Na 20 października 2026 roku nie ma oficjalnego porozumienia w sprawie organizacji trójstronnego szczytu ani jego programu. Kreml potwierdził jedynie, że rozważano taką możliwość. Tymczasem Ukraina sprzeciwia się negocjowaniu jej przyszłości bez udziału Kijowa. Propozycja Putina rodzi również pytania o bezpieczeństwo Polski, rolę NATO i możliwość zawierania porozumień między mocarstwami ponad głowami europejskich sojuszników.
Dlaczego pojawia się określenie „druga Jałta”? W lutym 1945 roku Stalin, Roosevelt i Churchill negocjowali powojenny porządek w Europie, w tym granice i przyszły rząd Polski, bez udziału polskich władz. Przeczytaj obszerne opracowanie konferencji jałtańskiej z 1945 roku, jej postanowień oraz konsekwencji dla Polski i Europy. To historyczne wydarzenie pozwala zrozumieć obawy związane z obecną propozycją Kremla. Nie oznacza jednak, że trzy współczesne mocarstwa uzgodniły już podział stref wpływów.
Spis treści:
- Putin proponuje spotkanie trzech mocarstw. Co wiadomo o jego planie
- Kiedy i gdzie może dojść do spotkania Trumpa, Putina i Xi Jinpinga
- Czym jest druga Jałta i dlaczego Putin chce nowego układu mocarstw
- Jałta 1945. Jak Stalin, Roosevelt i Churchill decydowali o przyszłości Polski
- Dlaczego Donald Trump chce spotkania z Putinem i Xi Jinpingiem
- Dlaczego Władimir Putin chce drugiej Jałty i czego oczekuje od Trumpa
- Dlaczego Xi Jinping może uczestniczyć w rozmowach i jakie interesy mają Chiny
- Broń nuklearna, rosyjska ropa i wielkie interesy. O co toczy się gra
- Ukraina bez miejsca przy stole. Dlaczego Kijów ostrzega przed nową Jałtą
- Europa ponad głowami której mogą zapaść decyzje. Co z NATO i Unią Europejską
- Czy Polsce grozi druga Jałta. Co oznaczałby układ Trumpa, Putina i Xi Jinpinga
- Czy dojdzie do drugiej Jałty. Trzy scenariusze i największe niewiadome
- FAQ – pytania o drugą Jałtę, Putina, Trumpa i Xi Jinpinga
Putin proponuje spotkanie trzech mocarstw. Co wiadomo o jego planie
Informacje o rosyjskiej propozycji opublikował „The Wall Street Journal”. Dziennik, powołując się na osoby zaznajomione z rozmowami, podał, że Władimir Putin zaproponował spotkanie z Donaldem Trumpem i Xi Jinpingiem w celu omówienia zakończenia wojny w Ukrainie na warunkach korzystnych dla Rosji.
Pomysł miał pojawić się podczas rozmowy telefonicznej Putina z Trumpem 9 października 2026 roku. Jednym z rozważanych miejsc spotkania jest chińskie Shenzhen, gdzie w listopadzie odbędzie się szczyt Współpracy Gospodarczej Azji i Pacyfiku, czyli APEC.
Najbardziej kontrowersyjnym elementem doniesień jest proponowany skład rozmów. Przy stole mieliby zasiąść przywódcy Rosji, Stanów Zjednoczonych i Chin. Nie przewidziano natomiast udziału prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
19 października rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow potwierdził, że temat hipotetycznego spotkania pojawił się w rozmowach. Jednocześnie zaznaczył, że nie przedstawiono konkretnych propozycji ani nie uzgodniono programu negocjacji.
Oznacza to, że doniesienia o możliwym szczycie mają podstawy w rzeczywistych kontaktach dyplomatycznych. Nie można jednak przedstawiać go jako wydarzenia już zaplanowanego.
Nie potwierdzono również istnienia gotowego dokumentu dotyczącego podziału świata na strefy wpływów. Określenie „druga Jałta” odnosi się do doniesień o rosyjskich ambicjach i historycznej analogii, a nie do podpisanego porozumienia.
W kolejnych dniach pojawiły się wypowiedzi przedstawicieli wszystkich trzech państw. Pokazały one istotne różnice dotyczące tego, o czym właściwie miałoby się rozmawiać.
Kiedy i gdzie może dojść do spotkania Trumpa, Putina i Xi Jinpinga
Potencjalnym terminem rozmów jest druga połowa listopada 2026 roku. W dniach 18–19 listopada w Shenzhen odbędzie się 33. spotkanie przywódców gospodarek APEC. Jego data została oficjalnie potwierdzona przez chińskie władze.
APEC skupia 21 gospodarek regionu Azji i Pacyfiku, w tym Stany Zjednoczone, Chiny i Rosję. Organizacja zajmuje się przede wszystkim współpracą gospodarczą, handlem oraz rozwojem regionu.
Samo posiedzenie APEC nie jest konferencją pokojową dotyczącą Ukrainy. Spotkania dwustronne lub wielostronne mogą jednak odbywać się przy okazji takich wydarzeń.
Trump zapowiedział uczestnictwo w listopadowym szczycie. To nie oznacza automatycznie zgody na odrębne trójstronne negocjacje z Putinem i Xi Jinpingiem.
Chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zostało zapytane o możliwość takiego spotkania 19 i 20 października. Rzeczniczka Mao Ning nie potwierdziła jego organizacji i poinformowała, że nie ma w tej sprawie dodatkowych informacji.
