Spis treści
- Pies służbowy Jennifer S. i ciężkie rany Petriki A.
- Kontrola auta w Hamburgu i ustalenia z akt
- Alexandra Elek i prokuratura o użyciu psa
- Dane o skargach na policję w Hamburgu
- Daniela Hunold i sporne śledztwa przeciw policji
- Kolejne akty oskarżenia w Hamburgu
- FAQ
Pies służbowy Jennifer S. i ciężkie rany Petriki A.
Według informacji NDR i WDR sam fakt użycia psa służbowego. nie jest kwestionowany. Nie są też kwestionowane rany po ugryzieniach. Sporne pozostaje to, czy funkcjonariuszka mogła dopuścić do ataku. Prokuratura w Hamburgu oceniła, że nie było do tego podstaw. Jennifer S. miała zdjąć psu kaganiec. Następnie, według aktu oskarżenia, miała zachęcić go do ugryzienia, choć nie było to konieczne.
Petrica A. doznał głębokich ran na ręce, podudziu i udzie. Materiały widziane przez NDR i WDR pokazywały obrażenia po interwencji. Jedna z ran kończyła się tuż przed okolicą intymną. Po zdarzeniu konieczne było leczenie, a przy części obrażeń także przeszczepienie skóry.
„Według aktu oskarżenia miała być świadoma, że w chwili podjęcia decyzji nie istniała sytuacja faktyczna, która uzasadniałaby ugryzienie przez psa służbowego.”
Kontrola auta w Hamburgu i ustalenia z akt
Do zdarzenia doszło pod koniec stycznia 2023 roku. Funkcjonariusze chcieli skontrolować samochód, który kilka godzin wcześniej miał uczestniczyć w kolizji połączonej z ucieczką z miejsca zdarzenia. Kierowca miał nie zatrzymać się mimo wezwania. Policjanci ruszyli za pojazdem. Podobne działania służb przy kontroli samochodów opisywaliśmy także przy sprawie, w której pojawił się pościg policyjny.
Gdy funkcjonariusze dotarli do stojącego auta, miejsce kierowcy było puste. Petrica A. siedział według aktu oskarżenia na tylnej kanapie. Był pod wpływem alkoholu. Drugi mężczyzna znajdował się na miejscu pasażera. Policjanci mieli założyć, że osoby w samochodzie próbowały ukryć, kto prowadził pojazd. Pasażera sprawdzono. Przy nim zabezpieczono nóż do dywanów.
Według aktu oskarżenia Petrica A. w chwili użycia psa nadal siedział na tylnej kanapie. Prokuratura wskazała, że z jego strony nie dochodziło do fizycznej agresji. Mimo to funkcjonariusze mieli obawiać się zagrożenia. Ostatecznie użyto psa służbowego. Prokuratura w Hamburgu uznała później, że ta decyzja była błędna.
Alexandra Elek i prokuratura o użyciu psa
Alexandra Elek, adwokat reprezentująca Petrikę A., odniosła się do obrażeń swojego klienta. W jej ocenie skala ran pokazuje, jak przebiegła interwencja. Adwokat zaprzeczyła także zarzutowi, że jej klient prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Obrońca Jennifer S. nie chciał komentować sprawy w trakcie trwającego postępowania.
„Po obrażeniach widać, że ta interwencja całkowicie wymknęła się spod kontroli.”
Prokuratura postawiła Jennifer S. zarzut niebezpiecznego uszkodzenia ciała podczas wykonywania obowiązków służbowych. Sprawa ma znaczenie także dlatego, że według ustaleń NDR i WDR tylko niewielka część zawiadomień dotyczących domniemanej przemocy policyjnej, kończy się aktem oskarżenia. W tle pozostaje szersza debata o kontroli działań służb oraz granicach stosowania przymusu.
Dane o skargach na policję w Hamburgu
Z najnowszej ogólnoniemieckiej statystyki prokuratur z 2023 roku wynika, że tylko 2 procent zgłoszonych czynów trafia przed sąd albo kończy się nakazem karnym. Dane z ostatnich 5 lat, o które NDR i WDR zapytały prokuraturę w Hamburgu, pokazują dużą różnicę między liczbą zawiadomień a liczbą aktów oskarżenia.
- W Hamburgu rocznie zgłaszano od 400 do 522 funkcjonariuszy w związku z uszkodzeniem ciała w urzędzie.
- Liczba aktów oskarżenia pozostawała jednocyfrowa.
- W jednym z ostatnich lat wniesiono 1 akt oskarżenia.
- W 2024 roku oskarżono 2 funkcjonariuszy.
- W 2023 roku oskarżono 7 funkcjonariuszy.
- W 2022 roku oskarżono 3 funkcjonariuszy.
Prokuratura w Hamburgu wyjaśnia tę różnicę tym, że zasadniczo tylko w 5 do 10 procent postępowań przygotowawczych dochodzi do aktu oskarżenia albo wydania nakazu karnego. Według tej instytucji w sprawach dotyczących policjantów wiele zgłoszeń nie potwierdza się albo opisane działania okazują się zgodne z prawem. W innych przypadkach zawiadomienie nie spełnia znamion przestępstwa. W podobnym obszarze bezpieczeństwa publicznego opisywaliśmy także działania służb po serii strzałów w Berlinie.
„W przypadku zawiadomień o uszkodzeniu ciała w urzędzie przeciwko policjantom twierdzony stan faktyczny okazuje się przeważnie nieprawdziwy albo działanie policji zgodne z prawem.”
