Wydrukuj tę stronę
wtorek, 27 październik 2026 17:00

Niemcy zawężają poszukiwania składowiska odpadów jądrowych

Oprac.:
Niemcy zawężają poszukiwania składowiska odpadów jądrowych Niemcy zawężają poszukiwania składowiska odpadów jądrowych Fot: pixabay/zdjęcie ilustracyjne

Niemcy ograniczyły obszar poszukiwań docelowego składowiska wysokoaktywnych odpadów promieniotwórczych do mniej niż 5 proc. powierzchni kraju. Nowe ustalenia BGE, przedstawione 27 października, wykluczają z dalszych analiz pięć krajów związkowych, ale nie wskazują jeszcze ostatecznej lokalizacji.

Mniej niż pięć procent Niemiec pozostaje w grze

We wtorek 27 października niemiecka Federalna Spółka ds. Składowania Odpadów Promieniotwórczych (BGE) przedstawiła kolejny etap badań geologicznych. Zgodnie z najnowszym stanem prac w dalszym postępowaniu pozostaje mniej niż pięć procent powierzchni Niemiec. Jeszcze w poprzednim etapie analizowano obszary odpowiadające mniej więcej jednej czwartej terytorium kraju. Tak duża redukcja nie oznacza znalezienia składowiska, lecz wyeliminowanie terenów o słabszych parametrach geologicznych.

BGE podała, że do dalszego rozpatrywania pozostaje 36 częściowych obszarów w jedenastu krajach związkowych. To wynik badań opartych na stopniowym porównywaniu warunków pod ziemią. Nie należy odczytywać tej liczby jako listy 36 zatwierdzonych lokalizacji budowy. W kolejnych latach lista ma zostać ponownie skrócona.

Które kraje związkowe zostały wykluczone

Z aktualnej mapy wynika, że w dalszym procesie nie są już rozpatrywane Berlin, Hesja i Saksonia. Nadrenia-Palatynat oraz Saara odpadły we wcześniejszych etapach. Pozostałe jedenaście landów nadal ma obszary wymagające dalszych analiz, choć ich udział w poszczególnych regionach jest bardzo nierówny. Dla mieszkańców ważniejsze od samej nazwy landu będzie to, czy ich gmina znajduje się na mapie terenów wciąż analizowanych.

W Dolnej Saksonii w postępowaniu pozostają między innymi obszary w rejonie Hanoweru, Peine, Schaumburga, Osnabrück oraz Emslandu. BGE publikuje informacje w interaktywnym nawigatorze poszukiwań, w którym można sprawdzić stopień zaawansowania ocen. Mapa pokazuje bieżący stan wiedzy naukowej, a nie decyzję o lokalizacji inwestycji.

Jakich warunków szukają geolodzy

Kluczowym kryterium jest możliwość odizolowania radioaktywnych materiałów od środowiska przez niezwykle długi czas. Niemiecki proces poszukiwań uwzględnia formacje solne, skały ilaste oraz skały krystaliczne, w tym granity. Planowana głębokość składowiska wynosi co najmniej 300 metrów, a warstwa stanowiąca barierę geologiczną ma mieć co najmniej 100 metrów grubości. Ocenia się również stabilność skał i możliwe drogi migracji wody.

Nie chodzi więc o znalezienie miejsca, w którym budowa byłaby najtańsza lub politycznie najłatwiejsza. Podstawową zasadą niemieckiej procedury jest bezpieczeństwo geologiczne w perspektywie miliona lat. To odróżnia składowanie od czasowego magazynowania materiałów na powierzchni.

Co stanie się z tysiącami pojemników Castor

W Niemczech pozostaje około 28 tysięcy metrów sześciennych wysokoaktywnych odpadów, które pochodzą przede wszystkim z eksploatacji elektrowni atomowych i przerobu paliwa jądrowego. Materiał jest przechowywany w około 1900 pojemnikach transportowo-magazynowych typu Castor lub przeznaczony do ich umieszczenia. Dopóki nie powstanie trwałe składowisko, odpady muszą być bezpiecznie nadzorowane w obiektach przejściowych.

Warto odróżnić niemiecką decyzję o lokalizacji składowiska od inwestycji w nowe elektrownie. W Polsce odrębnie rozwija się projekt elektrowni jądrowej Lubiatowo-Kopalino. Niemieckie doświadczenia pokazują, że problem zagospodarowania wypalonego paliwa pozostaje długofalowym wyzwaniem także po zakończeniu pracy reaktorów.

Kiedy zapadnie ostateczna decyzja

BGE zamierza pod koniec 2027 roku przedstawić propozycję regionów do kolejnego etapu rozpoznania. Wtedy potrzebne będą dalsze badania, a wybór nie będzie jeszcze oznaczał rozpoczęcia budowy składowiska. Ostateczne rozstrzygnięcie należy do niemieckiego ustawodawcy. W publicznej dyskusji jako orientacyjny horyzont wyznaczenia miejsca pojawia się połowa stulecia.

Przebieg inwestycji można porównać z innymi dużymi niemieckimi projektami infrastrukturalnymi, choć ich cel i ryzyko są zupełnie inne. W Poczdamie trwają odwierty geotermalne, a przy wielkich programach modernizacji kraju problemem jest także niedobór wykwalifikowanych pracowników. W przypadku odpadów jądrowych do kwestii technicznych dochodzą szczególnie wysokie wymagania bezpieczeństwa i udział społeczności lokalnych.

Najważniejsze punkty

  • We wtorek 27 października niemiecka Federalna Spółka ds.
  • Z aktualnej mapy wynika, że w dalszym procesie nie są już rozpatrywane Berlin, Hesja i Saksonia.
  • BGE zamierza pod koniec 2027 roku przedstawić propozycję regionów do kolejnego etapu rozpoznania.

FAQ

Czy Niemcy wybrały już miejsce składowiska atomowego?

Nie. BGE zawęziła obszary badań do mniej niż pięciu procent powierzchni kraju, ale ostatecznej lokalizacji jeszcze nie wybrano.

Czy Berlin nadal jest rozpatrywany?

Nie. Według stanu prac przedstawionego 27 października 2026 roku Berlin nie pozostaje w bieżącej puli analizowanych obszarów.

Źródła informacji

BGE, tagesschau, epd

Ostatnio zmieniany wtorek, 27 październik 2026 17:23
Sylwester Niedzielski

Redaktor naczelny „Trybuny Polskiej”. Bez przerwy w pracy, zawsze ciekawy nowinek technologicznych. Pasjonat polityki i historii. Wierzy w ciągły rozwój. Motto: „Zawsze trzeba mieć plan”.

https://trybunapolska.pl/sylwester-niedzielski