Najważniejsze ustalenia można zestawić z informacjami, które nadal pozostają niepotwierdzone.
| Zagadnienie | Stan informacji na 20 października 2026 roku |
|---|---|
| Inicjator propozycji | Władimir Putin, według doniesień „The Wall Street Journal” |
| Potencjalni uczestnicy | Donald Trump, Władimir Putin i Xi Jinping |
| Możliwe miejsce | Shenzhen w Chinach |
| Możliwy termin | 18–19 listopada 2026 roku, przy okazji szczytu APEC |
| Temat proponowany przez Rosję | Warunki zakończenia wojny w Ukrainie, według źródeł WSJ |
| Priorytet wskazywany przez Trumpa | Kontrola zbrojeń nuklearnych i rozbrojenie |
| Stanowisko Chin | Brak oficjalnego potwierdzenia udziału Xi Jinpinga |
| Udział Ukrainy | Nie został przewidziany w opisywanym trójstronnym formacie |
| Status spotkania | Propozycja bez uzgodnionej agendy i formalnego potwierdzenia |
18–19 listopada to potwierdzona data szczytu APEC, a nie potwierdzona data negocjacji Trumpa, Putina i Xi Jinpinga. To rozróżnienie jest szczególnie ważne, ponieważ organizacja takiego spotkania wymagałaby zgody wszystkich zainteresowanych stron.
Czym jest druga Jałta i dlaczego Putin chce nowego układu mocarstw
W polityce międzynarodowej określenie „druga Jałta” oznacza obawę przed porozumieniem największych potęg, które ustalałyby zasady bezpieczeństwa, granice wpływów lub przyszłość innych państw bez ich bezpośredniego udziału.
W kontekście obecnych doniesień chodzi przede wszystkim o możliwość uzgadniania warunków zakończenia wojny w Ukrainie przez Waszyngton, Moskwę i Pekin. Taki układ wykluczałby z pierwszej fazy rozmów władze państwa, którego wojna bezpośrednio dotyczy.
Według relacji „The Wall Street Journal” Putin liczy na negocjacje przypominające spotkanie wielkich mocarstw, które mogłyby uzgodnić wzajemne interesy i nowe zasady stosunków międzynarodowych.
Nie byłaby to pierwsza próba uzyskania przez Moskwę szczególnego wpływu na europejskie bezpieczeństwo.
17 grudnia 2021 roku rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało projekty porozumień skierowanych do Stanów Zjednoczonych i NATO. Rosja domagała się między innymi rezygnacji z dalszego rozszerzania Sojuszu, ograniczenia zachodniej aktywności wojskowej w Europie Wschodniej oraz specjalnych gwarancji dotyczących Ukrainy.
Projekty obejmowały również ograniczenia rozmieszczania określonych sił i uzbrojenia. W praktyce część żądań podważała możliwość samodzielnego decydowania przez państwa regionu o własnym bezpieczeństwie.
Ośrodek Studiów Wschodnich analizował wówczas rosyjskie propozycje jako próbę wymuszenia zasadniczych zmian w europejskim systemie bezpieczeństwa.
Rosyjska koncepcja nie sprowadza się więc wyłącznie do przyszłości Ukrainy. W szerszym ujęciu dotyczy również tego, czy Moskwa może uzyskać uprzywilejowany wpływ na decyzje państw znajdujących się w jej sąsiedztwie.
W takim modelu wielkie mocarstwa miałyby uzgadniać najważniejsze sprawy między sobą. Mniejsze państwa mogłyby otrzymać ograniczoną możliwość przeciwstawienia się takim ustaleniom.
Nie ma jednak dowodów, że Stany Zjednoczone lub Chiny zaakceptowały taki model. Doniesienia o rosyjskich oczekiwaniach nie są równoznaczne z porozumieniem trzech przywódców.
Jałta 1945. Jak Stalin, Roosevelt i Churchill decydowali o przyszłości Polski
Historyczna konferencja jałtańska odbyła się od 4 do 11 lutego 1945 roku na Krymie. Uczestniczyli w niej Józef Stalin, prezydent Stanów Zjednoczonych Franklin Delano Roosevelt i brytyjski premier Winston Churchill.
II wojna światowa zbliżała się do końca. Armia Czerwona zajmowała znaczną część Europy Środkowo-Wschodniej, a zachodni alianci przygotowywali się do ostatecznego pokonania Niemiec.
Polska nie została zaproszona do negocjacji, mimo że od 1939 roku walczyła przeciwko III Rzeszy i posiadała legalny rząd działający na emigracji.
W Jałcie przyjęto zasadę przebiegu polskiej granicy wschodniej wzdłuż linii Curzona. Oznaczało to utratę większości przedwojennych Kresów Wschodnich. Zapowiedziano jednocześnie nabytki terytorialne na zachodzie.
Uzgodniono również powstanie Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej i przeprowadzenie wolnych wyborów. W kolejnych latach obietnice te nie zostały zrealizowane zgodnie z demokratycznymi zasadami.
Polska znalazła się pod dominacją Związku Radzieckiego. Powojenne represje i przejęcie władzy przez komunistów rozpoczęły okres opisany szerzej w opracowaniu dotyczącym stalinizmu w Polsce.
Współczesne porównanie nie oznacza, że sytuacja z 1945 roku może zostać dokładnie odtworzona. Wtedy Stalin dysponował Armią Czerwoną zajmującą znaczną część Europy. Dzisiaj państwa europejskie należą do NATO i Unii Europejskiej, a układ polityczny oraz wojskowy jest zasadniczo inny.
