czwartek, 05 listopad 2026 17:11

Seria alarmów bombowych w Europie - myśliwce w akcji

Oprac.:
Seria alarmów bombowych objęła kilkanaście lotów w Europie. Seria alarmów bombowych objęła kilkanaście lotów w Europie. Zdjęcie ilustracyjne: Pexels / Licencja Pexels

Seria alarmów bombowych, sparaliżowała część europejskiego ruchu lotniczego w czwartek. Ostrzeżenia dotyczyły co najmniej 15 połączeń,  służby kilku państw skierowały do akcji myśliwce wojskowe i specjalistów od materiałów wybuchowych. Samoloty przekierowywano na inne lotniska, pasażerów ewakuowano,  maszyny poddawano szczegółowym kontrolom. Wśród zagrożonych połączeń znalazły się loty do Warszawy i z Polski. Dotychczasowe kontrole nie potwierdziły obecności materiałów wybuchowych.

Spis treści

Aer Lingus z Dublina do Rzymu skierowany do francuskiej bazy wojskowej

Jedno z najpoważniejszych zdarzeń dotyczyło samolotu irlandzkich linii Aer Lingus, wykonującego rejs EI402 z Dublina do Rzymu. Maszyna typu Airbus A320 wystartowała z irlandzkiego lotniska około godziny 6.24 czasu miejscowego. W trakcie podróży pojawiła się informacja o możliwym ładunku wybuchowym na pokładzie. Zdecydowano o zmianie trasy i skierowaniu samolotu do wojskowej bazy lotniczej Évreux-Fauville w Normandii, około 100 kilometrów od Paryża.

Według informacji przekazanych przez kancelarię francuskiego premiera Sébastiena Lecornu na pokładzie znajdowało się 151 pasażerów oraz sześciu członków załogi. Francuskie siły powietrzne skierowały do akcji samoloty wojskowe. Maszyna pasażerska bezpiecznie wylądowała w Évreux, gdzie oczekiwały służby ratunkowe i specjaliści od materiałów wybuchowych. Pasażerów i załogę przetransportowano w bezpieczne miejsce. Samolot został następnie poddany kontroli.

Przedstawiciel Aer Lingus wyjaśnił, że przekierowanie lotu było środkiem ostrożności. Linia zapowiedziała organizację dalszej podróży dla osób, które nie dotarły do Rzymu zgodnie z planem.

„Samolot bezpiecznie wylądował, a Aer Lingus podejmie działania, aby jak najszybciej umożliwić pasażerom dotarcie do miejsca docelowego”.

rzecznik linii lotniczych Aer Lingus, cytowany przez „Irish Examiner”.

Francuskie służby prowadziły kontrolę samolotu z udziałem wojskowych specjalistów. Z późniejszych informacji przekazanych przez agencje prasowe wynika, że nie znaleziono materiałów wybuchowych. Zdarzenie było jednym z przypadków, w których konieczne okazało się przekierowanie samolotu na inne lotnisko.

Finnair eskortowany przez włoskie myśliwce do Rzymu

Do podobnej interwencji doszło we Włoszech. Samolot linii Finnair, wykonujący rejs AY1761 z Helsinek do Rzymu, został objęty specjalnymi procedurami bezpieczeństwa po anonimowym ostrzeżeniu o możliwym ładunku wybuchowym. Włoskie siły powietrzne wysłały myśliwce, które eskortowały maszynę pasażerską do lotniska Rzym-Fiumicino.

Według włoskiej agencji ANSA samolot wylądował około godziny 9.30. Po zakończeniu lotu do pracy przystąpili policyjni specjaliści od materiałów wybuchowych. Przeprowadzono kontrolę maszyny zgodnie z procedurami obowiązującymi w przypadku podejrzenia zagrożenia bombowego. Działania nie spowodowały istotnych zakłóceń w funkcjonowaniu rzymskiego lotniska.

Rzeczniczka Finnair, Stiina Tuunanen, potwierdziła później, że kontrola nie wykazała niczego niepokojącego.

„Nie stwierdzono niczego nietypowego”.

Stiina Tuunanen – rzeczniczka linii Finnair, cytowana przez agencję AFP.

Ostrzeżenie dotyczyło również drugiego połączenia Finnair, rejsu AY1471 z Helsinek do Wiednia. Samolot obsługiwany przez przewoźnika Jettime wylądował w stolicy Austrii zgodnie z planem. Finnair potwierdził, że także to zgłoszenie okazało się fałszywe.

