Dlaczego bank centralny bada pogodę
Badacze z Federal Reserve Bank of San Francisco przeanalizowali potencjalny wpływ El Niño na ceny w Stanach Zjednoczonych. Jak podał Reuters, ich model wskazuje na istotne ryzyko dodatkowej inflacji w 2027 roku. To nie jest ogłoszenie nowej stopy procentowej ani gwarancja wzrostu cen. Chodzi o scenariusz ekonomiczny oparty na zależnościach między pogodą, produkcją i handlem.
Według autorów obecny epizod mógł już podnieść ogólny poziom cen o około 0,3 punktu procentowego w okresie od kwietnia do lipca. Efekt ten miałby słabnąć do końca roku, ale w 2027 roku wpływ mógłby sięgnąć nawet jednego punktu procentowego. Takie wartości trzeba odczytywać jako wyniki modelu, a nie zrealizowane dane o przyszłej inflacji.
Czym jest El Niño
El Niño to ciepła faza naturalnego cyklu klimatycznego ENSO, związana ze zmianami temperatury wód tropikalnego Pacyfiku i cyrkulacji atmosferycznej. W różnych częściach świata może przynosić odmienne skutki: suszę, intensywne opady albo podwyższone temperatury. Nie jest pojedynczą burzą ani zjawiskiem ograniczonym do jednego kraju.
World Meteorological Organization oceniła, że obecny epizod może należeć do najsilniejszych w historii pomiarów. Prognozy mówią o możliwości jego utrzymania się do lutego 2027 roku. To zwiększa wagę planowania, ale nie pozwala dokładnie przewidzieć wszystkich lokalnych zdarzeń pogodowych.
Od suszy do rachunku w sklepie
Mechanizm ekonomiczny zaczyna się często na polach uprawnych. Gdy w ważnym regionie produkcji rolnej wystąpi susza albo powódź, plony mogą spaść, a transport zostać zakłócony. Wyższe koszty surowców i logistyki mogą następnie przełożyć się na ceny żywności. Nie każda zmiana pogody prowadzi jednak do wzrostu cen: znaczenie mają zapasy, handel i możliwość zastąpienia dostaw.
Dodatkowym kanałem oddziaływania jest energia. Zmiany opadów wpływają na hydroenergetykę, a ekstremalne temperatury mogą zwiększać zapotrzebowanie na chłodzenie lub ogrzewanie. W globalnej gospodarce skutki jednego regionu mogą być odczuwalne w innych, choć ich wielkość zależy od wielu czynników.
Jak duże może być zjawisko
WMO prognozowała anomalię temperatury powierzchni wód tropikalnego Pacyfiku sięgającą około 3,7 stopnia Celsjusza powyżej normy w okresie październik–grudzień. Dla porównania przywołano poprzednią bardzo silną fazę z lat 2015–2016. Wartość anomalii oceanu nie oznacza, że temperatura powietrza na całym świecie wzrośnie o tyle samo.
To rozróżnienie jest istotne, ponieważ nagłówki o rekordowym El Niño bywają błędnie odczytywane jako prognoza identycznego ocieplenia w każdym kraju. W rzeczywistości regionalne skutki zależą od sezonu, położenia i innych procesów atmosferycznych.
Co to oznacza dla Europy i Polski
El Niño może pośrednio oddziaływać na europejską gospodarkę przez globalne ceny żywności, paliw i surowców. Nie oznacza to jednak automatycznie konkretnej suszy, powodzi czy wzrostu inflacji w Polsce. Do takiego wniosku potrzebne byłyby osobne prognozy regionalne i dane o ekspozycji krajowego rynku.
W praktyce warto śledzić ceny podstawowych surowców rolnych, sytuację transportową i komunikaty meteorologiczne. Dla firm istotne jest zarządzanie ryzykiem dostaw, natomiast dla konsumentów — odróżnianie możliwych skutków od już zaobserwowanych zmian cen.
Dlaczego prognoza nie jest wyrokiem
Współczesne modele pozwalają lepiej przewidywać rozwój ENSO, ale nie usuwają niepewności dotyczącej lokalnych skutków. Wysokość plonów zależy też od technologii upraw, polityki handlowej i reakcji producentów. Inflację kształtują dodatkowo stopy procentowe, podatki, kursy walut oraz ceny energii.
Wniosek z analizy Fed nie brzmi więc, że inflacja na pewno wzrośnie o określoną wartość. Badacze wskazują na ryzyko, które decydenci powinni uwzględnić w scenariuszach. To bardziej użyteczne niż sensacyjna zapowiedź globalnej katastrofy.
Najważniejsze punkty
- Badacze z Federal Reserve Bank of San Francisco przeanalizowali potencjalny wpływ El Niño na ceny w Stanach Zjednoczonych.
- El Niño to ciepła faza naturalnego cyklu klimatycznego ENSO, związana ze zmianami temperatury wód tropikalnego Pacyfiku i cyrkulacji atmosferycznej.
- Mechanizm ekonomiczny zaczyna się często na polach uprawnych.
Źródła informacji
Reuters, World Meteorological Organization, Federal Reserve Bank of San Francisco