Historyczna analogia dotyczy przede wszystkim sposobu podejmowania decyzji. Państwa bezpośrednio zainteresowane własnym bezpieczeństwem obawiają się sytuacji, w której najważniejsze ustalenia zapadłyby bez ich udziału.
Dlaczego Donald Trump chce spotkania z Putinem i Xi Jinpingiem
Donald Trump przedstawia możliwość spotkania trzech przywódców inaczej niż rosyjskie źródła opisujące propozycję Putina. Amerykański prezydent wskazuje przede wszystkim na potrzebę ograniczenia zagrożenia nuklearnego.
19 października Trump powiedział dziennikarzom przed Białym Domem, że rozmowy mogłyby dotyczyć broni jądrowej i rozbrojenia. Dodał, że prawdopodobnie pojawiłyby się również sprawy handlowe.
To ważna różnica. Według WSJ Putin chciałby wykorzystać spotkanie do rozmów o korzystnym dla Rosji zakończeniu wojny w Ukrainie. Trump publicznie wskazuje natomiast na znacznie szerszy temat strategiczny.
Trump chce nowego porozumienia nuklearnego z Rosją i Chinami
5 lutego 2026 roku wygasł traktat New START, będący ostatnim obowiązującym porozumieniem ograniczającym strategiczne arsenały nuklearne Stanów Zjednoczonych i Rosji.
Traktat przewidywał między innymi limit 1550 rozmieszczonych strategicznych głowic jądrowych, liczonych zgodnie z jego zasadami, oraz ograniczenia dotyczące systemów przenoszenia broni nuklearnej.
Jego wygaśnięcie oznacza brak traktatowych limitów tego rodzaju między dwoma największymi mocarstwami nuklearnymi. Trump chce wynegocjować nowy układ, w którym uczestniczyłyby także Chiny.
Problem polega na tym, że Pekin odrzuca obecnie takie rozwiązanie. Chińskie władze wskazują, że ich arsenał nuklearny jest znacznie mniejszy niż amerykański i rosyjski.
Dla Trumpa nawet rozpoczęcie negocjacji rozbrojeniowych mogłoby stanowić istotny rezultat dyplomatyczny. Zawarcie rzeczywistego porozumienia wymagałoby jednak uzgodnienia kontroli zbrojeń, zasad weryfikacji i ograniczeń akceptowalnych dla wszystkich stron.
Gospodarka, ceny paliw i wybory w Stanach Zjednoczonych
Drugim istotnym czynnikiem jest sytuacja gospodarcza USA. Trump próbuje ograniczyć presję związaną z wysokimi cenami paliw, które mają znaczenie dla amerykańskich gospodarstw domowych i przedsiębiorstw.
W październiku administracja amerykańska podjęła decyzje ułatwiające handel rosyjskim olejem napędowym. Trump odroczył także stosowanie części nowych sankcji wobec Moskwy, powołując się na interes narodowy.
Działania te wywołały spór polityczny w Waszyngtonie. Krytycy obawiają się, że zmniejszają presję gospodarczą na Rosję, która nadal prowadzi działania wojenne przeciwko Ukrainie.
Na początku listopada 2026 roku w Stanach Zjednoczonych odbędą się wybory do Kongresu. Ceny paliw i koszty życia są istotnymi kwestiami dla amerykańskich wyborców.
Reuters wskazuje, że część rosyjskich polityków interpretuje decyzje Trumpa właśnie przez pryzmat sytuacji wewnętrznej w USA. Nie oznacza to jednak, że motyw wyborczy został oficjalnie potwierdzony przez Biały Dom.
Trump nadal chce zakończyć wojnę w Ukrainie
Trump wielokrotnie zapowiadał szybkie zakończenie rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie. Dotychczas nie udało mu się osiągnąć tego celu.
W październiku 2026 roku stosunki między Waszyngtonem a Kijowem ponownie się pogorszyły. Amerykański prezydent publicznie krytykował Wołodymyra Zełenskiego i sugerował, że Ukrainę powinien reprezentować inny negocjator.
Według Associated Press spór dotyczy także amerykańskiego wsparcia wojskowego, dostaw uzbrojenia i pomocy wywiadowczej.
Trump może uważać, że bezpośrednie rozmowy z Putinem pozwolą przełamać impas. Nie wiadomo jednak, jakie ustępstwa Moskwa byłaby gotowa zaakceptować.
Motywacje Trumpa obejmują więc co najmniej trzy obszary – kontrolę zbrojeń, interesy gospodarcze i próbę osiągnięcia porozumienia dyplomatycznego. Nie ma potwierdzenia, że amerykański prezydent zgodził się na rosyjską koncepcję podziału stref wpływów.
Dlaczego Władimir Putin chce drugiej Jałty i czego oczekuje od Trumpa
W przypadku Władimira Putina najważniejszym celem opisywanej przez WSJ propozycji jest uzyskanie korzystnych dla Rosji warunków zakończenia wojny w Ukrainie.
Spotkanie z przywódcami Stanów Zjednoczonych i Chin miałoby jednak również znaczenie symboliczne. Rosja znalazłaby się w centrum rozmów z dwoma największymi gospodarkami świata.
Dla Kremla byłby to sposób na podkreślenie, że Moskwa pozostaje mocarstwem, którego nie można pominąć przy rozstrzyganiu najważniejszych problemów bezpieczeństwa międzynarodowego.
Ukraina i rosyjskie żądania terytorialne
Rosja od początku pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 roku próbuje narzucić Ukrainie warunki dotyczące terytorium, bezpieczeństwa oraz jej przyszłych związków z Zachodem.