Wizz Air z Mediolanu do Warszawy wylądował w Wiedniu

Bezpośrednie konsekwencje alarmów odczuli również pasażerowie podróżujący do Polski. Samolot Wizz Air obsługujący połączenie W46387 z lotniska Mediolan-Malpensa do Warszawy został przekierowany do Wiednia. Decyzję podjęto po otrzymaniu ostrzeżenia o możliwym zagrożeniu bombowym podczas lotu.

Stefan Loidl, rzecznik policji w Dolnej Austrii, przekazał agencji Associated Press, że polskie służby otrzymały wiadomość elektroniczną zawierającą ogólnikową groźbę. Informację potraktowano jako zagrożenie wymagające weryfikacji. Wiedeńskie lotnisko przygotowano na przyjęcie samolotu, a po jego wylądowaniu przeprowadzono odpowiednie czynności bezpieczeństwa.

Austriacka policja nie stwierdziła zagrożenia. Po zakończeniu kontroli samolot mógł kontynuować podróż do Warszawy. Wizz Air wyjaśnił, że decyzja o zmianie trasy została podjęta zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa. Austriackie służby otrzymały ponadto ogólne ostrzeżenia dotyczące czterech innych lotów związanych z Wiedniem, jednak nie spowodowały one zakłóceń w pracy portu lotniczego.

LOT z Warszawy do Brukseli i Paryża objęty alarmami

Kolejne zgłoszenie dotyczyło samolotu Polskich Linii Lotniczych LOT, wykonującego rejs LO235 z Warszawy do Brukseli. Ostrzeżenie o możliwym zagrożeniu pojawiło się przed planowanym lądowaniem w Belgii. Załoga została powiadomiona i przeprowadziła kontrolę pokładu zgodnie z obowiązującymi procedurami. Nie znaleziono podejrzanych przedmiotów.

Samolot bezpiecznie dotarł do portu lotniczego Bruksela-Zaventem. Belgijska policja federalna przeprowadziła ocenę ryzyka, a służby bezpieczeństwa wykonały dodatkową kontrolę maszyny. Nie wykryto materiałów niebezpiecznych ani przedmiotów wzbudzających podejrzenia. Według informacji przekazanych przez lotnisko analiza przeprowadzona przez policję nie wykazała konieczności stosowania dodatkowych środków wobec tego lotu.

Samolot Polskich Linii Lotniczych LOT startujący z lotniska
Alarmy bombowe objęły również połączenia LOT-u z Warszawy. Zdjęcie ilustracyjne: Pexels

Tego samego dnia doszło do odrębnego alarmu dotyczącego rejsu LO331 z Warszawy do Paryża. Samolot zatrzymano podczas kołowania na Lotnisku Chopina po otrzymaniu informacji o potencjalnie niebezpiecznym przedmiocie. Służby sprawdziły maszynę i bagaże. Jedna z dróg startowych została czasowo wyłączona z użytkowania, ruch odbywał się drugą. Rzecznik Polskich Portów Lotniczych Piotr Rudzki potwierdził uruchomienie standardowych procedur bezpieczeństwa.

Kontrola nie wykazała obecności niebezpiecznych ładunków. Rzecznik LOT Krzysztof Moczulski poinformował, że podróż do Paryża zostanie zorganizowana samolotem zastępczym. Szczegółowy przebieg tego incydentu opisano w artykule Warszawa – fałszywy alarm w samolocie LOT do Paryża. Oba czwartkowe zdarzenia dotyczyły innych rejsów i nie należy ich utożsamiać.

Ryanair i trzy bułgarskie myśliwce MiG-29

Szczególnie rozległą operację bezpieczeństwa przeprowadzono w Bułgarii. W czwartek rano pojawiły się ostrzeżenia bombowe dotyczące trzech samolotów Ryanair, które miały wylądować w Sofii. Były to połączenia z Kopenhagi, Madrytu i londyńskiego lotniska Stansted. Bułgarskie Ministerstwo Obrony skierowało do akcji trzy myśliwce MiG-29 pełniące dyżur w bazie Graf Ignatiewo.

Według Bułgarskiego Radia Narodowego. wojskowe samoloty wystartowały o godzinie 10.11 czasu miejscowego. Ich zadaniem było przechwycenie, identyfikacja oraz eskortowanie trzech maszyn pasażerskich w bułgarskiej przestrzeni powietrznej. Operację przeprowadzono w ramach obowiązującego systemu nadzoru i ochrony przestrzeni powietrznej NATO.

Dwa samoloty Ryanair, przylatujące z Madrytu i Kopenhagi, wylądowały na lotnisku imienia Wasyla Lewskiego w Sofii. Trzeci, lecący z Londynu, został przekierowany do Płowdiwu. Informację o jego lądowaniu potwierdził dyrektor tamtejszego portu lotniczego Krasimir Peszew. Służby przystąpiły do kontroli pasażerów oraz samolotów. Nie znaleziono materiałów wybuchowych.

