Wydrukuj tę stronę
środa, 28 październik 2026 07:38

NBP nadal ma 90 miliardów pandemicznych obligacji

Oprac.:
NBP - pandemiczne obligacje NBP - pandemiczne obligacje Fot: Zdjęcie redakcyjne

Narodowy Bank Polski wciąż posiada obligacje skupione podczas pandemii o wartości sięgającej około 90 miliardów złotych. To mniej niż w szczytowym okresie programu, ale nadal kwota istotna dla rynku długu. Według analizy „Rzeczpospolitej” większość pozostałych papierów może znikać z bilansu banku centralnego stopniowo, wraz z terminami wykupu do 2030 roku.

Nie oznacza to, że NBP właśnie przeznaczył 90 miliardów złotych na nowe zakupy ani że państwo musi oddać całą tę sumę natychmiast. Chodzi o portfel obligacji nabytych na rynku wtórnym w latach 2020–2021. Jego wartość maleje, gdy kolejne serie zapadają i są wykupywane.

Temat wrócił w środę 28 października wraz z nową analizą danych banku centralnego i Ministerstwa Finansów. W centrum dyskusji znalazło się pytanie, czy bezpieczniej poczekać do terminów wykupu, czy próbować szybciej sprzedawać papiery inwestorom.

Spis treści:

Dlaczego NBP kupował obligacje podczas pandemii

W latach 2020–2021 bank centralny przeprowadził program skupu obligacji na rynku wtórnym w ramach strukturalnych operacji otwartego rynku. Celem było wsparcie płynności rynku finansowego i złagodzenie warunków finansowania gospodarki w czasie gwałtownego kryzysu. Państwo oraz instytucje publiczne emitowały wówczas dodatkowy dług na działania antykryzysowe.

Według analizy przedstawionej przez „Rzeczpospolitą” NBP kupił papiery o łącznej wartości nominalnej około 144 miliardów złotych. Około 82 miliardy stanowiły obligacje Skarbu Państwa, a około 62 miliardy papiery Banku Gospodarstwa Krajowego i Polskiego Funduszu Rozwoju. Te kategorie różnią się emitentem, ale wszystkie były elementem finansowania działań w okresie pandemii.

Zakupy na rynku wtórnym różnią się od bezpośredniego nabywania obligacji od emitenta. Ocena programu i jego zgodności z prawem pozostaje przedmiotem sporów politycznych i prawnych. Sam opis wartości portfela nie rozstrzyga zarzutów kierowanych wobec władz NBP.

Ile papierów zostało w bilansie banku centralnego

Na koniec lipca 2026 roku zaangażowanie NBP w skarbowe papiery wartościowe kupione w ramach programu spadło do 45,4 miliarda złotych. W szczytowym momencie wynosiło około 82 miliardów. Zmniejszenie tej części portfela wynikało przede wszystkim z zapadania i wykupu kolejnych serii.

Z analizy danych dotyczących obligacji BGK i PFR wynika, że ich pozostała wartość wynosiła około 44,6 miliarda złotych. Po zsumowaniu obu części otrzymujemy kwotę bliską 90 miliardów złotych. To przybliżenie odnoszące się do nominalnej wartości pozostających papierów, a nie do gotówki znajdującej się na rachunku banku.

Różnica między wartością nominalną obligacji a ich ceną rynkową może być istotna. Cena zależy między innymi od oprocentowania i czasu pozostałego do wykupu. Dlatego podawanie 90 miliardów jako natychmiastowej straty lub zysku NBP byłoby błędnym uproszczeniem.

Wykup obligacji ma potrwać do 2030 roku

Według wyliczeń przedstawionych w „Rzeczpospolitej” na pozostałą część 2026 roku przypada wykup papierów o wartości około 1,3 miliarda złotych. W 2027 roku ma to być 30,4 miliarda, w 2028 roku 13,6 miliarda, w 2029 roku 22,6 miliarda, a w 2030 roku 20,7 miliarda. Podane kwoty są harmonogramem zapadalności analizowanych serii, nie nowymi wydatkami budżetowymi w tych latach.

Największa część wykupów przypada więc na 2027 rok. Nie znaczy to jednak, że cała operacja zostanie zakończona już wtedy. Pozostałe serie będą zapadać stopniowo w kolejnych latach, aż do października 2030 roku.

Dla porównania z bieżącą polityką pieniężną warto odróżnić operacje na obligacjach od decyzji o stopach procentowych. O tych drugich pisaliśmy w materiale dotyczącym ostatnich zmian stóp procentowych RPP. Oba narzędzia wpływają na warunki finansowe, ale działają w odmienny sposób.

Dlaczego NBP nie sprzedaje wszystkiego od razu

Gdyby bank centralny wystawił dużą część portfela na sprzedaż w krótkim czasie, na rynku pojawiłaby się dodatkowa podaż obligacji. Inwestorzy musieliby znaleźć środki na ich zakup, a ceny papierów mogłyby znaleźć się pod presją. W takiej sytuacji rentowności obligacji mogłyby wzrosnąć, co wpływałoby na koszt finansowania długu.