Moskwa nie zrezygnowała z roszczeń wobec zajętych ukraińskich ziem. Sprzeciwia się również członkostwu Ukrainy w NATO.
Porozumienie mocarstw zawarte bez bezpośredniego udziału Kijowa mogłoby zostać wykorzystane przez Rosję do wywierania dodatkowej presji na ukraińskie władze.
Nie oznacza to jednak, że amerykański prezydent mógłby samodzielnie przekazać Rosji terytoria Ukrainy. Suwerenność państwa, międzynarodowe uznanie granic i faktyczna kontrola wojskowa to odrębne kwestie.
Każde trwałe zakończenie konfliktu wymagałoby rozwiązania problemów, które od lat dzielą Moskwę i Kijów.
Putin chce rozmawiać bezpośrednio z największymi mocarstwami
Dla rosyjskiego przywódcy sam format negocjacji może mieć znaczenie porównywalne z ich przedmiotem.
W przypadku spotkania trójstronnego Rosja prowadziłaby rozmowy bezpośrednio z USA i Chinami, a przedstawiciele Ukrainy oraz Unii Europejskiej nie uczestniczyliby w tym konkretnym formacie.
Oznaczałoby to możliwość przedstawienia przez Moskwę własnych żądań jako elementu szerszych negocjacji dotyczących bezpieczeństwa światowego.
Taka konstrukcja rozmów odpowiadałaby wieloletnim rosyjskim postulatom uznania szczególnych interesów bezpieczeństwa Moskwy w Europie Wschodniej.
Nie ma jednak dowodów, że Stany Zjednoczone i Chiny zgodziły się traktować Europę jako obszar, którego przyszłość mogą uzgadniać bez jej udziału.
Sankcje i dyplomatyczne korzyści dla Kremla
Rosja pozostaje objęta rozbudowanymi sankcjami gospodarczymi związanymi z agresją na Ukrainę. Obejmują one między innymi określone instytucje finansowe, przedsiębiorstwa, technologie i sektory gospodarki.
Październikowe decyzje administracji Trumpa dotyczące części restrykcji i handlu rosyjskim olejem napędowym wywołały zainteresowanie Moskwy. Większość amerykańskich sankcji wobec Rosji pozostaje jednak w mocy.
Rosyjscy politycy dostrzegają możliwość poprawy relacji z Waszyngtonem, ale według Reutersa część z nich obawia się nieprzewidywalności Trumpa.
Dla Putina trójstronny szczyt mógłby oznaczać wyjście z częściowej izolacji dyplomatycznej w sprawie wojny. Nie gwarantowałby jednak zniesienia sankcji ani zaakceptowania rosyjskich żądań terytorialnych.
Największą potencjalną korzyścią Putina byłoby przeniesienie rozmów o Ukrainie na poziom negocjacji między mocarstwami, w których Moskwa występowałaby jako jeden z głównych uczestników kształtowania międzynarodowego porządku.
Dlaczego Xi Jinping może uczestniczyć w rozmowach i jakie interesy mają Chiny
Chiny pozostają najważniejszym partnerem politycznym i gospodarczym Rosji spośród największych światowych mocarstw. Pekin rozwija współpracę z Moskwą, ale jednocześnie prowadzi własną politykę wobec Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej.
14 października 2026 roku rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow i szef chińskiej dyplomacji Wang Yi rozmawiali o współpracy dwustronnej oraz sytuacji międzynarodowej, w tym o Ukrainie i Iranie.
Kontakty te potwierdzają utrzymywanie bliskich relacji między obydwoma państwami. Nie dowodzą jednak, że Pekin zaakceptował rosyjską propozycję dotyczącą trójstronnego szczytu.
Chiny jako trzecie mocarstwo przy stole
Ewentualne spotkanie Xi Jinpinga z Trumpem i Putinem podkreślałoby znaczenie Chin w światowej dyplomacji.
Pekin mógłby wykorzystać rozmowy do przedstawienia własnego stanowiska wobec wojny w Ukrainie, międzynarodowego bezpieczeństwa i współpracy gospodarczej.
Sam udział w takim wydarzeniu nie oznaczałby jednak poparcia chińskich władz dla wszystkich rosyjskich postulatów.
Chiny mają także istotny interes w utrzymaniu stabilnych stosunków handlowych z Europą. Unia Europejska pozostaje jednym z najważniejszych partnerów gospodarczych Pekinu.
Otwarta akceptacja porozumienia naruszającego suwerenność Ukrainy mogłaby pogorszyć relacje Chin z państwami europejskimi. To jeden z czynników, które należy uwzględnić przy analizie możliwej decyzji Xi Jinpinga.
Pekin nie chce równych ograniczeń nuklearnych
Najbardziej widoczna różnica między stanowiskiem Chin a propozycją Trumpa dotyczy broni jądrowej.
16 października chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podkreśliło, że potencjał nuklearny Chin jest znacznie mniejszy niż Stanów Zjednoczonych i Rosji.
Według Pekinu wymaganie obecnie udziału Chin w trójstronnych negocjacjach rozbrojeniowych na takich zasadach nie byłoby sprawiedliwe, racjonalne ani realistyczne.
To stanowisko ma znaczenie dla ewentualnego szczytu. Trump wskazuje bowiem kontrolę zbrojeń jako główny temat rozmów, podczas gdy Pekin nie akceptuje założeń trójstronnego procesu w proponowanej formie.