Bułgarskie organy bezpieczeństwa rozpoczęły działania zmierzające do ustalenia źródła ostrzeżeń. Podobny przypadek wystąpił już 2 listopada, kiedy samolot Wizz Air lecący z Londynu do Sofii został przekierowany do Budapesztu po otrzymaniu alarmu bombowego.

Cztery samoloty pod kontrolą policji w Pradze

Czeskie służby bezpieczeństwa również zostały postawione w stan gotowości. Policja poinformowała o otrzymaniu anonimowych wiadomości elektronicznych dotyczących możliwych ładunków wybuchowych w czterech samolotach zmierzających do Pragi. Na lotnisku imienia Václava Havla przygotowano procedury przyjęcia zagrożonych maszyn.

Czeska policja oceniła wiarygodność ostrzeżeń jako niską, jednak zdecydowała o przeprowadzeniu kontroli pirotechnicznych. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy, w tym przewodników z psami wyszkolonymi do wykrywania materiałów wybuchowych. Uruchomiono także odpowiednie środki bezpieczeństwa na lotnisku.

Jak poinformowała czeska agencja ČTK, samoloty wylądowały między godziną 9.45 a 10.30. Dwa przyleciały z Wielkiej Brytanii, jeden z Irlandii, a jeden z Grecji. Rzecznik czeskiej policji do spraw cudzoziemców Josef Urban przekazał dziennikowi „Deník N” wyniki przeprowadzonych kontroli.

„Kontrole dały wynik negatywny. Miało to minimalny wpływ na funkcjonowanie lotniska”.

Josef Urban – rzecznik czeskiej policji do spraw cudzoziemców.

Przeszukania wszystkich czterech samolotów nie wykazały obecności urządzeń wybuchowych. Lotnisko nie zostało zamknięte, a służby starały się ograniczyć wpływ interwencji na ruch pasażerski.

Mediolan, Bukareszt i Kopenhaga z dodatkowymi kontrolami

Włoskie lotnisko Mediolan-Malpensa obsługiwało tego dnia także dwa samoloty, wobec których przekazano ostrzeżenia bombowe. Pierwszy należał do Aegean Airlines i wykonywał rejs A3552 z Salonik. Maszyna wylądowała o godzinie 9.33. Drugi samolot należał do Ryanaira i przyleciał z Porto jako rejs FR8953 o godzinie 10.22.

Według agencji ANSA żadnego z tych dwóch połączeń nie przekierowano na inne lotnisko. Obie maszyny wylądowały zgodnie z planem. Policyjni pirotechnicy rozpoczęli sprawdzanie samolotów oraz procedury bezpieczeństwa dotyczące pasażerów i personelu.

Kolejne zdarzenie wystąpiło w Rumunii. Samolot Wizz Air lecący z Mediolanu do Bukaresztu wylądował na lotnisku imienia Henriego Coandy o godzinie 11.09. Załoga powiadomiła wieżę kontroli lotów o ostrzeżeniu bombowym. Rumuńska Służba Wywiadowcza poinformowała o utworzeniu specjalnego zespołu kryzysowego.

Na pokładzie znajdowało się 182 pasażerów i siedmiu członków załogi. Wszystkie osoby opuściły samolot i zostały skierowane do terminalu. Specjaliści od materiałów wybuchowych przeprowadzili kontrolę maszyny, która nie potwierdziła zagrożenia. Informacje te przekazała rumuńska agencja AGERPRES na podstawie komunikatu służby wywiadowczej.

Również na lotnisku w Kopenhadze policja interweniowała w związku z podejrzanymi zgłoszeniami dotyczącymi dwóch samolotów. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze i wojskowi specjaliści od materiałów wybuchowych. Jak informowała duńska agencja Ritzau, kontrole nie wykazały obecności niebezpiecznych przedmiotów. Lotnisko kontynuowało normalną pracę.

16 lotów objętych alarmami bombowymi w Europie

5 listopada 2026 roku ostrzeżenia o możliwych ładunkach wybuchowych dotyczyły licznych połączeń lotniczych w Europie. Część samolotów przekierowano na inne lotniska, niektóre eskortowały myśliwce wojskowe, a jeden z rejsów LOT-u zatrzymano na Lotnisku Chopina w Warszawie. Poniższa tabela przedstawia 16 zdarzeń oraz podjęte działania.

