Wydrukuj tę stronę
wtorek, 03 listopad 2026 09:36

Etiopia: WHO alarmuje po atakach na cywilów

Oprac.:
Etiopia: WHO alarmuje po atakach Etiopia: WHO alarmuje po atakach Fot: Pixabay / zdjęcie poglądowe

Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega, że przemoc w etiopskich regionach Amhara i Tigraj pogarsza sytuację ludności cywilnej oraz utrudnia działanie szpitali. Wśród ofiar ostatnich ataków są dzieci.

Ostrzeżenie szefa WHO

Dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus zwrócił uwagę na doniesienia o atakach na ludność cywilną w regionach Amhara i Tigraj. Według Associated Press wśród ofiar były dzieci, w tym noworodek. Szef organizacji nie podał jednak pełnego bilansu, dat wszystkich zdarzeń ani sprawców. Tych luk nie należy wypełniać domysłami.

Organizacja Narodów Zjednoczonych przekazała ostrzeżenie o narastającym zagrożeniu dla systemu opieki zdrowotnej. To ważne również dlatego, że dostęp do szpitala zależy nie tylko od istnienia budynku, lecz także od bezpiecznych dróg, personelu, leków i możliwości transportu rannych.

Atak na obóz przesiedleńców

Reuters opisał wcześniejszy atak dronów na obóz Jari 2 w regionie Amhara. Według źródeł uczestniczących w akcji ratunkowej zginęło co najmniej 15 osób, w tym pięcioro dzieci. Obóz dawał schronienie ponad 1700 ludziom uciekającym przed przemocą. Nie ustalono wiarygodnie, kto przeprowadził atak ani dlaczego obóz został trafiony.

Przedstawiciele lokalnej społeczności relacjonowali kolejne eksplozje, a osoby ocalałe znalazły schronienie w szkole. Władze lokalne mówiły o organizowaniu leczenia rannych. To konkretny przykład sytuacji, w której ludzie już wcześniej zmuszeni do opuszczenia domów ponownie stają się ofiarami przemocy.

Dlaczego szpitale są na granicy wydolności

Według AP placówki medyczne borykają się z brakami personelu, lekarstw i wyposażenia. Problemy pogłębiają ograniczone możliwości transportu ambulansami i brak bezpieczeństwa na trasach dostaw. Nawet gdy pomoc medyczna jest dostępna w jednym mieście, dotarcie do niej może być dla mieszkańców sąsiednich miejscowości niemożliwe.

Zagrożenie obejmuje także pacjentów niezwiązanych bezpośrednio z walkami: kobiety w ciąży, dzieci wymagające rutynowej opieki, osoby z przewlekłymi chorobami i ofiary wypadków. Kryzys szpitali może zatem prowadzić do szkód zdrowotnych wykraczających poza bezpośredni bilans starć.

Konflikt wykracza poza jedną prowincję

Etiopia pozostaje krajem o skomplikowanej sytuacji bezpieczeństwa. W regionach północnych doszło do ponownego nasilenia walk, które osłabiły porozumienie pokojowe z listopada 2022 roku. Przemoc i napięcia dotyczą także Amhary oraz Oromii. Poszczególnych zdarzeń nie wolno jednak łączyć automatycznie w jedną operację ani przypisywać wszystkim tym samym sprawcom.

Associated Press informowała ponadto o odrębnych doniesieniach etiopskiego Kościoła prawosławnego dotyczących zabójstw chrześcijan w Oromii. Amerykański ambasador zaapelował o zbadanie tych informacji. To pokazuje, że rzetelny opis sytuacji wymaga rozdzielania zdarzeń i wskazywania źródła każdego bilansu.

Dostawy pomocy pod presją

WHO i inne agencje ONZ pracują nad dostarczaniem zaopatrzenia medycznego. Sam transport leków nie rozwiązuje jednak problemu, jeżeli drogi są niebezpieczne, a pracownicy placówek nie mogą wykonywać obowiązków. Szef WHO apeluje o ochronę ludności cywilnej i bezpieczny dostęp humanitarny.

Dla organizacji pomocowych kluczowe są stabilne korytarze dostaw i możliwość niezależnego ustalania potrzeb. Przerwanie łańcucha zaopatrzenia oznacza, że nawet podstawowe zabiegi i leczenie infekcji mogą być utrudnione. Nie ma podstaw do podawania niezweryfikowanych liczb dotyczących skali niedoborów.

Co pozostaje do wyjaśnienia

Nie wszystkie doniesienia o ofiarach i atakach mają pełne niezależne potwierdzenie. Brakuje także ustaleń pozwalających jednoznacznie przypisać odpowiedzialność za część uderzeń. Informowanie o tych ograniczeniach jest szczególnie ważne podczas konfliktu, gdy dostęp dziennikarzy i organizacji humanitarnych bywa ograniczony.

Najpilniejsze potrzeby to ochrona cywilów, leczenie rannych i przywrócenie ciągłości podstawowej opieki medycznej. Bez poprawy bezpieczeństwa pomoc doraźna będzie stale narażona na przerwy, a ludność może być zmuszona do kolejnych ucieczek.

Najważniejsze punkty

  • Dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus zwrócił uwagę na doniesienia o atakach na ludność cywilną w regionach Amhara i Tigraj.
  • Reuters opisał wcześniejszy atak dronów na obóz Jari 2 w regionie Amhara.
  • Według AP placówki medyczne borykają się z brakami personelu, lekarstw i wyposażenia.

Źródła informacji

Associated Press, Organizacja Narodów Zjednoczonych, Reuters

Ostatnio zmieniany wtorek, 03 listopad 2026 10:20
Sylwester Niedzielski

Redaktor naczelny „Trybuny Polskiej”. Bez przerwy w pracy, zawsze ciekawy nowinek technologicznych. Pasjonat polityki i historii. Wierzy w ciągły rozwój. Motto: „Zawsze trzeba mieć plan”.

https://trybunapolska.pl/sylwester-niedzielski