Tajwan i bezpieczeństwo Azji
Drugim istotnym obszarem interesów Chin jest bezpieczeństwo w regionie Azji i Pacyfiku.
Pekin uważa Tajwan za część własnego terytorium. Władze wyspy odrzucają podporządkowanie Chińskiej Republice Ludowej, a Stany Zjednoczone pozostają jej najważniejszym partnerem w dziedzinie bezpieczeństwa.
Ewentualny szczyt trzech mocarstw mógłby stać się okazją do rozmów o napięciach w Azji. Nie ma jednak potwierdzenia, że kwestia Tajwanu miałaby być elementem negocjacji z Putinem.
Xi Jinping może być zainteresowany prestiżem spotkania i możliwością wpływania na światową dyplomację. Jednocześnie Chiny mają własne interesy gospodarcze oraz strategiczne, które nie muszą pokrywać się z oczekiwaniami Moskwy.
Broń nuklearna, rosyjska ropa i wielkie interesy. O co toczy się gra
Doniesienia o możliwym szczycie pokazują, że każdy z trzech przywódców może oczekiwać od rozmów innych rezultatów.
Dla Rosji najważniejsza jest kwestia Ukrainy i jej przyszłego położenia strategicznego. Trump koncentruje się publicznie na kontroli broni jądrowej, ale nie wyklucza spraw handlowych. Chiny chcą zachować własną pozycję w światowym systemie gospodarczym i bezpieczeństwa.
Wspólny udział w spotkaniu nie oznacza więc wspólnego celu politycznego.
| Przywódca | Główne interesy | Najważniejsze ograniczenia |
|---|---|---|
| Donald Trump | Kontrola zbrojeń, handel, ceny paliw, próba zakończenia wojny | Stanowisko Chin, sprzeciw części amerykańskich polityków, interesy sojuszników |
| Władimir Putin | Warunki dotyczące Ukrainy, sankcje, pozycja Rosji, europejski system bezpieczeństwa | Sprzeciw Ukrainy, stanowisko państw NATO, brak gwarancji ustępstw USA |
| Xi Jinping | Międzynarodowa pozycja Chin, handel, bezpieczeństwo Azji, relacje z Rosją i USA | Odmienne podejście do rozbrojenia, relacje z Europą, własne priorytety strategiczne |
Zestawienie obejmuje publicznie deklarowane stanowiska oraz interesy wynikające z dotychczasowej polityki państw. Nie przedstawia uzgodnionego programu trójstronnego szczytu.
Rosja i Chiny współpracują również w szerszych formatach międzynarodowych, między innymi w BRICS. Rosyjskie działania dyplomatyczne w tym obszarze były widoczne podczas szczytu BRICS organizowanego przez Rosję.
Nie oznacza to jednak powstania jednolitego bloku politycznego zdolnego do narzucenia Stanom Zjednoczonym wspólnych warunków negocjacji. Interesy Rosji, Chin i pozostałych państw tego ugrupowania różnią się w wielu kwestiach.
Możliwy szczyt może jednocześnie dotyczyć kontroli zbrojeń, handlu i wojny w Ukrainie. Każdy z tych tematów wymaga jednak osobnych uzgodnień, a żaden nie został dotąd oficjalnie przyjęty jako wspólna agenda trzech przywódców.
Ukraina bez miejsca przy stole. Dlaczego Kijów ostrzega przed nową Jałtą
Najostrzejsza reakcja na doniesienia o proponowanym szczycie przyszła z Ukrainy.
Minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha 19 października wyraził sprzeciw wobec możliwości prowadzenia rozmów o przyszłości Ukrainy bez przedstawicieli Kijowa.
Wskazał, że spotkanie przywódców Ukrainy, Stanów Zjednoczonych i Rosji mogłoby pomóc szybciej zakończyć konflikt. Zupełnie inaczej ocenił propozycję spotkania Rosji, Chin i USA.
„Trójstronne spotkanie przywódców Rosji, Chin i USA przyniesie jedynie odwrotny skutek: zachęci Putina do kontynuowania tej wojny”.
Andrij Sybiha, minister spraw zagranicznych Ukrainy, 19 października 2026 roku.
Stanowisko ukraińskiego ministra pokazuje podstawową obawę Kijowa. Uznanie Rosji za równorzędnego uczestnika rozmów o przyszłości Ukrainy, bez obecności ukraińskich władz, mogłoby wzmacniać polityczną pozycję Putina.
Jednocześnie rosyjskie wojska nadal prowadzą ataki na ukraińskie miasta i infrastrukturę energetyczną. 19 i 20 października odnotowano kolejne uderzenia powodujące ofiary oraz przerwy w dostawach energii elektrycznej.
W takich warunkach dyskusja o negocjacjach pokojowych dotyczy nie tylko dyplomacji, lecz także bezpieczeństwa ludności cywilnej i możliwości dalszej obrony kraju.
Trump krytykuje Zełenskiego
Wypowiedzi Donalda Trumpa dodatkowo pogłębiły napięcia między Waszyngtonem a Kijowem.
19 października amerykański prezydent ponownie skrytykował Zełenskiego i stwierdził, że Ukrainę powinien reprezentować inny negocjator.
Władze Ukrainy odrzucają sugestie, że to Kijów odpowiada za przedłużanie wojny. Podkreślają, że rosyjska inwazja rozpoczęła się od naruszenia ukraińskiej suwerenności i granic.
Jednym ze źródeł napięć są także amerykańskie decyzje dotyczące sankcji wobec Moskwy, dostaw uzbrojenia i współpracy wywiadowczej.
