środa, 28 październik 2026 06:45

Szkielet dinozaura sprzedano za 47,3 miliona dolarów

Oprac.:
Szkielet dinozaura - 47,3 miliona dolarów Szkielet dinozaura - 47,3 miliona dolarów Fot: pixabay/zdjęcie ilustracyjne

Szkielet prehistorycznego drapieżnika o imieniu „Jodi” został sprzedany na aukcji Sotheby’s w Nowym Jorku za 47,3 mln dolarów. To jeden z najwyższych wyników, jakie kiedykolwiek osiągnięto za skamieniałość dinozaura. Licytacja Nanotyrannusa trwała około 12 minut i zakończyła się kwotą ponad pięciokrotnie większą od górnej granicy wcześniejszej wyceny.

Sprzedany okaz liczy około 67 mln lat. Mierzy niemal sześć metrów długości i ma około 2,9 metra wysokości na ekspozycyjnym stelażu. Oprócz ceny uwagę zwraca jego wartość naukowa. Nazwa Nanotyrannus od lat jest przedmiotem dyskusji paleontologów, którzy spierali się, czy chodzi o odrębnego drapieżnika, czy młodocianą formę tyranozaura.

Spis treści

Dwanaście minut licytacji i sześciu uczestników

Na aukcji w Sotheby’s o szkielet rywalizowało sześciu uczestników, którzy składali oferty online i telefonicznie. Według domu aukcyjnego zwycięska oferta została przyjęta przez telefon. Ostateczna cena wyniosła 47,3 mln dolarów, wraz z opłatami aukcyjnymi. Wcześniejsza wycena wskazywała przedział od sześciu do dziewięciu milionów dolarów.

Sprzedany okaz otrzymał przydomek „Jodi” na cześć osoby, która odkryła szczątki w 2019 roku. Znaleziono je w pokładach formacji Hell Creek w stanie Montana, znanej z licznych skamieniałości pochodzących z końca kredy. To obszar, który paleontolodzy badają od wielu dekad.

Dane Sotheby’s identyfikują okaz jako Nanotyrannus cf. lancensis. Łaciński skrót „cf.” informuje, że identyfikacja gatunkowa ma charakter porównawczy i nie powinna być traktowana jako absolutnie bezsporna. Nie jest to drobny szczegół, bo status taksonomiczny Nanotyrannusa długo budził kontrowersje.

Dlaczego skamieniałość osiągnęła taką cenę

Cena nie wynika wyłącznie z wielkości dinozaura. Szczątki dużych drapieżników z późnej kredy są rzadkie, a zachowanie szkieletu pozwalające przygotować niemal kompletną ekspozycję zdarza się stosunkowo rzadko. Na rynku kolekcjonerskim znaczenie mają także wygląd okazu, historia odkrycia oraz możliwość wystawienia go w muzeum lub prywatnej kolekcji.

Według Sotheby’s „Jodi” stała się drugim najdroższym szkieletem dinozaura sprzedanym na aukcji. Rekord należał do szkieletu tyranozaura „Gus”, który w lipcu 2026 roku osiągnął około 50,1 mln dolarów. W 2024 roku słynny stegozaur „Apex” został sprzedany za 44,6 mln dolarów. Każda z tych kwot obejmuje jednak indywidualny przedmiot o odmiennym stanie zachowania i historii.

Nie ma prostego przelicznika ceny na liczbę kości czy długość zwierzęcia. Wynik aukcji odzwierciedla także zainteresowanie kilku zamożnych nabywców, co może wywindować ostateczną ofertę ponad punkt odniesienia wyznaczony przez rzeczoznawców.

Nanotyrannus czy młody tyranozaur?

Nanotyrannus jest nazwą przypisywaną niewielkiemu drapieżnikowi spokrewnionemu z Tyrannosaurus rex. Część badaczy uważała w przeszłości, że odkrywane drobniejsze szkielety mogły należeć po prostu do młodych osobników T. rex. Inni wskazywali różnice w budowie czaszki i proporcjach ciała jako argument za odrębnym rodzajem. Sotheby’s przypomina o nowszej pracy naukowej Lindsay Zanno i Jamesa Napoliego, której wyniki silnie wspierają odrębność Nanotyrannusa; dawna dyskusja jest więc dziś w innym miejscu niż jeszcze kilka lat temu.