Linia lotnicza Trasa lotu Przebieg interwencji
Aer Lingus Dublin – Rzym Przekierowanie do bazy wojskowej Évreux we Francji
Finnair Helsinki – Rzym Eskorta włoskich myśliwców, lądowanie w Rzymie
Wizz Air Mediolan – Warszawa Przekierowanie do Wiednia, kontrola bezpieczeństwa
LOT Warszawa – Bruksela Lądowanie w Brukseli, dodatkowa kontrola
LOT Warszawa (Lotnisko Chopina) – Paryż Samolot zatrzymany podczas kołowania, kontrola służb, zagrożenia nie potwierdzono
Ryanair Londyn – Sofia Przekierowanie do Płowdiwu w Bułgarii
Ryanair Madryt – Sofia Interwencja bułgarskich myśliwców, lądowanie w Sofii
Ryanair Kopenhaga – Sofia Interwencja bułgarskich myśliwców, lądowanie w Sofii
Finnair Helsinki – Wiedeń Lądowanie zgodnie z planem
Wizz Air Mediolan – Bukareszt Lądowanie w Bukareszcie, kontrola pirotechniczna
Aegean Airlines Saloniki – Mediolan Lądowanie w Mediolanie, kontrola bezpieczeństwa
Ryanair Porto – Mediolan Lądowanie w Mediolanie, kontrola bezpieczeństwa
Nieustalone linie lotnicze 4 połączenia do Pragi Lądowanie w Pradze, kontrole policyjne bez wykrycia zagrożenia

Źródła: The Guardian, ANSA, FOCUS, Anadolu, TVP Warszawa.

Peter R. Neumann wskazuje koncentrację alarmów w trzech miastach

Serię zdarzeń przeanalizował niemiecki ekspert do spraw terroryzmu Peter R. Neumann, profesor studiów nad bezpieczeństwem w King's College London. W wypowiedzi opublikowanej w serwisie X, a przytoczonej przez niemiecki portal FOCUS, zwrócił uwagę na rozmieszczenie geograficzne zagrożonych połączeń.

„Uderzająca jest koncentracja geograficzna”.

Peter R. Neumann – ekspert do spraw terroryzmu.

Według przedstawionego przez niego zestawienia aż 11 z 15 zagrożonych lotów miało związek z trzema miastami. Cztery dotyczyły Mediolanu, cztery Pragi, a trzy Sofii. Oznacza to prawie 75 procent wszystkich połączeń uwzględnionych w tej analizie. Neumann wskazał również, że Warszawa, Sofia i Rzym pojawiały się już w informacjach o wcześniejszej serii zgłoszeń.

Ekspert uznał taki rozkład za przesłankę możliwego powiązania poszczególnych alarmów. Jego zdaniem ich celem mogło być wywołanie rozległych zakłóceń w europejskim transporcie lotniczym, niezależnie od tego, czy w samolotach rzeczywiście znajdowały się niebezpieczne przedmioty.

„Ten wzorzec wskazuje na zakrojoną na szeroką skalę akcję zakłócającą”.

Peter R. Neumann 

Neumann zwrócił także uwagę na ryzyko stopniowego przyzwyczajania się do fałszywych ostrzeżeń. Każdy alarm wymaga uruchomienia procedur, zaangażowania personelu i poniesienia kosztów. Powtarzające się zgłoszenia, które nie prowadzą do wykrycia rzeczywistego zagrożenia, mogą jednak z czasem osłabiać czujność osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.

Ocena niemieckiego eksperta pozostaje analizą prawdopodobnego charakteru zdarzeń. Nie stanowi potwierdzenia, że wszystkie ostrzeżenia pochodziły od tego samego sprawcy lub jednej organizacji.

Komisja Europejska uruchomiła mechanizm wymiany informacji

Na serię alarmów zareagowała również Komisja Europejska. Komisarz do spraw zrównoważonego transportu i turystyki Apostolos Tzitzikostas poinformował, że instytucje unijne monitorują sytuację i pozostają w kontakcie z państwami członkowskimi oraz Europejską Agencją Bezpieczeństwa Lotniczego.

Uruchomiono unijny mechanizm wymiany informacji dotyczących bezpieczeństwa lotniczego. Państwa członkowskie zostały wezwane do ścisłej współpracy między organami państwowymi, policją, lotniskami i przewoźnikami.

„Jest zbyt wcześnie, by wyciągać wnioski, czy zgłoszone incydenty są ze sobą powiązane”.

Apostolos Tzitzikostas – komisarz europejski do spraw transportu.

