Wydrukuj tę stronę
niedziela, 11 kwiecień 2021 19:31

Koronka do Siedmiu Boleści Matki Bożej, czyli Matka Boża całe życie pełna mądrości i bólu

Oceń ten artykuł
(2 głosów)
Koronka do Siedmiu Boleści Matki Bożej Koronka do Siedmiu Boleści Matki Bożej fot: Sylwester Niedzielski

Wciąż niewielu ludzi odmawia Koronkę do Siedmiu Boleści Matki Bożej. A jest to bardzo piękna Modlitwa na Różańcu poświęcona siedmiu ciężkim, trudnym i smutnym wydarzeniom w życiu Maryi Matki Pana Jezusa. Najświętsza Maryja Panna poza siedmioma najbardziej bolesnymi wydarzeniami w życiu przeżyła jeszcze wiele innych też smutnych i trudnych wydarzeń.

Dlatego Matka Najświętsza jest nam tak bliska, gdyż doświadczyła bardzo dużo i w każdej sytuacji jest w stanie nas ludzi zrozumieć i orędować za nami u Swojego Syna, jak to zrobiła w Kanie Galilejskiej.

Boleści Matki Bożej

Koronka do Siedmiu Boleści Matki Bożej uwzględnia najbardziej tragiczne boleści, jak:

  1. Proroctwo Symeona, który w Świątyni podczas ofiarowania nowo narodzonego Pana Jezusa oznajmił Maryi, że Jej duszę miecz przeniknie, aby wyszły na jaw zamysły serc wielu. Jak ciężkie i trudne to były słowa dla uszu Matki, która stoi na progu macierzyństwa i słyszy złowieszcze proroctwo, które pozostanie w Jej głowie aż do śmierci Jej Syna.
  2. Drugą Boleść spowodowała ucieczka do Egiptu przed prześladowaniem ze strony złego władcy, który chciał zgładzić Dziecię. Był to wyjazd na kilka lat w nieznane i niepewne oraz odizolowanie od najbliższych, którzy pozostali na miejscu. Wyjazd do obcego kraju i obcych ludzi w poszukiwaniu bezpiecznego miejsca, jak i chleba na potrzeby dnia codziennego sprawił, że Święta Rodzina przeżywała wiele trudności.
  3. Następna Boleść, to poszukiwanie po przebytej pielgrzymce przez trzy dni zagubionego dwunastoletniego Jezusa, który pozostał w Świątyni. Jak ciężka jest świadomość tego, że zaginęło dziecko i nie wiadomo gdzie jest i co się z nim dzieje? Jest nie do wyobrażalnie ciężkie, gdyż w głowie snują się najgorsze scenariusze.
  4. Czwarta Boleść jest nie do opisania, kiedy Matka spotyka Swojego Syna umęczonego i zakrwawionego niosącego ciężki krzyż, na którym ma ponieść straszną śmierć przez ukrzyżowanie.
  5. Boleść piąta jest najstraszniejszą, bo kończy życie Pana Jezusa na ziemi. Jest to śmierć Pana Jezusa na drzewie krzyża.
  6. Szósta Boleść jest nie mniej bolesna i straszna, kiedy to martwe Ciało Syna spoczęło w ramionach Matki.
  7. Ostatnia siódma Boleść ukazuje ostatnie spojrzenie na Ciało Syna przed złożeniem Go w grobie. Jest to pożegnanie na ziemi, które jest niewyobrażalnie trudne i smutne.

Inne Boleści Matki Bożej

  • Maryja była jedynym i wymodlonym dzieckiem urodzonym, gdy rodzice nie byli już ludźmi młodymi. A więc nie doświadczyła Ona tego, co dzieci urodzone w młodych parach. Od dziecięcych lat musiała sprostać pomocy starszym rodzicom i wcześnie zmagać się z ich odejściem z tego świata.
  • Ponadto, jako trzyletnie dziecko i jako dopełnienie obietnicy złożonej Panu Bogu przez rodziców została odizolowana od nich na jakiś czas i przeznaczona na służbę Kościołowi.
  • Gdy była nastolatką doznała zaszczytu Zwiastowania Jej radosnej wieści o poczęciu i narodzeniu Syna Bożego. Było wtedy pełne obaw ze względu a wcześniejsze postanowienie poślubienia Świętego Józefa. Jak i udowodnienie Oblubieńcowi i ludziom swojej niewinności, gdyż sam fakt samotnej ciężarnej kobiety był nie do przyjęcia w ówczesnych czasach wśród Izraelitów.
  • Jeszcze innym wielce radosnym ale i trudnym wydarzeniem w życiu Maryi było wydanie na świat Pana Jezusa w trudnych warunkach i daleko od swoich.
  • Ponadto życie codzienne ludzi ubogich dwa tysiące lat temu było bardzo ciężkie, a takimi ubogimi ludźmi była Święta Rodzina. Każdy dzień nastręczał trosk związanych z egzystencją.
  • Ponadto Maryja wcześnie pozostała wdową. Było to pomiędzy dwunastym, a trzydziestym rokiem życia Jezusa Chrystusa. Dokładnie nie wiadomo, kiedy zmarł Święty Józef, bo to cichy Święty, lecz na pewno żył jeszcze podczas poszukiwań dwunastoletniego Jezusa zagubionego podczas pielgrzymki. Lecz nie żył już, gdy Pan Jezus w wieku 30 lat rozpoczynał Swoją wędrówkę i nauczanie. A więc Maryja zmagała się również z wdowim życiem i wszelkimi troskami takiego życia. A życie wdów w tamtych czasach i tamtych okolicznościach było bardzo ciężkie, lecz był jeszcze na ziemi Syn Maryi Jezus Chrystus.
  • Lecz nie wolno zapominać o tym, że po śmierci krzyżowej Swojego Syna Maryja pozostała zupełnie Sama nie licząc dalszych krewnych i świętego Jana, pod którego opiekę oddał Swoją Matkę Pan Jezus wisząc na krzyżu.