Spis treści
- Sejmik Mazowsza zezwolił na redukcję dzików bez limitu
- Wojewoda mazowiecki nie znalazł podstaw do unieważnienia uchwały
- Obrońcy praw zwierząt obserwują działania Lasów Miejskich w Warszawie
- Karol Podgórski o nocnych interwencjach i liczbie uśmierconych dzików
- FAQ
Sejmik Mazowsza zezwolił na redukcję dzików bez limitu
Pod koniec września 2026 roku Sejmik Województwa Mazowieckiego przyjął uchwałę umożliwiającą uśmiercanie dzików na terenie Warszawy bez wyznaczonego limitu liczbowego. O zmianę dotychczasowych zasad, wnioskował prezydent stolicy. Nowe regulacje mają obowiązywać przez dwa lata i odnoszą się do zwierząt uznanych za stwarzające nadzwyczajne zagrożenie dla ludzi. Zgodnie z uchwałą chodzi między innymi o dziki, które utraciły naturalny lęk przed człowiekiem i regularnie pojawiają się na terenach zurbanizowanych. Wcześniej obowiązywały dwa odrębne ograniczenia. Pierwsze pozwalało na odłów z uśmierceniem maksymalnie 400 dzików do 31 marca 2027 roku.
Drugie przewidywało odstrzał redukcyjny do 100 osobników do 31 grudnia 2026 roku. Wrześniowa decyzja zmieniła dotychczasowe zasady, rezygnując z liczbowego ograniczenia redukcji. Uchwała spotkała się ze sprzeciwem organizacji zajmujących się ochroną zwierząt oraz części ekspertów z zespołu do spraw dzikich zwierząt m.st. Warszawy, powołanego w czerwcu. Przeciwnicy nowych przepisów, wskazywali na ich wady prawne. Do wojewody mazowieckiego o unieważnienie uchwały zwróciła się między innymi Pracownia na rzecz Wszystkich Istot. Obecność dzików na osiedlach, jest przedmiotem interwencji także w innych miastach. Jednym z opisanych przypadków było potrącenie wózka z dzieckiem przez dzika w Krakowie.
Wojewoda mazowiecki nie znalazł podstaw do unieważnienia uchwały
Wojewoda mazowiecki przeprowadził postępowanie nadzorcze, dotyczące zgodności uchwały z obowiązującymi przepisami. Badano zarówno jej treść, jak i procedurę poprzedzającą przyjęcie dokumentu przez sejmik. Rzeczniczka wojewody Luiza Jurgiel-Żyła podkreśliła, że zadaniem organu nadzoru jest wyłącznie ocena prawna, a nie wybór sposobu postępowania wobec dzikich zwierząt. Uchwała otrzymała wcześniej pozytywne opinie trzech podmiotów, czyli Regionalnej Rady Ochrony Przyrody w Warszawie, Polskiego Związku Łowieckiego oraz Mazowieckiej Rady Działalności Pożytku Publicznego.
Przeprowadzona analiza nie wykazała naruszeń prawa, które uzasadniałyby stwierdzenie nieważności uchwały. Wojewoda nie znalazł więc podstaw do wydania rozstrzygnięcia nadzorczego. Rzeczniczka zaznaczyła również, że przyjęcie dokumentu nie oznacza automatycznego rozpoczęcia odstrzału wszystkich dzików pojawiających się w mieście. Uchwała określa warunki podejmowania działań wobec zwierząt stwarzających nadzwyczajne zagrożenie. Za sposób przeprowadzania konkretnych interwencji odpowiadają podmioty realizujące jej postanowienia.
Ocena ta musi opierać się na tych samych kryteriach prawnych, niezależnie od stanowisk i oczekiwań poszczególnych środowisk. Wojewoda może stwierdzić nieważność uchwały tylko wtedy, gdy istnieją ku temu podstawy prawne
Analiza nie wykazała naruszeń prawa uzasadniających stwierdzenie jej nieważności. W związku z tym nie ma podstaw do wydania rozstrzygnięcia nadzorczego
Określa warunki, w których dopuszczalne jest podejmowanie działań wobec zwierząt stwarzających nadzwyczajne zagrożenie. Kwestie dotyczące sposobu prowadzenia konkretnych działań pozostają w kompetencjach podmiotów odpowiedzialnych za jej wykonanie
Obrońcy praw zwierząt obserwują działania Lasów Miejskich w Warszawie
Stanowisko wojewody mazowieckiego, nie zakończyło działań przeciwników uchwały. Obrońcy praw zwierząt, skierowali do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, wniosek o wniesienie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Złożyli również samodzielną skargę i zwrócili się do Rzecznika Praw Obywatelskich. W ich ocenie, realizacja uchwały może stwarzać zagrożenie dla mieszkańców. Podnoszą również kwestię ochrony dzieci, które mogą być świadkami uśmiercania zwierząt na terenie miasta. W ostatnich miesiącach, dochodziło do interwencji zakończonych uśmierceniem dzików na warszawskich osiedlach, a także na placu zabaw.
Działania te wywoływały sprzeciw obrońców zwierząt i przypadkowych obserwatorów. W Warszawie powstała również nieformalna grupa mieszkańców sprzeciwiających się redukcji. Jej członkowie zaczęli obserwować pracowników Lasów Miejskich podczas nocnych dyżurów. W ubiegłym tygodniu zachęcali innych do śledzenia działań łowczych. Na profilu Nie Trzaskać Dzików na Facebooku poinformowali, że zauważyli wyjazdy nocnej zmiany po godzinie 20.00 i zaczęli jeździć za pracownikami od siedziby Lasów Miejskich. Według autorów wpisu, obserwowanie działań służb miejskich jest zgodne z prawem. Twierdzą również, że po zainteresowaniu mediów sprawą uśmiercanie zwierząt zaczęto prowadzić nocą.