Nie oznacza to jednak całkowitego przerwania kontaktów pomiędzy USA a Ukrainą.
Równoległe negocjacje w Oslo z udziałem Europy
20 października zaplanowano rozmowy w Oslo z udziałem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, przedstawicieli administracji Donalda Trumpa oraz partnerów europejskich.
Według Reutersa i Axios w spotkaniach mają uczestniczyć przedstawiciele Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Polski, a także Unii Europejskiej i NATO.
W rozmowy zaangażowany jest specjalny wysłannik USA Steve Witkoff. Według doniesień ma on następnie udać się do Rosji, aby przedstawić propozycje wypracowane we współpracy z Ukrainą i europejskimi partnerami.
To istotna okoliczność, ponieważ pokazuje istnienie równoległej ścieżki dyplomatycznej, w której Ukraina i Europa uczestniczą w przygotowywaniu propozycji pokojowych.
Wbrew obawom wywołanym rosyjską propozycją nie ma podstaw, by twierdzić, że Stany Zjednoczone całkowicie wykluczyły Ukrainę i państwa europejskie z procesu rozmów o zakończeniu wojny.
Europa ponad głowami której mogą zapaść decyzje. Co z NATO i Unią Europejską
Proponowany format spotkania wzbudza pytania o rolę Europy w rozmowach dotyczących bezpieczeństwa kontynentu.
Rosyjska wojna przeciwko Ukrainie bezpośrednio wpływa na sytuację państw europejskich. Dotyczy ich bezpieczeństwa wojskowego, wydatków obronnych, polityki energetycznej i relacji gospodarczych.
Unia Europejska należy również do najważniejszych partnerów udzielających Ukrainie wsparcia finansowego, politycznego i gospodarczego.
W związku z tym ewentualne rozmowy dotyczące przyszłego porządku bezpieczeństwa w Europie bez przedstawicieli UE mogłyby budzić sprzeciw europejskich rządów.
Nie oznacza to, że trzy mocarstwa mogłyby automatycznie zmienić status państw członkowskich NATO lub nałożyć na nie nowe zobowiązania.
Sojusz Północnoatlantycki działa na podstawie traktatu, a decyzje podejmowane są zgodnie z jego zasadami. Stany Zjednoczone mają w NATO szczególną pozycję wynikającą z ich potencjału wojskowego, ale nie są jedynym członkiem organizacji.
Podobnie Unia Europejska posiada własne instytucje i procedury. Porozumienie zawarte przez inne państwa nie oznacza automatycznego związania nim wszystkich członków UE.
Istnieje jednak różnica między formalną mocą prawną takiego porozumienia a jego możliwymi skutkami politycznymi.
Gdyby największe państwa ograniczyły pomoc dla Ukrainy lub zmieniły sposób prowadzenia polityki bezpieczeństwa, konsekwencje mogłyby być odczuwalne nawet bez podpisania dokumentu formalnie zmieniającego europejskie granice.
W tym kontekście warto przypomnieć, jak wyglądała historia integracji europejskiej. Współpraca państw Europy Zachodniej rozwijała się po II wojnie światowej między innymi po to, aby ograniczyć ryzyko kolejnych konfliktów i zwiększyć ich zdolność do wspólnego działania.
Najważniejszym pytaniem nie jest więc wyłącznie to, czy Europa otrzyma zaproszenie na ewentualny szczyt. Istotne jest również, czy państwa europejskie zachowają realny wpływ na decyzje dotyczące bezpieczeństwa własnego kontynentu.
Czy Polsce grozi druga Jałta. Co oznaczałby układ Trumpa, Putina i Xi Jinpinga
Dla Polski historyczne porównanie do Jałty ma szczególnie silne znaczenie. W 1945 roku przedstawiciele trzech mocarstw negocjowali przyszłe granice Rzeczypospolitej i sposób powołania jej władz bez udziału polskiego rządu.
Powojenne rozwiązania doprowadziły do wieloletniego podporządkowania Polski Związkowi Radzieckiemu. Dlatego każde odwołanie do porozumienia mocarstw dotyczącego Europy Środkowo-Wschodniej wywołuje pytania o bezpieczeństwo naszego kraju.
Obecna sytuacja różni się jednak zasadniczo od realiów z 1945 roku.
Polska jest członkiem NATO od 1999 roku i Unii Europejskiej od 2004 roku. Uczestniczy w zachodnim systemie bezpieczeństwa, posiada własne siły zbrojne i bierze udział w decyzjach politycznych podejmowanych w strukturach sojuszniczych.
Nie ma obecnie wiarygodnych informacji o uzgodnionym planie zmiany granic Polski ani przekazania naszego kraju do rosyjskiej strefy wpływów.
Istnieją natomiast realne pytania dotyczące przyszłości Ukrainy i konsekwencji ewentualnych ustępstw wobec Moskwy.
Bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO
Polska należy do państw szczególnie zainteresowanych utrzymaniem zdolności obronnych NATO na jego wschodniej flance.
Znaczenie mają obecność wojsk sojuszniczych, rozwój infrastruktury wojskowej, zdolności obrony powietrznej oraz współpraca wywiadowcza.
Ewentualne porozumienie USA z Rosją dotyczące ograniczenia aktywności NATO w Europie Wschodniej bez konsultacji z europejskimi sojusznikami mogłoby prowadzić do poważnego kryzysu politycznego.
Nie przedstawiono jednak żadnego projektu takiego porozumienia w związku z proponowanym listopadowym szczytem.
Dlaczego przyszłość Ukrainy ma znaczenie dla Polski
Rosyjska agresja na Ukrainę zmieniła sytuację bezpieczeństwa w całym regionie.
