Spis treści
- Panorama 3 i 16 ministerstw krajów związkowych Niemiec
- Berlin, Saksonia-Anhalt i Meklemburgia-Pomorze Przednie
- Berlin, Szlezwik-Holsztyn - głosy pracowników
- Brema, Hesja, Berlin i Rainer Dopp
Panorama 3 i 16 ministerstw krajów związkowych Niemiec
W Niemczech osoby, które popełniły ciężkie przestępstwa, ale z powodu choroby psychicznej albo uzależnienia zostały uznane za niepoczytalne lub o ograniczonej poczytalności, nie trafiają do więzienia, lecz do psychiatrii sądowej. W kraju działa ponad 70 takich placówek. Przebywa w nich ponad 13 000 osób. Wielu pacjentów jest ciężko chorych psychicznie. W licznych przypadkach rozpoznano schizofrenię. W ciągu ostatnich 10 lat, liczba pacjentów ze schizofrenią w niemieckiej psychiatrii sądowej niemal się podwoiła. To ważny wskaźnik, bo pokazuje, że system przyjmuje coraz więcej osób wymagających długiego leczenia, stałego nadzoru i rozbudowanego wsparcia terapeutycznego.
Zgodnie z przepisami, ten model ma służyć poprawie stanu zdrowia i zapewnieniu bezpieczeństwa. W praktyce coraz częściej brakuje jednak podstawowych zasobów. Ustalenia Panorama 3 wskazują na przepełnione oddziały, duże niedobory personelu oraz przypadki pacjentów, którzy przez lata pozostają za zamkniętymi drzwiami bez wyraźnej perspektywy opuszczenia placówki. Problem dotyczy nie tylko pojedynczych ośrodków, obejmuje niemal cały kraj. Do tego dochodzi mała liczba miejsc terapeutycznych oraz trudności z prowadzeniem procesu resocjalizacji. W efekcie pobyt części osób może się wydłużać.
Najważniejsze ustalenia z tego etapu są następujące:
- w Niemczech działa ponad 70 placówek psychiatrii sądowej
- przebywa w nich ponad 13 000 osób
- w ostatnich 10 latach liczba pacjentów ze schizofrenią niemal się podwoiła
- problemy potwierdziły odpowiedzi ze wszystkich 16 właściwych ministerstw krajów związkowych
Berlin, Saksonia-Anhalt i Meklemburgia-Pomorze Przednie
Ogólnokrajowe zestawienie danych pokazuje, że prawie wszystkie kraje związkowe zmagają się z dużym przepełnieniem. Najbardziej wyraźny przykład pochodzi z Berlina. W największej placówce psychiatrii sądowej w Niemczech 30 listopada 2025 roku przebywało 721 osób. To o 89 więcej, niż przewidywała liczba miejsc. Tylko dwa kraje związkowe, Saksonia-Anhalt i Meklemburgia-Pomorze Przednie, miały więcej niż 10 wolnych miejsc. Z kolei Saara, Hesja i Saksonia nie zbierają tych danych albo nie mają określonej górnej granicy miejsc. To dodatkowo utrudnia ocenę sytuacji.
Placówki nie mogą odmawiać przyjęcia nowych osób nawet wtedy, gdy są już pełne. O umieszczeniu w psychiatrii sądowej, decydują sądy. W praktyce oznacza to stały napływ kolejnych pacjentów do systemu, który już wcześniej był przeciążony. Kraje związkowe sięgają więc po rozwiązania doraźne. W Badenii-Wirtembergii ustawiono kontenery i ponownie uruchomiono dawne więzienia. Inne kraje umieszczają osoby chore psychicznie w zakładach karnych. W Berlinie i Nadrenii-Palatynacie, pokoje odwiedzin oraz pomieszczenia wspólnego pobytu przekształcono w sale dla pacjentów. Założenie, że chorzy psychicznie powinni przebywać w pokojach jednoosobowych albo dwuosobowych, w części miejsc stało się już tylko formalną zasadą. Zdarza się, że jeden pokój zajmują 4 osoby. Bywa też, że pacjent śpi czasowo na materacu rozłożonym na korytarzu.
Poniżej zestawienie najważniejszych danych liczbowych
| Miejsce lub kraj związkowy | Ustalenie |
|---|---|
| Berlin | 721 pacjentów według stanu na 30 listopada 2025 roku |
| Berlin | 89 osób więcej niż przewidziano |
| Saksonia-Anhalt | więcej niż 10 wolnych miejsc |
| Meklemburgia-Pomorze Przednie | więcej niż 10 wolnych miejsc |
Berlin, Szlezwik-Holsztyn - głosy pracowników
Brak miejsc łączy się z brakami kadrowymi. Sytuacja jest szczególnie trudna wśród lekarzy, ale problem dotyczy także pielęgniarstwa i codziennej opieki nad pacjentami. W Berlinie obsadzonych było tylko 74,9 procent etatów. Aby częściowo zrekompensować ten brak, stolica zaczęła kierować na oddziały pracowników ochrony. Mają oni wspierać personel pielęgniarski, ale również go chronić. Jeszcze wyraźniej widać kryzys w jednej z placówek w Szlezwiku-Holsztynie, gdzie obsadzonych było około 6 z 17 etatów lekarskich. Niedobór personelu wpływa nie tylko na organizację pracy, lecz także na dostęp do terapii, bezpieczeństwo i długość pobytu pacjentów.