Komisarz podkreślił, że dochodzenia prowadzą właściwe organy krajowe. To one odpowiadają za ocenę zagrożeń, wdrażanie środków bezpieczeństwa oraz ustalenie okoliczności poszczególnych zdarzeń.

Wcześniej, 3 listopada, co najmniej siedem rejsów pasażerskich w Europie otrzymało podobne ostrzeżenia. Obejmowały one połączenia do Warszawy, Sofii, Rzymu i Murcji. Szczegóły tamtych zdarzeń przedstawiono w artykule Europa – seria alarmów bombowych na pokładach samolotów.

Powtarzające się alarmy oznaczają także konsekwencje dla podróżnych. Zmiana lotniska, kontrole bezpieczeństwa i konieczność organizacji dalszego transportu mogą powodować opóźnienia oraz utrudnienia w realizacji połączeń. Kwestie ochrony podróżnych zostały szerzej opisane w materiale Unia Europejska wzmacnia prawa pasażerów lotniczych.

Wszystkie opisane samoloty bezpiecznie wylądowały, a dotychczasowe kontrole nie wykazały obecności materiałów wybuchowych. Nie ustalono jednak publicznie, kto odpowiada za serię ostrzeżeń ani czy wszystkie zgłoszenia były częścią jednej skoordynowanej akcji. Postępowania prowadzone przez służby poszczególnych państw pozostają kluczowe dla ustalenia źródła wiadomości i ewentualnych powiązań między incydentami.

FAQ 

Ile samolotów objęła seria alarmów bombowych w Europie?

5 listopada 2026 roku ostrzeżenia bombowe dotyczyły co najmniej 15 połączeń lotniczych w Europie. Zgłoszenia otrzymały służby kilku państw, w tym Polski, Włoch, Francji, Austrii, Czech i Bułgarii.

Dlaczego samolot Wizz Air do Warszawy wylądował w Wiedniu?

Samolot Wizz Air lecący z Mediolanu do Warszawy został przekierowany do Wiednia po otrzymaniu ostrzeżenia o możliwym ładunku wybuchowym. Austriacka policja przeprowadziła kontrolę, która nie potwierdziła zagrożenia.

Dlaczego myśliwce eskortowały samoloty pasażerskie?

Myśliwce wojskowe skierowano do eskortowania wybranych samolotów po zgłoszeniach zagrożenia bombowego. Takie działania podjęły między innymi siły powietrzne Włoch i Bułgarii.

Czy alarmy bombowe dotyczyły samolotów LOT-u?

Tak. Ostrzeżenia dotyczyły między innymi lotu LOT-u z Warszawy do Brukseli oraz odrębnego połączenia z Warszawy do Paryża. Przeprowadzone kontrole nie wykazały obecności niebezpiecznych ładunków.

Co wydarzyło się z samolotem Aer Lingus z Dublina do Rzymu?

Samolot Aer Lingus został przekierowany do francuskiej bazy wojskowej Évreux z powodu alarmu bombowego. Na pokładzie znajdowało się 151 pasażerów i sześciu członków załogi. Maszyna bezpiecznie wylądowała.

Czy w samolotach znaleziono materiały wybuchowe?

Według informacji przekazanych przez europejskie służby kontrole opisanych samolotów nie potwierdziły obecności materiałów wybuchowych. Zgłoszenia traktowano jednak zgodnie z procedurami bezpieczeństwa.

Czy alarmy bombowe w Europie były ze sobą powiązane?

Nie potwierdzono, że wszystkie alarmy pochodziły z jednego źródła. Ekspert do spraw terroryzmu Peter R. Neumann wskazał na podobieństwa i koncentrację zgłoszeń dotyczących Mediolanu, Pragi oraz Sofii.

Jak na serię alarmów zareagowała Komisja Europejska?

Komisja Europejska rozpoczęła monitorowanie sytuacji oraz wymianę informacji z państwami członkowskimi i instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo lotnicze. Wyjaśnianiem incydentów zajęły się właściwe służby krajowe.

Źródła: Associated Press (AP), AFP, ANSA, AGERPRES, Bułgarskie Radio Narodowe, Deník N, TVP Warszawa, Anadolu, FOCUS, Irish Examiner.

Ostatnio zmieniany czwartek, 05 listopad 2026 17:43
Małgorzata Kuniczuk

Redaktorka Trybuny Polskiej. Przedstawia najnowsze informacje z kraju. Ponadto prowadzi serwisy lokalne: Warszawa, Płock, Kołobrzeg, oraz szeroki rynek niemiecki. Fanka dobrej książki. Hobbystycznie dekorator wnętrz.

https://trybunapolska.pl/malgorzata-kuniczuk
load more hold SHIFT key to load all load all