Polska wspiera ukraińską obronę i pozostaje jednym z państw bezpośrednio zainteresowanych zapobieganiem dalszej eskalacji wojny.
Warunki ewentualnego zawieszenia broni, gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy oraz przyszłość rosyjskich roszczeń terytorialnych będą miały znaczenie także dla bezpieczeństwa sąsiadów Ukrainy.
Gdyby porozumienie pokojowe pozwoliło Rosji utrzymać zdolność do wznowienia agresji, państwa regionu mogłyby zostać zmuszone do dalszego zwiększania nakładów na obronność.
Z kolei trwałe rozwiązanie ograniczające ryzyko ponownej wojny mogłoby poprawić stabilność całej Europy Środkowo-Wschodniej.
Polska uczestniczy w rozmowach o Ukrainie
Ważnym elementem obecnej sytuacji jest udział Polski w konsultacjach grupy E4, obejmującej również Wielką Brytanię, Francję i Niemcy.
Przedstawiciele tych państw mają uczestniczyć w październikowych rozmowach dotyczących propozycji pokojowej dla Ukrainy.
Oznacza to, że polska dyplomacja nie jest całkowicie odsunięta od rozmów o bezpieczeństwie regionu.
Nie można jednak wykluczyć, że ewentualne porozumienie największych mocarstw wywołałoby napięcia pomiędzy Waszyngtonem a częścią europejskich sojuszników.
Dla Polski największym zagrożeniem nie jest obecnie potwierdzony plan nowego podziału Europy, ponieważ takiego planu nie ujawniono. Ryzyko dotyczy przede wszystkim możliwości osłabienia europejskiego systemu bezpieczeństwa lub zawarcia porozumienia o Ukrainie bez uwzględnienia stanowiska Kijowa i jego sąsiadów.
Czy dojdzie do drugiej Jałty. Trzy scenariusze i największe niewiadome
Na obecnym etapie nie wiadomo, czy spotkanie Trumpa, Putina i Xi Jinpinga zostanie zorganizowane. Nie ustalono również, jakie tematy trzej przywódcy mogliby oficjalnie umieścić w jego programie.
Wydarzenia z 19 i 20 października pozwalają jednak wskazać trzy możliwe scenariusze rozwoju sytuacji.
- Spotkanie trójstronne w ogóle nie dochodzi do skutku. Przywódcy mogą uczestniczyć w szczycie APEC lub prowadzić rozmowy dwustronne, ale nie uzgodnić odrębnych negocjacji w gronie trzech państw. Takie rozwiązanie pozostaje możliwe ze względu na brak oficjalnego potwierdzenia i rozbieżności dotyczące programu.
- Rozmowy koncentrują się na broni nuklearnej i stosunkach gospodarczych. To odpowiada publicznym deklaracjom Trumpa. Udział Chin wymagałby jednak przezwyciężenia zastrzeżeń Pekinu dotyczących trójstronnej kontroli zbrojeń. Ukraina mogłaby pozostać tematem pobocznym.
- Szczyt otwiera szersze negocjacje o wojnie i europejskim bezpieczeństwie. Taki scenariusz byłby najbliższy doniesieniom o rosyjskich oczekiwaniach. Nie przesądzałby jednak o zawarciu porozumienia ani o akceptacji rosyjskich żądań przez USA i Chiny.
Największą niewiadomą pozostaje to, czy interesy trzech państw można pogodzić w ramach jednego spotkania.
Rosja chce uzyskać korzystne warunki dotyczące Ukrainy. Trump szuka możliwości nowego układu nuklearnego i porozumień gospodarczych. Pekin nie potwierdził udziału w szczycie i odrzuca obecnie trójstronny format negocjacji rozbrojeniowych na proponowanych zasadach.
Znaczenie ma również postawa Ukrainy i Europy. Rozmowy prowadzone równolegle w Oslo pokazują, że trwa proces wypracowywania propozycji z udziałem państw bezpośrednio zainteresowanych bezpieczeństwem regionu.
Określenie „druga Jałta” pozostaje więc na razie polityczną analogią i ostrzeżeniem przed określonym scenariuszem, a nie opisem zawartej umowy.
FAQ – pytania o drugą Jałtę, Putina, Trumpa i Xi Jinpinga
Kiedy odbędzie się spotkanie Trumpa, Putina i Xi Jinpinga?
Nie ustalono oficjalnej daty trójstronnego spotkania. Według doniesień mogłoby dojść do niego przy okazji szczytu APEC w Shenzhen, zaplanowanego na 18–19 listopada 2026 roku. Kreml potwierdził, że rozważano taką możliwość, ale nie osiągnięto porozumienia dotyczącego spotkania ani jego programu.
Co oznacza określenie druga Jałta?
Druga Jałta to polityczne określenie możliwego porozumienia wielkich mocarstw dotyczącego interesów i bezpieczeństwa innych państw, zawartego bez ich udziału. Nawiązuje do konferencji z lutego 1945 roku, podczas której Stalin, Roosevelt i Churchill uzgodnili między innymi przyszłość Polski.
Dlaczego Putin chce rozmawiać z Trumpem i Xi Jinpingiem?
Według „The Wall Street Journal” Putin proponuje rozmowy o zakończeniu wojny w Ukrainie na warunkach korzystnych dla Rosji. Spotkanie mogłoby również wzmocnić międzynarodową pozycję Moskwy. Nie ujawniono jednak oficjalnego rosyjskiego programu negocjacji.