Z relacji przedstawianych podczas największego kongresu psychiatrycznego w Niemczech, który odbył się w listopadzie w Berlinie, wynika, że ograniczane są zajęcia terapeutyczne, a wyjścia z opieką, które stanowią ważny element resocjalizacji, muszą być odkładane. To z kolei wydłuża pobyt pacjentów w placówkach.
Jeden z pracowników socjalnych zatrudnionych w klinice sądowo-psychiatrycznej powiedział, że „Psychiatria sądowa w Niemczech dochodzi obecnie do swoich granic”.
Dodał też, że „brakuje pojemności lokalowej i personelu, a nowy personel nie napływa”.
Dwie osoby z personelu pielęgniarskiego wskazały, że braki kadrowe szczególnie mocno uderzają w terapeutyczno-pielęgnacyjny wymiar pracy, który przez to często nie jest realizowany. Według ich relacji coraz częściej prowadzi to również do przemocy.
Jedna z byłych pracownic opisała skutki przepełnienia wprost.
Powiedziała: „Widziałam, jak pacjenci podpalali wyposażenie pokoi, podpalali samych siebie. Widziałam bezradność pracowników, ponieważ było zbyt mało ludzi, by odpowiednio zareagować.”
Z kolei kierownik lekarski jednego z ośrodków w Dolnej Saksonii mówił, że ataki na personel i innych pacjentów nie należą do rzadkości. Przyznał też, że ma do czynienia z sytuacjami, w których pracownicy mówią, iż nie chcą już dalej pracować w takim miejscu. To pokazuje, że kryzys kadrowy może się sam pogłębiać. Mniej personelu oznacza gorsze warunki pracy.
Gorsze warunki pracy utrudniają zaś utrzymanie obecnych pracowników i pozyskanie nowych, a temat funkcjonowania takich placówek pojawiał się też przy sprawie ucieczki pacjenta z kliniki psychiatrycznej.
Brema, Hesja, Berlin i Rainer Dopp
Szczególnie niepokojące są dane o długotrwałej izolacji i unieruchomieniu pacjentów. W Bremie jeden z pacjentów pozostaje w izolacji od kilku lat. W Szlezwiku-Holsztynie dwie kobiety przebywały w izolacji przez 343 oraz 141 dni. W Hesji jeden pacjent był przez cały rok unieruchamiany, choć z codziennymi przerwami. W Berlinie odnotowano przypadki unieruchomienia trwające do 7 dni bez przerwy. Kraje związkowe podkreślają, że są to środki ostateczne. Skala i długość tych działań pokazują jednak, że problem nie ma charakteru wyłącznie incydentalnego. Rainer Dopp, członek kierownictwa Krajowego organu ds. zapobiegania torturom, finansowanego przez federację i kraje związkowe, zaznaczył, że bywają sytuacje, w których unieruchomienie jest konieczne.
Powiedział: „Są sytuacje, kiedy bezwzględnie trzeba unieruchomić, bo inaczej się nie da.”
Jednocześnie dodał: „Ale w każdym razie powinno się to ograniczać do minimum i nie podchodzić do tego w sposób stosunkowo hojny.”
Dopp odwiedził w tej roli co najmniej raz każdą placówkę psychiatrii sądowej w Niemczech. Zwrócił też uwagę na niedostateczne dokumentowanie takich działań.
Podkreślił: „Po prostu trzeba by dokumentować znacznie więcej, trzeba by prowadzić statystyki. Im więcej wiemy, tym szybciej moglibyśmy coś poprawić.”
Z ustaleń wynika, że właściwe kraje związkowe dokumentują te sprawy zbyt słabo i zbyt mało precyzyjnie. Federalne Ministerstwo Sprawiedliwości mogłoby wyznaczyć jednolite zasady, ale w odpowiedzi na pytania odesłało w tej sprawie do władz krajów związkowych. To oznacza, że odpowiedzialność za sposób prowadzenia danych pozostaje rozproszona. W sytuacji, gdy problem dotyczy miejsc, kadr, terapii, bezpieczeństwa oraz środków przymusu, brak jednolitych statystyk utrudnia porównanie skali kryzysu i ocenę, gdzie potrzebna jest najszybsza interwencja. Obraz wyłaniający się z danych Panorama 3 jest spójny. Niemiecka psychiatria sądowa działa dziś pod bardzo silną presją, a główne źródła kryzysu to przepełnienie, niedobór personelu, ograniczona terapia i długotrwałe środki izolacyjne.
FAQ
Czym jest psychiatria sądowa w Niemczech?
To system, do którego trafiają osoby, które popełniły ciężkie przestępstwa, ale z powodu choroby psychicznej albo uzależnienia zostały uznane za niepoczytalne lub o ograniczonej poczytalności.
Ile placówek psychiatrii sądowej działa w Niemczech?
W Niemczech działa ponad 70 placówek psychiatrii sądowej.
Ilu pacjentów przebywa w niemieckiej psychiatrii sądowej?
W placówkach tych przebywa ponad 13 000 osób.
Jak zmieniła się liczba pacjentów ze schizofrenią?
W ciągu ostatnich 10 lat liczba pacjentów ze schizofrenią w niemieckiej psychiatrii sądowej niemal się podwoiła.
Jak wyglądała sytuacja w Berlinie?
W największej placówce psychiatrii sądowej w Niemczech 30 listopada 2025 roku przebywało 721 osób, czyli o 89 więcej, niż przewidywała liczba miejsc.
Które kraje związkowe miały więcej niż 10 wolnych miejsc?
Więcej niż 10 wolnych miejsc miały tylko Saksonia-Anhalt i Meklemburgia-Pomorze Przednie.
Źródło: TAGESSCHAU