Odchudzanie może w stosunkowo krótkim czasie wyraźnie zmienić wygląd sylwetki, jednak skóra nie zawsze nadąża za zmniejszającymi się obwodami ciała. Gdy utrata kilogramów przebiega bardzo szybko, tkanki mają mniej czasu na stopniową przebudowę i obkurczanie, dlatego skóra może pozostać wiotka, luźna lub tworzyć fałdy, zwłaszcza na brzuchu, ramionach, udach i piersiach. Wpływają na to również liczba utraconych kilogramów, wiek, jakość skóry oraz czas, przez jaki pozostawała ona rozciągnięta.
Co dzieje się ze skórą podczas odchudzania?
Skóra posiada naturalną zdolność do rozciągania się i dopasowywania do zmieniających się kształtów ciała. Jej sprężystość zapewniają przede wszystkim włókna kolagenowe i elastynowe znajdujące się w skórze właściwej. Gdy jednak tkanka tłuszczowa przez długi czas zwiększa swoją objętość, skóra pozostaje stale napięta, a jej struktury podporowe stopniowo tracą wytrzymałość i elastyczność.
Podczas odchudzania komórki tłuszczowe zmniejszają swoją objętość, przez co skóra traci dotychczasowe podparcie. Aby dopasować się do nowych obwodów, musi przebudować włókna podporowe i stopniowo zmniejszyć swoją powierzchnię. Proces ten przebiega znacznie wolniej niż utrata kilogramów, dlatego po szybkiej lub dużej redukcji skóra może pozostać luźna i tworzyć fałdy.
Zakres poprawy zależy od kondycji tkanek. Młoda, stosunkowo elastyczna skóra po niewielkim spadku masy ciała ma większą szansę na szybkie odzyskanie napięcia. Jeśli jednak była rozciągnięta przez wiele lat, widoczne są na niej liczne rozstępy albo redukcja objęła kilkadziesiąt kilogramów, jej pełne i samodzielne obkurczenie może nie być możliwe.
Co zwiększa ryzyko wiotkiej skóry po odchudzaniu?
Szybka utrata masy ciała nie zawsze musi prowadzić do pogorszenia kondycji skóry. Jej zdolność do obkurczania jest indywidualna i zależy zarówno od naturalnych cech organizmu, jak i od dotychczasowego stylu życia oraz przebiegu odchudzania. Istnieje jednak kilka czynników, które zwiększają ryzyko utraty jędrności. Należą do nich m.in.:
- liczba utraconych kilogramów – im bardziej radykalna zmiana masy ciała, tym więcej luźnej skóry może pozostać po odchudzaniu,
- czas trwania nadwagi lub otyłości – wieloletnie rozciągnięcie stopniowo osłabia włókna podporowe,
- tempo odchudzania – szybka redukcja pozostawia tkankom mniej czasu na dostosowanie się do nowych obwodów,
- wiek – wraz z upływem lat zmniejsza się ilość kolagenu i elastyny, a skóra wolniej się regeneruje,
- predyspozycje genetyczne – naturalna grubość, sprężystość i zdolność skóry do przebudowy są częściowo dziedziczne,
- promieniowanie UV i palenie – czynniki te przyspieszają degradację kolagenu i utratę elastyczności,
- ciąże i wcześniejsze wahania wagi – wielokrotne rozciąganie może utrudniać odzyskanie napięcia,
- utrata masy mięśniowej – mniejsza objętość mięśni sprawia, że skóra ma słabsze podparcie.
Znaczenie ma również okolica ciała. Skóra brzucha po dużej redukcji lub ciąży może zachowywać się inaczej niż skóra ramion czy ud. Rozstępy wskazują natomiast, że w głębszych warstwach doszło już do uszkodzenia struktur podporowych, co może ograniczać zdolność tkanek do obkurczenia.
Co można zrobić w domu, by poprawić wygląd skóry?
Domowe metody nie usuną dużych fałdów skórnych, ale mogą wspierać kondycję tkanek i poprawić ogólny wygląd sylwetki. Warto w tym celu:
- włączyć trening siłowy, który pomaga odbudować mięśnie i tworzy lepsze podparcie dla skóry,
- zadbać o odpowiednią ilość białka, witaminy C, cynku i zdrowych tłuszczów w codziennej diecie,
- regularnie nawilżać skórę, stosując balsamy z gliceryną, mocznikiem, ceramidami lub kwasem hialuronowym,
- chronić ciało przed promieniowaniem UV, aby nie przyspieszać dalszej degradacji włókien podporowych,
- unikać palenia tytoniu, które pogarsza ukrwienie tkanek i niekorzystnie wpływa na syntezę kolagenu.
Jeżeli mimo ustabilizowania masy ciała, regularnej aktywności fizycznej i właściwej pielęgnacji skóra nie odzyskuje oczekiwanego napięcia, można skonsultować się ze specjalistą w celu omówienia dostępnych metod postępowania. Wśród technologii wykorzystywanych w zabiegach modelowania sylwetki i poprawy jędrności skóry znajduje się Onda, wykorzystująca energię mikrofalową. Możliwość zastosowania tej metody, jej ograniczenia i potencjalne efekty wymagają indywidualnej oceny. Zabieg nie jest jednak odpowiednikiem chirurgicznego usuwania nadmiaru skóry po dużej utracie masy ciała.
Przed wykonaniem zabiegu Onda konieczna jest indywidualna kwalifikacja, uwzględniająca stan zdrowia, przyjmowane leki oraz ewentualne przeciwwskazania. Szczególnej oceny wymagają między innymi ciąża, karmienie piersią, aktywne infekcje, stany zapalne lub uszkodzenia skóry, choroby nowotworowe, zaburzenia czucia oraz obecność implantów w obszarze zabiegowym. Dokładne przeciwwskazania należy zweryfikować na podstawie aktualnej dokumentacji urządzenia. Po zabiegu mogą wystąpić przejściowe zaczerwienienie, obrzęk, tkliwość, uczucie ciepła lub miejscowe zaburzenia czucia. Możliwe są również poważniejsze powikłania, w tym oparzenia i uszkodzenia tkanek. Zakres ryzyka powinien zostać omówiony przed podjęciem decyzji o zabiegu.
Źródła: