Spis treści
- Płonna i atak z 23 kwietnia
- Marek Bańkowski i wniosek do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska
- Łukasz Lis i dane z gminy Bukowsko
- Regionalna dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie i projekt niedźwiedzi
Płonna i atak z 23 kwietnia
Do śmiertelnego zdarzenia doszło 23 kwietnia w Płonnej na Podkarpaciu. Miejsce znajdowało się około 1,5 kilometra w głębi lasu. To teren w pobliżu szczytu wzniesienia, gdzie gęsty las przechodzi w młodnik. Jest on stałym siedliskiem niedźwiedzi. 58-letnia kobieta była tam z 27-letnim synem i szukała poroży jeleni. Na krótką chwilę się rozdzielili. Około godziny 10.30, w czasie rozmowy telefonicznej, mężczyzna usłyszał krzyk matki.
Po kilkunastu minutach syn odnalazł matkę. Była nieprzytomna. Strażacy nie rozpoczęli reanimacji ze względu na rozległe obrażenia głowy. Lekarz stwierdził zgon. Sekcja zwłok potwierdziła, że kobieta zmarła w wyniku ataku niedźwiedzia. To zdarzenie stało się podstawą do działań władz gminy Bukowsko oraz służb ochrony środowiska.
Marek Bańkowski i wniosek do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska
Cztery dni po ataku, 27 kwietnia, wójt gminy Bukowsko Marek Bańkowski, skierował do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska wniosek o odstrzał niedźwiedzia. Urząd argumentował, że zwierzę może stanowić zagrożenie dla ludzi i zwierząt hodowlanych. Jacek Gomułka, kierownik Referatu Inwestycji, Planowania Przestrzennego, Spraw Komunalnych i Ochrony Środowiska, wyjaśnił stanowisko gminy.
"Ten osobnik stanowi realne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi oraz dla zwierząt hodowlanych. We wniosku nawiązaliśmy też do tragicznego zdarzenia z 23 kwietnia, kiedy niedźwiedź zabił kobietę. Dlatego uznaliśmy, że najbezpieczniejszym rozwiązaniem będzie jego eliminacja"- powiedział.
Tego samego dnia, urzędnicy z Bukowska wystąpili także do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie o zgodę na płoszenie i niepokojenie niedźwiedzia brunatnego. Zezwolenie otrzymali 29 kwietnia. 6 maja Urząd Gminy opublikował komunikat o możliwości płoszenia niedźwiedzi w sytuacji zagrożenia ludzi, zwierząt domowych oraz hodowlanych.
Najważniejsze informacje z decyzji i komunikatu urzędu:
- płoszenie może odbywać się przy zabudowaniach, szkołach, drogach i ciągach komunikacyjnych
- działania mogą być prowadzone przy obiektach infrastruktury krytycznej oraz na pastwiskach
- udział mogą brać policjanci, funkcjonariusze Straży Granicznej i Straży Leśnej
- mieszkańcy gminy mogą używać między innymi petard, pistoletów hukowych, klaksonów samochodowych, latarek, ręcznych miotaczy gazu oraz broni gazowej z gazem pieprzowym i gumowymi kulami
- broń gładkolufowa z amunicją niepenetracyjną wymaga stosownego pozwolenia
- zwierzęta nie mogą doznać uszczerbku ani ponieść śmierci podczas płoszenia
Jacek Gomułka zaznaczył, że zgoda na płoszenie nie zmieniła stanowiska gminy. Według niego takie działania przenoszą problem z jednej miejscowości do drugiej.
"Zgodę na płoszenie dostaliśmy, ale nasze stanowisko się nie zmienia - płoszenie niewiele daje. Przepłaszamy niedźwiedzia z jednej wioski do drugiej. My na chwilę mamy problem z głowy, ale mają go inni samorządowcy"
Łukasz Lis i dane z gminy Bukowsko
Śmiertelny atak w Płonnej, ponownie uruchomił dyskusję o bezpieczeństwie mieszkańców i turystów w Bieszczadach oraz Beskidach. Z danych Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie wynika, że od początku 2025 roku na terenie gminy Bukowsko odnotowano 9 zdarzeń z udziałem niedźwiedzi. Nie ma jednak pewności, że wszystkie przypadki zostały zgłoszone. Większość dotyczyła miejscowości Wola Sękowa. W 2025 roku w gminie Bukowsko potwierdzono 6 szkód spowodowanych przez niedźwiedzie, głównie w pasiekach, na łączną kwotę blisko 13 tysięcy złotych.
| Zakres danych | Informacja |
|---|---|
| Zdarzenia z udziałem niedźwiedzi w 2025 roku | 9 |
| Główna miejscowość wskazywana w zgłoszeniach | Wola Sękowa |
| Szkody w gminie Bukowsko w 2025 roku | 6 |
| Wartość szkód w 2025 roku | blisko 13 tysięcy złotych |
| Główne miejsce szkód | pasieki |
| Szkody w 2024 roku | 2 |
| Wnioski o płoszenie z gminy Bukowsko | 1 |
| Data wniosku o płoszenie | 27 kwietnia |
| Data zezwolenia | 29 kwietnia |
Łukasz Lis, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Rzeszowie, przekazał, że w tym czasie do urzędu trafił jeden wniosek dotyczący płoszenia niedźwiedzi z terenu gminy Bukowsko. Złożono go 27 kwietnia, po zdarzeniu w Płonnej. Zezwolenie wydano 29 kwietnia. Joanna Niedźwiecka, rzeczniczka prasowa Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, poinformowała, że wniosek wójta o odstrzał został skierowany do rzeszowskiego oddziału do zaopiniowania.
