Spis treści
- Alois Rainer i nowe przepisy w Niemczech
- Anna Aeikens i kontrola pracowników rzeźni
- Związek Przemysłu Mięsnego i przechowywanie nagrań
- Ina Latendorf i wyjątki dla małych rzeźni
- Cztery Łapy i sztuczna inteligencja w rzeźniach
- FAQ
Alois Rainer i nowe przepisy w Niemczech
W ostatnich latach, obrońcy praw zwierząt wielokrotnie ujawniali przypadki niewłaściwego traktowania zwierząt w niemieckich rzeźniach. Materiały zarejestrowane ukrytymi kamerami pokazywały pracowników bijących i kopiących zwierzęta. Na niektórych nagraniach, udokumentowano również wykręcanie głów i ciał żywym kurczakom. Rząd Niemiec chce ograniczyć takie przypadki poprzez wprowadzenie obowiązkowej rejestracji obrazu w dużych zakładach ubojowych. Zmiany mają umożliwić dokładniejszą kontrolę przestrzegania przepisów dotyczących ochrony zwierząt. Projekt odpowiedniej nowelizacji ustawy trafił do Bundestagu.
Głosowanie zaplanowano na wieczór 5 listopada 2026 roku. Federalny minister rolnictwa Alois Rainer, reprezentujący CSU, przedstawił stanowisko rządu podczas pierwszego czytania projektu. Wskazał na potrzebę zwiększenia przejrzystości w miejscach, w których dochodziło wcześniej do nieprawidłowości. Kamery mają umożliwić późniejsze sprawdzenie zachowania pracowników i przebiegu czynności wykonywanych przy zwierzętach.
„Przejrzystość tam, gdzie jest ona pilnie potrzebna”.
Minister odniósł się również do przypadków niewłaściwego traktowania zwierząt ujawnianych w przeszłości.
„W przeszłości widzieliśmy również, co czasami może się zdarzyć, gdy nikt nie patrzy”.
Przypadki znęcania się nad zwierzętami, są również przedmiotem postępowań prowadzonych w Polsce. Jeden z nich opisano w artykule Podlasie – akt oskarżenia wobec 50-latka za znęcanie się nad krowami.
Anna Aeikens i kontrola pracowników rzeźni
Jednym z głównych celów planowanego monitoringu jest sprawdzanie, czy pracownicy rzeźni prawidłowo obchodzą się ze zwierzętami. Kontrola ma obejmować między innymi moment wyprowadzania zwierząt z samochodów ciężarowych i przemieszczania ich do pomieszczeń ubojowych. Nagrania mają pozwalać na wykrywanie przypadków stosowania przemocy, w tym bicia oraz kopania. Szczególną uwagę przewidziano dla procesu ogłuszania. Jest to jeden z najbardziej wrażliwych etapów uboju. Kamery mają umożliwić sprawdzenie, czy zwierzęta zostały wystarczająco skutecznie ogłuszone przed rozpoczęciem dalszych czynności.
Chodzi między innymi o świnie i bydło. Celem jest zapewnienie, aby zwierzęta nie odczuwały bólu podczas nacinania gardła i wykrwawiania. Posłanka CDU Anna Aeikens uważa monitoring za narzędzie wspierające kontrolę. W rozmowie z niemieckim portalem informacyjnym Tagesschau.de podkreśliła możliwość późniejszego odtworzenia przebiegu zdarzeń. Jej zdaniem nagrania mogą również pomóc przedsiębiorstwom w poprawie wizerunku. Zakłady otrzymają bowiem możliwość wykazania, że proces uboju odbywa się zgodnie z przepisami dotyczącymi ochrony zwierząt.
„To znaczy, że można bardzo dokładnie prześledzić, czy doszło do nieprawidłowości, czy też nie”.
Najważniejsze obszary planowanej kontroli obejmują
- Wyładunek zwierząt – sprawdzanie zachowania pracowników podczas wyprowadzania zwierząt z ciężarówek.
- Przemieszczanie zwierząt – kontrolę sposobu prowadzenia ich do pomieszczeń ubojowych.
- Ogłuszanie – weryfikację, czy zwierzęta zostały odpowiednio ogłuszone.
- Przebieg uboju – możliwość sprawdzenia, czy czynności wykonywano zgodnie z przepisami.
- Rejestrowanie nieprawidłowości – utrwalanie sytuacji, które mogą świadczyć o naruszeniu zasad ochrony zwierząt.
