Wydrukuj tę stronę
czwartek, 11 lipiec 2024 17:54

Krosno: Pożar marketu budowlanego

Napisał
Pożar w Krośnie Pożar w Krośnie fot: Straż Pożarna x.com/KGPSP

Trwa akcja gaszenia pożaru, który wybuchł w markecie budowlanym w Krośnie. Skutki pożaru mogą być rozległe. Piana gaśnicza spłynęła do pobliskiego potoku, powodując śnięcie ryb, a w okolicy wykryto podwyższony poziom amoniaku. Mieszkańcy proszeni są o nieotwieranie okien.

Czego się dowiesz:

  • Gdzie doszło do pożaru w Krośnie?
  • Jakie są skutki środowiskowe pożaru?
  • Ile strażaków bierze udział w akcji gaśniczej?
  • Jakie są warunki pracy strażaków na miejscu pożaru?
  • Jakie środki ostrożności powinni podjąć mieszkańcy okolicy?

Akcja ratownicza

W akcji gaszenia pożaru w markecie budowlanym przy ulicy Bieszczadzkiej w Krośnie uczestniczy około 300 strażaków. Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie poinformował, że sytuacja nie pozostaje obojętna dla środowiska. Piana gaśnicza spłynęła do potoku Lubatówka, podnosząc temperaturę wody, co mogło doprowadzić do śnięcia ryb.

"Wykryto alarmowe poziomy zawartości amoniaku w promieniu ok. 500 m od źródła pożaru, nie stwierdzono natomiast zagrożenia poza tym obszarem. Mieszkańcy najbliższej okolicy proszeni są o pozostanie w domach i nieotwieranie okien" - napisał Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie.

Skutki środowiskowe

Pobrano wodę do badań, a jakość powietrza i wody jest monitorowana na bieżąco. W środę, w godzinach 21:30-23:00, prowadzono pomiary zanieczyszczeń powietrza. Wyniki wskazały na alarmowe poziomy amoniaku w promieniu 500 m od pożaru.

Trudne warunki dla strażaków

Informacja o pożarze wpłynęła do służb około godziny 10:00 w środę. Strażacy natychmiast rozpoczęli akcję ratowniczą, ale ognia nie udało się opanować przez całą noc i następny dzień. Portal Krosno112 podał, że pożar został opanowany dopiero po godzinie 15:00 11 lipca.

"Sytuacja jest bardzo trudna ze względu na wysoką temperaturę pożarową i zadymienie oraz warunki atmosferyczne (wysoka temperatura powietrza)" - podano w komunikacie PSP.

Temperatura miejscami sięgała 200 st. C. - "Temperatura przez cały czas oddziałuje na część podsufitową, więc ryzyko zawalenia się tego stropu istnieje" - mówił bryg. Dariusz Gruszka, rzecznik prasowy KM PSP w Krośnie w rozmowie z Polsat News.

Strażacy pracują rotacyjnie w aparatach tlenowych, które wystarczają na kilkanaście minut z powodu wysokiej temperatury powietrza.

źródło: Polsat News

Ostatnio zmieniany czwartek, 11 lipiec 2024 18:09
Michał Kruk

Radaktor Trybuny Polskiej. Głównie zajmuje się nawsami z kraju, a szczególnie rynkiem lokalnym - redaguje serwisy miejskie. Fan sportu i rekreacji.

https://trybunapolska.pl/michal-kruk