niedziela, 01 listopad 2026 11:28

Indie: Tysiące ludzi protestują w Delhi

Oprac.:
Tysiące ludzi protestują w Delhi Tysiące ludzi protestują w Delhi Fot: pixabay/zdjęcie ilustracyjne

Tysiące demonstrantów wyszły w niedzielę 1 listopada na ulice Nowego Delhi w Indiach. Uczestnicy protestu domagają się ustąpienia szefa indyjskiej komisji wyborczej Gyanesha Kumara. Powodem jest kontrowersyjna aktualizacja list wyborców, z których usunięto ponad 130 milionów nazwisk. Opozycja oskarża władze o działania mogące pozbawić część obywateli prawa głosu. Komisja wyborcza odpiera te zarzuty.

Demonstrację zorganizowały ugrupowania opozycyjne skupione w sojuszu INDIA. W wydarzeniu uczestniczył Rahul Gandhi, jeden z najważniejszych polityków opozycji. Władze skierowały do zabezpieczenia zgromadzenia znaczne siły policji i służb bezpieczeństwa. Protest odbywa się w atmosferze narastającego od kilku tygodni napięcia politycznego.

Protesty w Delhi. Opozycja oskarża komisję wyborczą

Głównym miejscem niedzielnej demonstracji jest Ramlila Maidan, rozległy teren zgromadzeń publicznych w stolicy Indii. Według agencji Reuters tysiące uczestników protestowały przeciwko sposobowi aktualizowania rejestru wyborców. Na miejscu pojawiły się flagi narodowe i partyjne, a liderzy opozycji przemieszczali się na czele marszu.

Przed wydarzeniem policja rozmieściła funkcjonariuszy wyposażonych w tarcze i pałki oraz pojazdy do zabezpieczania zgromadzeń. Zapowiedziano również zmiany w organizacji ruchu. Protest ma charakter polityczny, ale uczestniczą w nim także młodzi aktywiści, którzy od tygodni krytykują sposób działania instytucji państwowych.

Indie już wcześniej były miejscem dużych demonstracji społecznych. W 2024 roku rolnicy protestowali w Delhi, domagając się gwarantowanych cen minimalnych za swoje produkty. Obecny spór dotyczy jednak zasad udziału obywateli w wyborach, a nie polityki rolnej.

Ponad 130 milionów nazwisk usuniętych z list wyborców

Największe kontrowersje dotyczą przeglądu rejestrów wyborczych. Według danych przytaczanych przez Reuters w wyniku aktualizacji usunięto ponad 130 milionów wpisów. Nie oznacza to automatycznie, że wszystkie te osoby zostały bezprawnie pozbawione możliwości głosowania. Spór dotyczy przede wszystkim zasad weryfikowania uprawnień i procedur przywracania wpisów.

Opozycja twierdzi, że proces może nieproporcjonalnie dotykać mniejszości, w tym społeczności muzułmańskiej. Przedstawiciele komisji wyborczej zaprzeczają politycznemu charakterowi działań. Utrzymują, że celem aktualizacji jest usuwanie nieaktualnych i nieuprawnionych wpisów, a osoby skreślone omyłkowo mogą ponownie się zarejestrować.

Reuters przytacza relację jednej z uczestniczek demonstracji, Reeny Mahto, która twierdzi, że czworo członków jej rodziny wykreślono z rejestru po błędnym uznaniu, że zmienili miejsce zamieszkania. To indywidualna relacja, która obrazuje zarzuty protestujących, ale sama nie rozstrzyga, jaka część wszystkich wykreśleń była nieprawidłowa.

Rząd Narendry Modiego odpowiada na protesty

Przedstawiciele rządzącej Indyjskiej Partii Ludowej (BJP) odrzucają oskarżenia o manipulowanie listami wyborczymi. Minister zdrowia Jagat Prakash Nadda ostro skrytykował niedzielną demonstrację, zarzucając jej organizatorom próbę destabilizacji sytuacji politycznej. Opozycja odpowiada, że domaga się przejrzystości oraz odpowiedzialności osób nadzorujących system wyborczy.

Konflikt dotyka szerszego problemu zaufania do instytucji państwowych. W Indiach regularnie powracają spory dotyczące praw obywatelskich, niezależności instytucji oraz ochrony mniejszości. Innym przykładem napięć wokół praw obywatelskich była opisana wcześniej sprawa Bilkis Bano, która wywołała debatę o praworządności i sprawiedliwości.

Co dalej z protestami w Indiach?

Niedzielny marsz jest kolejnym etapem demonstracji trwających od końca września. Organizacje młodzieżowe i ugrupowania opozycyjne zapowiadają dalsze działania na rzecz zmian w komisji wyborczej. Nie przedstawiono jednak rozstrzygnięcia, które zakończyłoby obecny spór.

Najbliższe dni pokażą, czy presja uliczna doprowadzi do dodatkowej kontroli wykreśleń z list wyborczych lub rozmów z przedstawicielami protestujących. Indyjskie władze utrzymują, że aktualizacja rejestrów jest legalną procedurą administracyjną. Opozycja domaga się natomiast gwarancji, że żaden uprawniony obywatel nie utraci możliwości oddania głosu wskutek błędu.

Źródła informacji

  • Reuters
  • Associated Press
Ostatnio zmieniany niedziela, 01 listopad 2026 12:06
Sylwester Niedzielski

Redaktor naczelny „Trybuny Polskiej”. Bez przerwy w pracy, zawsze ciekawy nowinek technologicznych. Pasjonat polityki i historii. Wierzy w ciągły rozwój. Motto: „Zawsze trzeba mieć plan”.

https://trybunapolska.pl/sylwester-niedzielski
load more hold SHIFT key to load all load all