Wydrukuj tę stronę
środa, 04 listopad 2026 13:05

Kołobrzeg: Rybacy wyłowili bursztyn ważący 150 gramów

Oprac.:
Kołobrzeg: Bursztyn ważący 150 gramów w sieci kutra Kołobrzeg: Bursztyn ważący 150 gramów w sieci kutra Fot: Pixabay / zdjęcie poglądowe

Załoga kutra KOŁ 104 znalazła w sieciach bursztyn ważący około 150 gramów. Nietypowe znalezisko wydobyto z Bałtyku w rejonie Kołobrzegu, około 10 mil od brzegu, z głębokości blisko 20 metrów.

Niezwykłe znalezisko podczas połowu

Bursztyn nie został znaleziony na plaży ani podczas specjalnie organizowanych poszukiwań. Według relacji armatora Patryka Rowińskiego bryła znajdowała się w sieciach podczas ich wybierania z wody. Wśród zaplątanych elementów połowu była także muszla. Dopiero po wydobyciu sieci załoga dostrzegła charakterystyczny kawałek bursztynu. Informację o znalezisku podało RMF24, powołując się na rozmowę armatora z „Gazetą Kołobrzeską”.

Dlaczego bryła o takiej masie zwraca uwagę

Około 150 gramów to masa znacznie większa niż drobnych fragmentów bursztynu, które spacerowicze znajdują na plażach po sztormach. Armator ocenił, że podobny okaz można wyłowić raz na kilkanaście lat. Jest to jego doświadczenie i ocena rzadkości takiego połowu, a nie wynik statystycznych badań wszystkich kutrów operujących na Bałtyku. Nie podano urzędowej wyceny bryły ani informacji o jej sprzedaży.

Skąd bursztyn bierze się w Bałtyku

Bursztyn bałtycki jest kopalną żywicą, której historia sięga milionów lat. Jego występowanie wiąże się z dawnymi osadami geologicznymi, a ruch wody i przemieszczanie osadów mogą powodować pojawianie się fragmentów na dnie morza i na brzegu. To dlatego pojedyncze znaleziska trafiają się zarówno osobom przeczesującym plaże, jak i rybakom. Samo odnalezienie bryły w sieci nie pozwala określić, z którego dokładnie osadu została wymyta.

Gdzie dokładnie dokonano odkrycia

W przekazanych informacjach podano odległość około 10 mil od lądu i głębokość około 20 metrów. Nie opublikowano współrzędnych geograficznych miejsca połowu. Nie ma więc podstaw, by wskazywać konkretną plażę, łowisko albo trasę kutra jako miejsce gwarantujące kolejne znaleziska. Znalezisko jest związane z działalnością załogi KOŁ 104, a nie z akcją wydobywczą ukierunkowaną na bursztyn.

Co wiadomo o wartości bursztynu

Wartość bursztynu zależy od wielu cech, w tym barwy, przejrzystości, pęknięć, masy i ewentualnych inkluzji. Duża masa sama w sobie nie pozwala uczciwie podać ceny rynkowej konkretnego okazu. Nie wiadomo, czy bryła będzie badana przez rzeczoznawcę, trafi do kolekcji, czy zostanie sprzedana. Podawanie kwoty bez oględzin i dokumentacji byłoby spekulacją.

Dlaczego historia zainteresowała mieszkańców wybrzeża

Połów pokazuje mniej znaną stronę pracy rybaków: wraz z rybami i innymi elementami trafiającymi do sieci zdarzają się nieoczekiwane przedmioty oraz fragmenty naturalnych osadów. W tym przypadku uwagę przyciąga połączenie dużej bryły i stosunkowo głębokiego miejsca wydobycia. Nie należy jednak wyciągać z tego wniosku, że każdy połów może przynieść podobny okaz. Dla rybaków pozostaje to wyjątkowym zdarzeniem, a nie przewidywalnym źródłem dochodu.

Jak odróżnić znalezisko od zapowiedzi kolejnych połowów

Informacja o wydobyciu bursztynu dotyczy jednego konkretnego połowu. Nie jest prognozą pojawienia się podobnych brył w kolejnych dniach ani komunikatem o otwarciu nowego miejsca wydobycia. Osoby szukające bursztynu na brzegu powinny pamiętać, że warunki nad morzem zmieniają się wraz z wiatrem i falowaniem, a rybacka lokalizacja znaleziska nie daje wskazówki, gdzie bezpiecznie prowadzić poszukiwania z lądu. Z podanych faktów można ustalić masę, rejon i sposób znalezienia okazu, lecz nie jego pochodzenie geologiczne w skali konkretnego fragmentu dna.

Gdzie dokładnie znaleziono bursztyn?

Relacja załogi pozwala odtworzyć okoliczności odkrycia: kuter KOŁ 104 pracował około dziesięciu mil od brzegu, a sieci wybierano z głębokości około dwudziestu metrów. Bursztyn znajdował się w splątanym materiale wraz z muszlą. Nie jest to więc znalezisko z plaży ani rezultat nurkowania po bursztyn. Ten szczegół ma znaczenie, ponieważ w przypadku połowów rybacy nie nastawiają się na wydobywanie takich okazów. Bryła trafiła na pokład przypadkowo, podczas zwykłej pracy.

Armator Patryk Rowiński porównał odkrycie do podobnego znaleziska jego ojca sprzed ponad trzydziestu lat. Zastrzegł, że dokładne ważenie i mierzenie bryły wymaga jeszcze czasu. W publikacjach pojawia się wartość około 150 gramów, dlatego nie należy przedstawiać tej masy jako wyniku precyzyjnego pomiaru laboratoryjnego. Nie podano też wyceny rzeczoznawcy ani informacji o sprzedaży okazu. Właściciel deklarował chęć zachowania go jako pamiątki.

Dlaczego bursztyn pojawia się także w sieciach rybackich?

Bursztyn bałtycki jest kopalną żywicą, a jego obecność w osadach morskich wiąże się z geologiczną historią regionu. Przemieszczanie materiału przez fale i prądy sprawia, że mniejsze fragmenty można znajdować na brzegu po sztormach, ale część pozostaje w wodzie i osadach dennych. Nie każda większa bryła jest przy tym materiałem jubilerskim najwyższej jakości: o przydatności do obróbki decydują również pęknięcia, przejrzystość, inkluzje i struktura wewnętrzna.

Odkrycie pod Kołobrzegiem jest interesujące także dlatego, że opowieści o bursztynie zwykle dotyczą spacerowiczów przeszukujących plaże. W tym przypadku morski skarb znalazł się w sprzęcie połowowym. Nie ma jednak danych pozwalających ocenić, jak często podobne znaleziska występują w całej flocie rybackiej. Określenie „raz na kilkanaście lat” pochodzi z doświadczenia konkretnego armatora, a nie z oficjalnych statystyk.

Źródła informacji

  • RMF24
  • PAP
Ostatnio zmieniany środa, 04 listopad 2026 13:06
Sylwester Niedzielski

Redaktor naczelny „Trybuny Polskiej”. Bez przerwy w pracy, zawsze ciekawy nowinek technologicznych. Pasjonat polityki i historii. Wierzy w ciągły rozwój. Motto: „Zawsze trzeba mieć plan”.

https://trybunapolska.pl/sylwester-niedzielski