Ekonomiści cytowani przez „Rzeczpospolitą” wskazują, że oczekiwanie do terminów wykupu jest rozwiązaniem mniej ingerującym w rynek. Nie wymaga nagłej sprzedaży dużego pakietu i pozwala zmniejszać bilans stopniowo. Nie jest to jednak równoznaczne z oficjalną zapowiedzią NBP dotyczącą każdego przyszłego działania.

Warto zachować tę różnicę, ponieważ według gazety NBP nie odpowiedział na pytania redakcji dotyczące dalszej strategii. Można więc mówić o przewidywaniach analityków opartych na dotychczasowym zachowaniu banku, ale nie o zatwierdzonym przez NBP nowym planie sprzedaży.

Co portfel obligacji oznacza dla polskiej gospodarki

Wygaszanie programu wpływa przede wszystkim na strukturę bilansu banku centralnego i sytuację na rynku długu. Nie jest bezpośrednim przelewem do gospodarstw domowych. Skutki dla zwykłego kredytobiorcy są pośrednie i zależą od wielu innych czynników, w tym polityki stóp procentowych i zachowania banków komercyjnych.

Ruchy rentowności obligacji mogą oddziaływać na koszt finansowania państwa, przedsiębiorstw i banków. Nie oznacza to jednak, że każdy wzrost rentowności automatycznie podnosi ratę konkretnego kredytu. Wiele umów ma własne zasady oprocentowania, a ich zmiana zależy od innych wskaźników.

Osoby zainteresowane domowym budżetem mogą sięgnąć także do wyjaśnienia, kiedy konsolidacja kredytów może być opłacalna. To inne zagadnienie niż zarządzanie portfelem obligacji NBP, ale pokazuje, jak ważne jest rozróżnianie kosztu finansowania od nominalnej kwoty zadłużenia.

Polityczny spór o skup obligacji nie został rozstrzygnięty

Program z czasów pandemii pozostaje przedmiotem sporu dotyczącego granic działania banku centralnego. Krytycy wskazują na ryzyko finansowania potrzeb państwa poprzez działania NBP oraz możliwy wpływ programu na inflację. Zwolennicy przypominają o nadzwyczajnych warunkach gospodarczych i konieczności zapewnienia płynności na rynku finansowym.

Rzetelna ocena wymaga uwzględnienia podstaw prawnych, okoliczności programu i porównania z działaniami innych banków centralnych. Nie da się jej sprowadzić do samego faktu posiadania obligacji w bilansie. Podobne programy prowadziły również EBC, amerykańska Rezerwa Federalna i Bank Anglii, choć miały one różne konstrukcje i skalę.

Dzisiejsza informacja dotyczy przede wszystkim wielkości pozostałego portfela i harmonogramu jego zapadalności. Właśnie te dane pozwalają ocenić, jak długo skutki pandemicznych operacji będą jeszcze widoczne w polskim systemie finansowym.

Harmonogram zapadalności obligacji w liczbach

Rok Wartość wykupu według analizy
2026 – pozostała część roku 1,3 mld zł
2027 30,4 mld zł
2028 13,6 mld zł
2029 22,6 mld zł
2030 20,7 mld zł

Wartości dotyczą terminów wykupu analizowanych papierów, nie planowanych nowych zakupów NBP.

FAQ – obligacje pandemiczne NBP

Ile obligacji z okresu pandemii ma jeszcze NBP?

Według analizy danych przedstawionej 28 października 2026 roku ich wartość nominalna może sięgać około 90 miliardów złotych.

Czy NBP kupuje teraz nowe obligacje za 90 miliardów?

Nie. Podana kwota dotyczy papierów pozostałych po skupie prowadzonym w latach 2020–2021.

Kiedy portfel może zostać wygaszony?

Z harmonogramu zapadalności analizowanych serii wynika, że wykupy rozciągają się do 2030 roku.

Dlaczego NBP nie sprzedaje obligacji natychmiast?

Duża sprzedaż mogłaby zwiększyć podaż papierów i wywołać presję na ich ceny. Eksperci wskazują na mniejsze zakłócenia przy oczekiwaniu do wykupu.

Czy 90 miliardów oznacza stratę NBP?

Nie. Jest to szacunkowa wartość nominalna portfela, której nie wolno utożsamiać z wynikiem finansowym banku.

Źródła informacji

Ostatnio zmieniany środa, 28 październik 2026 08:30
Sylwester Niedzielski

Redaktor naczelny „Trybuny Polskiej”. Bez przerwy w pracy, zawsze ciekawy nowinek technologicznych. Pasjonat polityki i historii. Wierzy w ciągły rozwój. Motto: „Zawsze trzeba mieć plan”.

https://trybunapolska.pl/sylwester-niedzielski