Związek Przemysłu Mięsnego i przechowywanie nagrań
Obowiązkowy monitoring popiera również wielu przedstawicieli dużych niemieckich zakładów ubojowych. Związek Przemysłu Mięsnego, do którego należą między innymi Tönnies, Vion i Westfleisch, od lat domaga się ustawowego obowiązku stosowania kamer. Część przedsiębiorstw zainstalowała już urządzenia rejestrujące obraz. Inne chciałyby wprowadzić takie rozwiązania, lecz napotykają przeszkody związane z ochroną danych osobowych. Trudności powoduje również konieczność uzgadniania monitoringu z radami zakładowymi i związkami zawodowymi. Nowa ustawa ma ułatwić zakładom wdrażanie systemów rejestracji obrazu.
Odmienne stanowisko zajmuje Związek Zawodowy Przemysłu Spożywczego, Używek i Gastronomii. Organizacja krytykuje projekt, uznając go za formę stałego nadzoru nad pracownikami. Przepisy przewidują także obowiązek przechowywania zarejestrowanego materiału przez 30 dni uboju. Nagrania mają być udostępniane właściwym organom kontrolnym. Steffen Reiter ze Związku Przemysłu Mięsnego postuluje wprowadzenie jednolitych wymagań technicznych na terenie całych Niemiec.
Organizacja chciałaby, aby rozwiązania uwzględniały zarówno ochronę danych, jak i możliwość praktycznego wykorzystania materiałów. Przedstawiciele branży opowiadali się za udostępnianiem nagrań urzędom weterynaryjnym wyłącznie na miejscu w zakładach ubojowych. Projekt nie przewiduje jednak takiego ograniczenia. Zawiera natomiast wymagania dotyczące sposobu przekazywania zapisanych plików.
W projekcie ustawy określono również sposób przygotowania nagrań dla organów kontrolnych.
„W powszechnie używanym formacie pliku, uporządkowane według daty i w razie potrzeby godziny”.
W Niemczech analizowane są także inne zastosowania urządzeń rejestrujących obraz. Osobny materiał dotyczy kamer wykrywających korzystanie z telefonów podczas prowadzenia samochodu.
Ina Latendorf i wyjątki dla małych rzeźni
Planowany obowiązek instalowania kamer, nie obejmie wszystkich niemieckich zakładów ubojowych. Z przepisów mają zostać wyłączone mniejsze rzeźnie oraz zakłady rzeźnicze, w których rocznie ubija się mniej niż 1000 jednostek dużego inwentarza. Próg ten odpowiada określonej liczbie zwierząt różnych gatunków. Zwolnienia spotkały się ze sprzeciwem organizacji ochrony zwierząt, lekarzy weterynarii oraz polityków Zielonych i Lewicy.
Ina Latendorf, rzeczniczka Lewicy do spraw rolnictwa w Bundestagu, uważa, że zwierzęta kierowane do mniejszych zakładów również powinny być objęte monitoringiem. Podobne stanowisko zajmuje Volker Gaßner z organizacji Cztery Łapy. Zwraca uwagę, że również w niewielkich rzeźniach ujawniano już poważne nieprawidłowości. Według przedstawionych przez niego danych spośród ponad 4200 zakładów ubojowych w Niemczech nowe przepisy mają objąć jedynie 232.
Zwolennicy wyłączenia mniejszych przedsiębiorstw inaczej oceniają te same liczby. Według Federalnego Ministerstwa Rolnictwa w 232 dużych rzeźniach przeprowadza się ponad 90 procent wszystkich ubojów zwierząt w Niemczech. Anna Aeikens z CDU uznaje z tego powodu wyjątki za dopuszczalne. Podkreśla również znaczenie kosztów dla mniejszych przedsiębiorstw. Jej zdaniem nadmierne wymagania mogą doprowadzić do rezygnacji z prowadzenia działalności przez część właścicieli takich zakładów.
Próg wyłączenia z obowiązkowego monitoringu odpowiada następującym wielkościom rocznego uboju
- 1000 sztuk bydła
- 5000 świń
- 150 000 kurczaków
„Każde zwierzę zasługuje na ochronę”.
Posłanka wskazała również na konsekwencje wyłączenia mniejszych przedsiębiorstw z nowych przepisów.
„Jeżeli w mniejszych rzeźniach nie zostanie wprowadzony monitoring wizyjny, to zwierzęta, które są tam ubijane, będą niejako wyłączone spod ochrony. Uważam, że to nie jest właściwa droga”.
Odmienne stanowisko przedstawiła Anna Aeikens, która zwróciła uwagę na obciążenia finansowe mniejszych zakładów.
„Zwiększone wymogi właśnie w przypadku małych struktur zakładowych nie sprawiają, że się je wspiera, lecz raczej powodują, że wymogi stają się zbyt wysokie i ktoś mówi, że to już się nie opłaca i że obecnie nie może ponosić kosztów dalszego utrzymywania swojego zakładu”.