Daniela Hunold i sporne śledztwa przeciw policji
Daniela Hunold, profesor w Wyższej Szkole Gospodarki i Prawa w Berlinie, bada przemoc policyjną. Jej zdaniem liczba aktów oskarżenia nie pokazuje rzeczywistej liczby naruszeń popełnianych przez policjantki i policjantów. Wskazuje ona na silną solidarność wewnątrz policji. To ma utrudniać uzyskanie zeznań przeciwko funkcjonariuszom.
„Często trudno jest znaleźć osoby, które zeznają przeciwko swoim koleżankom i kolegom.”
Hunold zwraca też uwagę na sposób prowadzenia takich postępowań. Według niej w całych Niemczech problemem jest to, że śledztwa często przejmują sąsiednie jednostki albo miejscowe prokuratury. Oznacza to, że nadal policja prowadzi działania wobec policji albo robi to urząd stale współpracujący z policją. Badaczka ocenia, że w takich warunkach praca śledcza może nie być neutralna. Opowiada się za niezależną instytucją do prowadzenia takich spraw. Wymagałoby to jednak szerokiej zmiany kodeksu postępowania karnego. Taka zmiana nie jest obecnie planowana.
Kolejne akty oskarżenia w Hamburgu
Prokuratura w Hamburgu wniosła ostatnio akty oskarżenia także w innych sprawach dotyczących funkcjonariuszy. W jednym z postępowań chodzi o uszkodzenie ciała podczas służby i pozbawienie wolności. Według informacji NDR i WDR sprawa dotyczy młodej kobiety, która w 2021 roku nie chciała wylegitymować się przed policją. Miała zostać zabrana wbrew swojej woli, a później unieruchomiona. Alexandra Elek reprezentuje także tę poszkodowaną.
Adwokat wskazała, że najpóźniej na komisariacie można było ustalić tożsamość kobiety. Jej klientka miała jednak trafić do celi i zostać tam unieruchomiona. Elek uznaje to za wyraźne naruszenie prawa. Także prokuratura w Hamburgu oceniła, że nie było podstaw do przetrzymywania i unieruchomienia kobiety. Dlatego oskarżyła jednego policjanta. Obrona funkcjonariusza nie chciała komentować zarzutów.
Kolejna sprawa ma rozpocząć się w listopadzie. Dotyczy 2 funkcjonariuszy, którzy w 2023 roku kontrolowali taksówkarza zaparkowanego poza strefą taksówek. Według prokuratury kierowca musiał się wylegitymować. Pokazał dokumenty, ale zaprotestował przeciwko kontroli. Następnie został zatrzymany. Prokuratura w Hamburgu uznała, że nie było ku temu podstawy prawnej. Zarzut wobec 2 policjantów, obejmuje uszkodzenie ciała wraz z przymusem i pozbawieniem wolności. O innych zdarzeniach z udziałem taksówek pisaliśmy więcej tutaj.
Jeden z tych funkcjonariuszy został dodatkowo oskarżony w sprawie 75-letniej kobiety, która miała przy sobie gaz pieprzowy. Podczas ustalania tożsamości miał ją popchnąć. Przy upadku kobieta złamała udo, doznała krwawienia do mózgu i obrażeń twarzy. Poinformowała o tym prokuratura. Adwokaci obu funkcjonariuszy nie odnieśli się do spraw na prośbę mediów.
W ostatnim tygodniu rozpoczął się także proces 3 funkcjonariuszy związany z działaniami podczas szczytu G20 w lipcu 2017 roku. Odpowiadają za wspólne niebezpieczne uszkodzenie ciała podczas służby. Według NDR i WDR oznacza to, że w tym roku co najmniej 6 funkcjonariuszy w Hamburgu stanie przed sądem. Policja w Hamburgu przekazała, że nie komentuje trwających postępowań.
„Decyzje policyjne często są podejmowane w ciągu kilku sekund pod znaczną presją czasu i w dynamicznych sytuacjach interwencyjnych. Prokuratura ocenia natomiast stan faktyczny po czasie.”
Przewodniczący Związku Zawodowego Policji w Hamburgu podkreślił, że akt oskarżenia nie oznacza jeszcze winy funkcjonariuszy. Wskazał też, że różnice w ocenie sytuacji przez policję i prokuraturę nie są czymś niezwykłym. Ostatecznie to sądy mają rozstrzygnąć, czy doszło do naruszenia prawa.
FAQ
Kogo oskarżyła prokuratura w Hamburgu?
Prokuratura w Hamburgu oskarżyła funkcjonariuszkę Jennifer S. o niebezpieczne uszkodzenie ciała podczas slużby po użyciu psa policyjnego wobec Petriki A.
Kiedy doszło do użycia psa służbowego?
Do zdarzenia doszło pod koniec stycznia 2023 roku, podczas interwencji po kontroli samochodu w Hamburgu.
Jakich obrażeń doznał Petrica A.?
Petrica A. miał głębokie rany po ugryzieniach na ręce, podudziu i udzie. Według ustaleń NDR i WDR część obrażeń wymagała później przeszczepienia skóry.
Co zarzuca się Jennifer S.?
Według aktu oskarżenia Jennifer S. miała dopuścić do ugryzienia przez psa służbowego, choć w ocenie prokuratury nie istniała sytuacja uzasadniająca takie działanie.
Ilu funkcjonariuszy w Hamburgu ma stanąć przed sądem?
Według informacji NDR i WDR w tym roku co najmniej 6 funkcjonariuszy w Hamburgu ma stanąć przed sądem w różnych sprawach dotyczących działań podczas służby.
Źródło: NDR, WDR