Karol Podgórski o nocnych interwencjach i liczbie uśmierconych dzików
Dyrektor Lasów Miejskich Karol Podgórski potwierdził, że w ostatnich tygodniach pracownicy jednostki odnotowali przypadki śledzenia ich podczas wykonywania obowiązków służbowych. Wyjaśnił, że nocne dyżury nie są przeznaczone wyłącznie do prowadzenia działań związanych z redukcją dzików. Leśnicy reagują również na zgłoszenia dotyczące rannych dzikich zwierząt, w tym osobników poszkodowanych w kolizjach drogowych. Według dyrektora odłów dzików z uśmierceniem nie jest stałym elementem nocnych obowiązków. Ostatni zgłoszony przypadek śledzenia pracowników, miał miejsce w nocy z 10 na 11 października 2026 roku.
O zdarzeniu powiadomiono policję. W tym czasie na warszawskich Bielanach doszło do potrącenia łosia. Pracownicy Lasów Miejskich dotarli na miejsce dopiero po ponad godzinie. Zwierzę już nie żyło. Karol Podgórski ocenił, że działania polegające na śledzeniu pracowników utrudniają im wykonywanie obowiązków, w tym udzielanie pomocy rannym zwierzętom. Lasy Miejskie wcześniej podkreślały, że uśmiercanie dzików nie stanowi podstawowego sposobu reagowania na ich obecność w mieście. Według przedstawianych szacunków jedynie 2 procent interwencji kończyło się śmiercią zwierzęcia. Jednocześnie przekazane dane pokazują skalę przeprowadzonej redukcji.
Od początku 2026 roku do 15 października w Warszawie uśmiercono łącznie 481 dzików w ramach odstrzału redukcyjnego oraz odłowu z uśmierceniem. Dyskusja dotycząca zgód na odstrzał dzikich zwierząt pojawia się także poza stolicą. W Bukowsku wójt wystąpił o zgodę na odstrzał niedźwiedzia.
Tego rodzaju działania są naganne, ponieważ utrudniają pracownikom wykonywanie obowiązków służbowych, a tym samym uniemożliwiają niesienie pomocy rannym dzikim zwierzętom. Do takiej sytuacji doszło właśnie wspomnianej nocy
Uchwała Sejmiku Województwa Mazowieckiego, pozostaje w mocy po zakończeniu analizy przeprowadzonej przez wojewodę. Nie oznacza to jednak, zakończenia sporu o redukcję dzików w Warszawie. Organizacje prozwierzęce podjęły dalsze działania prawne, a mieszkańcy obserwują interwencje Lasów Miejskich. Jednocześnie służby miejskie wskazują na potrzebę wykonywania obowiązków związanych zarówno z obecnością dzików na terenach zabudowanych, jak i pomocą rannym zwierzętom.
FAQ
Czy w Warszawie obowiązuje limit uśmiercania dzików?
Nie. Uchwała przyjęta pod koniec września 2026 roku przez Sejmik Województwa Mazowieckiego, zezwala na redukcję dzików bez określonego limitu liczbowego w przypadkach nadzwyczajnego zagrożenia dla ludzi.
Ile dzików uśmiercono w Warszawie w 2026 roku?
Według danych Lasów Miejskich, od początku 2026 roku do 15 października uśmiercono 481 dzików w ramach odstrzału redukcyjnego oraz odłowu z uśmierceniem.
Dlaczego wojewoda mazowiecki nie unieważnił uchwały?
Przeprowadzona analiza prawna, nie wykazała naruszeń uzasadniających stwierdzenie nieważności uchwały. Wojewoda ocenił jej treść oraz procedurę poprzedzającą przyjęcie dokumentu.
Jak długo mają obowiązywać nowe zasady redukcji dzików w Warszawie?
Zgodnie z uchwałą Sejmiku Województwa Mazowieckiego, nowe zasady mają obowiązywać przez dwa lata.
Jakie dziki mogą zostać objęte redukcją?
Uchwała dotyczy zwierząt stwarzających nadzwyczajne zagrożenie dla ludzi, w tym dzików, które utraciły naturalny lęk przed człowiekiem i regularnie pojawiają się na terenach zurbanizowanych.
Czy obrońcy praw zwierząt zaskarżyli uchwałę?
Tak. Złożyli samodzielną skargę oraz wniosek do Prokuratury Okręgowej w Warszawie o wniesienie skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Zwrócili się również do Rzecznika Praw Obywatelskich.
Dlaczego mieszkańcy obserwują pracowników Lasów Miejskich?
Członkowie nieformalnej grupy sprzeciwiającej się redukcji dzików rozpoczęli obserwowanie nocnych działań łowczych. Na profilu Nie Trzaskać Dzików informowali, że zaczęli śledzić pracowników wyjeżdżających po godzinie 20.00.
Jakie limity odstrzału i odłowu obowiązywały wcześniej?
Wcześniejsze przepisy dopuszczały odłów z uśmierceniem do 400 dzików do 31 marca 2027 roku oraz odstrzał redukcyjny do 100 dzików do 31 grudnia 2026 roku.
Źródło: TVN24