Właśnie dlatego dobrze zachowane okazy są ważne dla nauki. Pozwalają porównywać rozmiary kości, budowę uzębienia i tempo wzrostu poszczególnych zwierząt. Znaczenie może mieć również dokumentacja warstw geologicznych, z których pochodzi skamieniałość. Samo wystawienie szkieletu na sprzedaż nie rozstrzyga jednak sporu o klasyfikację.

W katalogu Sotheby’s wskazano wiek około 67 mln lat i pochodzenie z formacji Hell Creek w Montanie. Okaz ma około 5,97 m długości i około 2,9 m wysokości na stelażu. Podawana wysokość dotyczy przygotowanej ekspozycji, a nie w pełni pewnej rekonstrukcji pozycji żywego zwierzęcia.

Prywatne kolekcje a dostęp do badań

Wysokie ceny skamieniałości od lat wywołują debatę między kolekcjonerami, muzealnikami i paleontologami. Jeśli ważny okaz trafia do prywatnego właściciela, dostęp do niego może zależeć od jego zgody. W skrajnych przypadkach utrudnia to niezależne pomiary i ponowne sprawdzenie wcześniej opublikowanych analiz.

Z drugiej strony prywatne finansowanie wydobycia i konserwacji niektórych skamieniałości może przyczynić się do ich zabezpieczenia. Kluczowe jest jednak zachowanie dokumentacji naukowej oraz możliwość prowadzenia badań w przyszłości. To dwa odrębne zagadnienia: legalność sprzedaży i wartość naukowa materiału.

Podobne pytania pojawiają się przy ochronie zabytków, dzieł sztuki i obiektów muzealnych. Na TrybunaPolska.pl opisywaliśmy nowe sposoby konserwacji zbiorów muzealnych. W przypadku skamieniałości dodatkowym wyzwaniem jest utrzymanie dostępności danych i oryginalnych kości dla kolejnych pokoleń badaczy.

Nie ujawniono nazwiska kupującego

Według pierwszych doniesień po aukcji nazwisko nabywcy nie było publicznie znane. Nie oznacza to automatycznie, że szkielet trafi do prywatnego domu albo że zostanie zamknięty przed naukowcami. Kupujący może później wypożyczyć okaz instytucji badawczej, przekazać do muzeum lub udostępnić go na określonych zasadach.

To, co już wiadomo, jest wystarczająco niezwykłe: znalezisko odkryte w Montanie w 2019 roku stało się w 2026 roku przedmiotem jednej z najdroższych aukcji paleontologicznych. Za sprawą ceny „Jodi” trafiła do wiadomości nie tylko miłośników dinozaurów, lecz także osób zainteresowanych rynkiem dzieł i obiektów kolekcjonerskich.

Wartość naukowa szkieletu pozostaje niezależna od kwoty zapłaconej przez nabywcę. Jego dalsze losy pokażą, czy tak prestiżowa sprzedaż przełoży się również na dostępność materiału do badań i publicznych wystaw. O budowie okazu oraz sporze wokół nazwy opowiada materiał wideo Sotheby’s poświęcony Nanotyrannusowi.

Najważniejsze pytania i odpowiedzi

Za ile sprzedano szkielet Nanotyrannusa Jodi?

Ostateczna cena aukcyjna wyniosła 47,3 mln dolarów, łącznie z opłatami aukcyjnymi.

Gdzie znaleziono szkielet Jodi?

W 2019 roku w pokładach formacji Hell Creek w stanie Montana w USA.

Czy Nanotyrannus był młodym tyranozaurem?

To kwestia długo dyskutowana przez paleontologów. Okaz opisano jako Nanotyrannus cf. lancensis; sam wynik aukcji nie rozstrzyga klasyfikacji.

Kto kupił skamieniałość?

W chwili publikacji pierwszych relacji nabywca nie został publicznie ujawniony.

Źródła informacji

  • Sotheby’s – katalog aukcyjny „Jodi the Nanotyrannus” i opis skamieniałości
  • The Guardian – relacja z aukcji i kwota sprzedaży
  • Anadolu Agency – zestawienie rekordowych cen skamieniałości
  • CNN – opis wyjątkowości okazu i wyników licytacji
Ostatnio zmieniany środa, 28 październik 2026 07:55
Sylwester Niedzielski

Redaktor naczelny „Trybuny Polskiej”. Bez przerwy w pracy, zawsze ciekawy nowinek technologicznych. Pasjonat polityki i historii. Wierzy w ciągły rozwój. Motto: „Zawsze trzeba mieć plan”.

https://trybunapolska.pl/sylwester-niedzielski
load more hold SHIFT key to load all load all