poniedziałek, 24 listopad 2025 22:39

Tokio: Mężczyzna wjechał skradzionym samochodem w grupę pieszych - 1 osoba martwa i 10 rannych

Napisał
Mężczyzna wjechał w grupę pieszych w Tokio - ilustracja poglądowa Mężczyzna wjechał w grupę pieszych w Tokio - ilustracja poglądowa fot: pexels

W poniedziałek 24 listopada w tokijskiej dzielnicy Adachi 37-letni kierowca skradzionego samochodu wjechał w grupę pieszych, zabijając mężczyznę w wieku około 80 lat i raniąc kolejnych 10 osób. Policja metropolitalna zatrzymała sprawcę po tym, jak próbował uciec z miejsca zdarzenia, a śledczy potwierdzili, że auto użyte w wypadku zostało wcześniej skradzione z lokalnego komisu.

Spis treści:

Tragiczne wydarzenia na ruchliwej ulicy w Adachi

Do wypadku doszło wczesnym popołudniem na drodze krajowej nr 4, w rejonie o dużym natężeniu ruchu. Według ustaleń funkcjonariuszy samochód wjechał na przejście dla pieszych na czerwonym świetle, po czym zjechał na chodnik i potrącił osoby znajdujące się na skrzyżowaniu. Jedna z ofiar, starszy mężczyzna, zmarł po przewiezieniu do szpitala, a młoda kobieta w wieku około 20 lat trafiła do placówki medycznej w stanie krytycznym.

Świadkowie zgłosili służbom ratunkowym, że w momencie potrącenia na ulicy znajdowało się wiele osób, ponieważ dzień był świąteczny, co zwiększyło liczbę przechodniów w okolicy. Łącznie poszkodowanych zostało 11 osób w wieku od kilkunastu do około 80 lat, co potwierdziły później władze Tokio.

Działania policji i okoliczności zatrzymania kierowcy

Kierowca opuścił samochód chwilę po zderzeniu i próbował uciec, jednak policjanci zatrzymali go na jednej z pobliskich ulic. Służby potwierdziły, że zatrzymany 37-latek odjechał wcześniej skradzionym samochodem z komisu w Adachi, gdzie miał odbywać jazdę próbną.

Według śledczych kierowca nie powrócił do punktu sprzedaży, a pracownik komisu zgłosił kradzież pojazdu około dwóch godzin przed tragicznym zdarzeniem. Mężczyzna twierdził później, że nie zamierzał ukraść auta, lecz jedynie je przetestować. Policja bada, czy w chwili wypadku znajdował się pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.

Przebieg zdarzenia na drodze krajowej nr 4

Ustalenia śledczych wskazują, że samochód poruszał się z dużą prędkością, zanim wjechał na przejście dla pieszych. Po przejechaniu przez pasy i chodnik auto powróciło na jezdnię, gdzie zderzyło się z ciężarówką oraz kilkoma innymi pojazdami. Pojazd zatrzymał się dopiero po uderzeniu w barierę ochronną, a jego przednia część była poważnie uszkodzona.

W wyniku kolizji powstały znaczące utrudnienia w ruchu na odcinku drogi krajowej nr 4, ponieważ fragment trasy został tymczasowo zamknięty. Służby ratunkowe i policja prowadziły czynności zabezpieczające przez kilka godzin, kierując kierowców na objazdy.

Bezpieczeństwo pieszych w Tokio po tragicznym wypadku

Wypadek w Adachi ponownie zwrócił uwagę na kwestie bezpieczeństwa pieszych i konieczność stałego monitorowania ruchu na najbardziej zatłoczonych odcinkach tokijskich ulic. Media przypomniały wcześniejsze zdarzenia, w których również ucierpiały osoby poruszające się po przejściach dla pieszych.

Szczególnie przywoływany jest wypadek w dzielnicy Higashi-Ikebukuro z 2019 r., gdzie starszy kierowca wjechał w przechodniów, powodując śmierć dwóch osób. Zdarzenia tego rodzaju stały się impulsem do publicznej dyskusji na temat bezpieczeństwa i odpowiedzialności kierujących pojazdami.

Władze Tokio podkreślają, że szczegółowe ustalenia dotyczące wypadku w Adachi zostaną przedstawione po zakończeniu analizy nagrań oraz przesłuchań świadków i zatrzymanego kierowcy.

 

Źródło: ANN News, Jiji Press, Kyodo News, Leader Live, NHK NEWS, NHK World News, The Japan Times, The Telegraph, WHEC, YouTube

Ostatnio zmieniany poniedziałek, 24 listopad 2025 23:16
Oliwier Oblicki

Radaktor w Trybunie Polskiej. Ścisły umysł i pewny punkt redakcji. Ciekawy świata celebrytów. Pasjonat....

https://trybunapolska.pl/oliwier-oblicki
load more hold SHIFT key to load all load all