Cztery Łapy i sztuczna inteligencja w rzeźniach
Skuteczność nowego monitoringu będzie zależeć również od sposobu wykorzystania nagrań przez urzędy weterynaryjne. W wielu niemieckich instytucjach liczba pracowników jest niewystarczająca. Oznacza to, że kontrolerzy będą mogli analizować jedynie wybrane fragmenty materiałów. Organizacja Cztery Łapy domaga się dlatego ustawowego wprowadzenia sztucznej inteligencji do analizy nagrań z rzeźni. Jej przedstawiciele uważają, że bez takiego wsparcia organy kontrolne nie będą w stanie skutecznie przetwarzać dużych ilości danych. Posłowie CDU, CSU i SPD nie zdecydowali się jednak na uwzględnienie tego postulatu.
Ich zdaniem obowiązek uruchomienia odpowiednich systemów w określonym terminie nie jest obecnie możliwy do zrealizowania. Przeszkodą pozostają trudności techniczne, z którymi musiałoby zmierzyć się wiele urzędów weterynaryjnych. Część dużych rzeźni korzysta już jednak z rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji. System analizuje wszystkie nagrania i sygnalizuje sytuacje, które mogą wskazywać na niewłaściwe traktowanie zwierząt.
Przykładem jest ruch pracownika przypominający uderzenie, lub kopnięcie zwierzęcia. Po wykryciu takiego zdarzenia system oznacza odpowiedni fragment materiału. Następnie zakładowy pełnomocnik do spraw ochrony zwierząt sprawdza zapis. Jego zadaniem jest ustalenie, czy rzeczywiście doszło do naruszenia przepisów, czy też był to fałszywy alarm. Takie rozwiązania umożliwiają już technicznie niemal nieprzerwany nadzór nad całym procesem uboju. Wprowadzenie obowiązkowych kamer ma zatem zwiększyć możliwości kontroli, ale zakres ich wykorzystania pozostanie uzależniony od pracy właściwych instytucji.
Temat wykorzystania sztucznej inteligencji w Niemczech pojawia się również w innych debatach publicznych. Więcej informacji przedstawia artykuł Steinmeier ostrzega – sztuczna inteligencja zagrożeniem dla demokracji.
FAQ
Czy w Niemczech monitoring rzeźni będzie obowiązkowy?
Rząd Niemiec przygotował przepisy wprowadzające obowiązkowy monitoring wizyjny w dużych zakładach ubojowych. Bundestag ma głosować nad zmianami 5 listopada 2026 roku.
Ile niemieckich rzeźni ma zostać objętych obowiązkowym monitoringiem?
Według organizacji Cztery Łapy nowe przepisy mają objąć 232 spośród ponad 4200 zakładów ubojowych działających w Niemczech. Z danych Federalnego Ministerstwa Rolnictwa wynika, że w tych 232 zakładach przeprowadza się ponad 90 procent wszystkich ubojów zwierząt w kraju.
Które rzeźnie zostaną zwolnione z obowiązku instalowania kamer?
Projekt przewiduje zwolnienie mniejszych rzeźni i zakładów rzeźniczych, w których rocznie ubija się mniej niż 1000 jednostek dużego inwentarza.
Jak długo nagrania z niemieckich rzeźni mają być przechowywane?
Zgodnie z przedstawionymi założeniami zakłady ubojowe mają przechowywać nagrania przez 30 dni uboju. Materiały będą udostępniane właściwym organom kontrolnym.
Co będą kontrolować kamery w niemieckich rzeźniach?
Monitoring ma umożliwiać kontrolę zachowania pracowników podczas wyładunku i przemieszczania zwierząt, a także sprawdzanie prawidłowości ogłuszania przed ubojem.
Dlaczego niemieccy związkowcy krytykują monitoring w rzeźniach?
Związek Zawodowy Przemysłu Spożywczego, Używek i Gastronomii uważa nowe przepisy za formę stałego nadzoru nad pracownikami.
Czy sztuczna inteligencja będzie obowiązkowa w niemieckich rzeźniach?
Projekt nie wprowadza obowiązku stosowania sztucznej inteligencji do analizy nagrań. Takiego rozwiązania domaga się organizacja Cztery Łapy.
Jak sztuczna inteligencja wykrywa nieprawidłowości podczas uboju?
System analizuje nagrania i oznacza podejrzane sytuacje, na przykład ruchy pracowników przypominające bicie lub kopanie zwierząt.
Źródło: Tagesschau