Czy Donald Trump zgodził się na nowy podział Europy?
Nie ma dowodów na takie porozumienie. Trump wyraził gotowość do spotkania z Putinem i Xi Jinpingiem, ale publicznie wskazał na kontrolę zbrojeń nuklearnych jako najważniejszy temat rozmów. Nie ogłoszono żadnych wspólnych ustaleń dotyczących stref wpływów w Europie.
Czy Xi Jinping potwierdził udział w szczycie?
Nie. Na 20 października 2026 roku chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie potwierdziło udziału Xi Jinpinga w trójstronnym spotkaniu. Pekin zgłasza także zastrzeżenia wobec negocjacji nuklearnych obejmujących jednocześnie Chiny, Rosję i Stany Zjednoczone.
Czy Polsce grozi nowa Jałta i zmiana granic?
Nie ma wiarygodnych informacji o uzgodnionym planie zmiany granic Polski. Obawy dotyczą przede wszystkim możliwego osłabienia europejskiego systemu bezpieczeństwa, przyszłości Ukrainy i ewentualnych decyzji mocarstw podejmowanych bez udziału państw bezpośrednio zainteresowanych ich konsekwencjami.
Najważniejsze punkty
- Według „The Wall Street Journal” Putin zaproponował trójstronny szczyt z Trumpem i Xi Jinpingiem.
- Możliwym miejscem rozmów jest Shenzhen w Chinach podczas listopadowego szczytu APEC.
- Na 20 października 2026 roku spotkanie nie zostało oficjalnie uzgodnione.
- Rosja chce rozmawiać o warunkach zakończenia wojny w Ukrainie.
- Trump wskazuje na broń nuklearną, rozbrojenie i możliwość rozmów handlowych.
- Chiny nie potwierdziły udziału Xi Jinpinga i sprzeciwiają się obecnej formule trójstronnych negocjacji nuklearnych.
- Ukraina odrzuca rozmowy o swojej przyszłości bez udziału Kijowa.
- Równolegle prowadzone są konsultacje pokojowe z udziałem Ukrainy i państw europejskich, w tym Polski.
- Nie istnieje potwierdzone porozumienie o nowym podziale świata na strefy wpływów.
- Określenie „druga Jałta” nawiązuje do konferencji z 1945 roku i obaw przed decyzjami mocarstw podejmowanymi bez zainteresowanych państw.
Władimir Putin zabiega o możliwość spotkania z Donaldem Trumpem i Xi Jinpingiem, które według doniesień mogłoby dotyczyć zakończenia wojny w Ukrainie. Szczyt jest rozważany przy okazji listopadowego APEC w Chinach, ale nie został jeszcze oficjalnie uzgodniony. Trump deklaruje zainteresowanie przede wszystkim negocjacjami nuklearnymi, a Chiny nie potwierdziły swojego udziału. Obawy przed „drugą Jałtą” wynikają z możliwości prowadzenia rozmów o bezpieczeństwie Ukrainy i Europy bez bezpośredniego udziału zainteresowanych państw.
Ostateczne znaczenie proponowanego spotkania będzie zależało od tego, czy w ogóle do niego dojdzie i jakie ustalenia zostaną przedstawione. Historia konferencji jałtańskiej pokazuje, jak poważne konsekwencje mogą mieć decyzje podejmowane przez największe mocarstwa. Współczesna sytuacja pozostaje jednak odmienna, a żadne porozumienie dotyczące nowego podziału Europy nie zostało dotychczas potwierdzone.
Źródła informacji
- „The Wall Street Journal” – Lingling Wei, Alex Leary, Thomas Grove i Josh Dawsey, „Putin Floats a Summit With Trump and Xi to Discuss Ukraine Deal”, październik 2026.
- Reuters – Trevor Hunnicutt i Ryan Patrick Jones, „Trump open to idea of joint meeting with Xi, Putin next month”, 19 października 2026.
- Reuters – „Kremlin says Putin, Trump and Xi could hold a three-way meeting in China next month”, 19 października 2026.
- Reuters – „Kremlin hawks savour Trump-Zelenskiy rift – if it lasts”, 19 października 2026.
- Reuters – „Kremlin hopes Witkoff can brief Putin soon on latest Ukrainian/European thinking on peace deal”, 20 października 2026.
- Associated Press – „US ties with Ukraine hit new low as Trump slights Zelenskyy and eases up on Russia”, 20 października 2026.
- Associated Press – „Trump puts new Russia sanctions that he recently signed into law on hold, citing national interest”, październik 2026.
- Axios – „Witkoff heads to Oslo, plans Russia trip for peace talks”, 20 października 2026.
- Ministerstwo Spraw Zagranicznych Chińskiej Republiki Ludowej – konferencje prasowe rzeczniczki Mao Ning z 16, 19 i 20 października 2026.
- Rząd Chińskiej Republiki Ludowej – oficjalne informacje dotyczące terminu i miejsca szczytu APEC 2026.
- Arms Control Association – „New START at a Glance” oraz oświadczenie dotyczące propozycji negocjacji rozbrojeniowych z 19 października 2026.
- Ośrodek Studiów Wschodnich – Marek Menkiszak, „Russia’s blackmail of the West”, 20 grudnia 2021.
- Departament Stanu Stanów Zjednoczonych, Office of the Historian – dokumentacja historyczna konferencji jałtańskiej z 1945 roku.
- Euronews Polska – materiały z 19–20 października 2026 dotyczące propozycji szczytu, stanowiska Ukrainy i negocjacji w Oslo.