie.
- Sposób działania według oskarżenia - podanie mieszaniny leków bez wiedzy pacjentów.
- Dodatkowy zarzut - wzniecanie pożarów w celu zatarcia śladów.
Wyjaśnienia Johannes M. przed sądem
Johannes M. od początku sierpnia 2024 roku przebywał w areszcie śledczym. Przez prawie 2 lata milczał. Krótko przed końcem procesu przyznał się do 12 z 15 zabójstw. W swoim oświadczeniu zwrócił się do bliskich ofiar, swojej rodziny i współpracowników.
„Dopiero teraz jestem w stanie wyjaśnić moje działanie i biorę odpowiedzialność za moje czyny”
„Przepraszam za wielkie cierpienie, które na państwa sprowadziłem”
Oskarżony mówił, że wmówił sobie, iż robi właściwą rzecz i oszczędza pacjentom „cierpienia i wyniszczenia”. Stwierdził też, że nie dopuszczał do siebie negatywnych uczuć, nie zmierzył się z własnym przeciążeniem i działał samowolnie.
„Przy wszystkim myślałem, że to jest najlepsze dla wszystkich”
Obrońcy lekarza spodziewali się kary dożywotniego więzienia. Wnosili jednak, aby sąd nie stwierdzał szczególnej wagi winy i nie zarządzał izolacji zabezpieczającej. Argumentowali, że ich klient nie działał z niskich pobudek. Według obrony żył w przekonaniu, że łagodzi cierpienie. Adwokaci twierdzili także, że nie wykazano u niego skłonności do zabijania. Odrzucili krytykę późnego przyznania się do części czynów. Pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych określali wyjaśnienia między innymi jako „zadziwiająco powierzchowne” oraz jako „cios w twarz bliskich”.
Dowody Berlińskiego Urzędu Kryminalnego
Dla tej sprawy, Berliński Krajowy Urząd Kryminalny powołał grupę dochodzeniową wydziału zabójstw. Funkcjonariusze przeanalizowali setki akt pacjentów. W kwietniu 2025 roku prokuratura wniosła akt oskarżenia w 15 przypadkach. W toku śledztwa, ekshumowano kilka ciał i przeprowadzono badania medycyny sądowej. Eksperci przygotowali też opinie toksykologiczne, aby wykazać możliwe śmiertelne substancje.
Według ustaleń śledczych Johannes M. miał najpierw uspokajać ciężko chorych pacjentów lekiem, a następnie podawać im środek zwiotczający mięśnie. Toksykolog wyjaśniał, że bez sztucznego oddychania po takim środku w ciągu kilku minut ustaje oddech i następuje śmierć. W badaniach kilkakrotnie znajdowano pozostałości środka zwiotczającego mięśnie. Śledczy analizowali również telefony komórkowe lekarza, tworzyli profile przemieszczania się i sprawdzali w aptekach, czy zamawiał taki preparat.
Podczas aresztu śledczego, podsłuchiwano także połączenie telefoniczne żony oskarżonego. Część nagrań odtworzono w sądzie. Skład orzekający przesłuchał ponad 200 świadków. Byli wśród nich współpracownicy, sąsiedzi, bliscy domniemanych ofiar oraz policjanci. Rozprawy odbywały się przez 57 dni.
Opinia biegłych o Johannes M.
Johannes M. studiował we Frankfurcie nad Menem i ukończył 2 specjalizacje lekarskie. W 2020 roku przeprowadził się do Berlina. Jest żonaty i ma syna. Pacjenci, bliscy chorych oraz współpracownicy opisywali go jako empatycznego. Odmówił rozmowy z biegłą psychiatryczną. Biegła obserwowała jego zachowanie na sali sądowej i uznała, że był w pełni poczytalny.
Według biegłej u lekarza stwierdzono niepewność siebie, która miała zaczynać się już w dzieciństwie. Wskazano także, że definiował siebie przez pracę. Świadkowie opisywali go jako „miłego, kochanego, pomocnego”. Biegła oceniła, że przy czynach mogło chodzić o „poczucie władzy”. Motyw lekarza pozostał niejasny. W związku ze sprawą przywoływano jego rozprawę doktorską z 2013 roku pod tytułem „Dlaczego ludzie zabijają?”. Praca dotyczyła zabójstw popełnionych w latach 1945–2008 we Frankfurcie nad Menem. W szerszym kontekście podobnych opinii pojawia się również temat, jak działa psychiatria sądowa w Niemczech.
Kolejne postępowanie w sprawie 76 przypadków
Prokuratura prowadzi według własnych informacji śledztwo w 76 kolejnych przypadkach. Zakłada też wniesienie następnego aktu oskarżenia. Johannes M. odniósł się do tego w ostatnim słowie przed sądem.
„W nadchodzącym postępowaniu wypowiem się znacznie wcześniej”
Sprawa może należeć do największych tego typu w Niemczech. Dotąd za jedną z największych serii zabójstw w powojennej historii kraju, uznawano sprawę byłego pielęgniarza Nielsa Högela. W 2019 roku został on skazany na dożywotnie więzienie za 85 zabójstw. Motyw jego czynów pozostał niejasny. Sąd stwierdził wtedy, że chodziło o „żądzę napięcia”. Wcześniej Högel był już skazywany za kolejne zabójstwa.
Wyrok wobec Johannesa M. nie zamyka całej sprawy, ponieważ śledczy badają jeszcze 76 następnych przypadków. Zapowiadane kolejne postępowanie ma dotyczyć dodatkowych ustaleń prokuratury. Obecny wyrok obejmuje 15 zabójstw, szczególną wagę winy i późniejszą izolację zabezpieczającą.
FAQ
Na jaką karę został skazany Johannes M.?
Johannes M. został skazany przez Sąd Krajowy w Berlinie na dożywotnie więzienie.
Co dodatkowo stwierdził sąd w Berlinie?
Sąd stwierdził szczególną wagę winy i zarządził późniejszą izolację zabezpieczającą.
Ilu osób dotyczył wyrok wobec Johannesa M.?
Wyrok dotyczył zabójstw 12 kobiet i 3 mężczyzn.
W jakim okresie miało dochodzić do czynów?
Według prokuratury czyny miały miejsce między wrześniem 2021 roku a lipcem 2024 roku.
Jak według prokuratury działał Johannes M.?
Według prokuratury lekarz podawał pacjentom podczas wizyt domowych śmiertelną mieszaninę różnych leków bez medycznej potrzeby i bez ich wiedzy.
Czy Johannes M. przyznał się do zarzutów?
Krótko przed końcem procesu Johannes M. przyznał się do 12 z 15 zabójstw.
Ilu świadków przesłuchał sąd?
Skład orzekający przesłuchał ponad 200 świadków podczas 57 dni rozpraw.
Czy prokuratura prowadzi dalsze śledztwo?
Tak. Prokuratura bada według własnych informacji 76 kolejnych przypadków i zakłada wniesienie następnego aktu oskarżenia.
Źródło: BZ Die Stimme Berlins