Zgodnie z przepisami zgoda na odstrzał niedźwiedzia może zostać wydana dopiero po wyczerpaniu innych możliwości. Istotne pozostaje też ustalenie, kto miałby odstrzelić zwierzę oraz jak potwierdzić, że chodzi o tego osobnika, który śmiertelnie ranił kobietę. Niedźwiedź nie ma obecnie obroży telemetrycznej. Nie można więc śledzić jego przemieszczania się.
Regionalna dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie i projekt niedźwiedzi
Przed ewentualną decyzją Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska służby mają spróbować odłowić zwierzę. Działania są częścią specjalnego "projektu niedźwiedzi" realizowanego przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Rzeszowie. W ramach tych działań przewidziano także próbę odłowienia niedźwiedzia z Płonnej.
"Planujemy pilotażowo odłowić w sumie 18 niedźwiedzi, wyposażyć je w obroże telemetryczne i monitorować ich aktywność. Czekamy również na zmianę przepisów dotyczących użycia broni gładkolufowej i amunicji gumowej, co pozwoli skuteczniej odpłaszać osobniki wchodzące w konflikt z ludźmi" - powiedział Łukasz Lis.
Łukasz Lis wskazał, że nie ma pewności, czy uda się schwytać dokładnie tego niedźwiedzia, który odpowiada za atak. Z miejsca zdarzenia i z ciała ofiary pobrano materiał genetyczny. Ma on umożliwić późniejsze porównanie z genotypem odłowionego zwierzęcia. Gdy niedźwiedź zostanie wyposażony w obrożę telemetryczną, służby będą mogły śledzić jego przemieszczanie się. Jeśli zbliży się do siedzib ludzkich, możliwe będzie jego odpłaszanie przy użyciu broni gładkolufowej z amunicją gumową.
W południowo-wschodniej Polsce bytuje blisko 200 niedźwiedzi. Najwięcej jest ich w Bieszczadach, Beskidzie Niskim i na Pogórzu Przemyskim. To około 90 procent polskiej populacji tego gatunku. Według szacunków Bartosza Pirgi na samym Podkarpaciu żyje około 100–120 osobników. Od 1952 roku niedźwiedzie w Polsce są objęte ścisłą ochroną gatunkową. Nie wolno ich zabijać, ranić, łapać, płoszyć, niepokoić, niszczyć ich siedlisk, przetrzymywać w niewoli ani handlować nimi, ich pogłowiem, skórami lub tłuszczem.
Naruszenie tych zakazów jest karalne. Grozi za nie grzywna, ograniczenie wolności, nawet do 5 lat więzienia. Sprawa z Płonnej trafiła więc do procedury, w której najpierw sprawdzane są inne rozwiązania niż odstrzał.
Bukowsko i okolice Płonnej na Podkarpaciu
Poniższa mapa pokazuje położenie gminy Bukowsko, w której znajduje się miejscowość Płonna opisana w artykule.
Źródło mapy: Google Maps. Mapa przedstawia Bukowsko oraz okolice miejscowości Płonna na Podkarpaciu.
FAQ
Kiedy doszło do śmiertelnego ataku niedźwiedzia w Płonnej?
Do śmiertelnego ataku niedźwiedzia doszło 23 kwietnia w Płonnej w gminie Bukowsko, około 1,5 kilometra w głębi lasu.
Kto wystąpił o zgodę na odstrzał niedźwiedzia?
O zgodę na odstrzał niedźwiedzia wystąpił Marek Bańkowski, wójt gminy Bukowsko.
Jakie działania mają zostać podjęte przed decyzją o odstrzale?
Przed ewentualną decyzją służby mają spróbować odłowić niedźwiedzia, założyć mu obrożę telemetryczną, monitorować jego ruchy i w razie potrzeby płoszyć go.
Ile niedźwiedzi ma zostać odłowionych w ramach projektu?
Plan zakłada pilotażowy odłów 18 niedźwiedzi, wyposażenie ich w obroże telemetryczne i monitorowanie ich aktywności.
Ile niedźwiedzi bytuje w południowo-wschodniej Polsce?
W południowo-wschodniej Polsce bytuje blisko 200 niedźwiedzi, głównie w Bieszczadach, Beskidzie Niskim i na Pogórzu Przemyskim.
Źródło: TVN24