Spis treści
- Sabrina T. leciała ze Schmittenhöhe w stronę Piesendorf
- Cessna 172 uszkodziła paralotnię nad Pinzgauer Hütte
- Libelle Oskar zabrał Sabrinę T. do Zell am See
- Florian Schett wyjaśnia zasady lotów koło Zell am See
- FAQ
Sabrina T. leciała ze Schmittenhöhe w stronę Piesendorf
Sabrina T. pochodzi z Górnej Austrii i jest doświadczoną paralotniarką. W sobotę wystartowała ze Schmittenhöhe w Zell am See, znanego miejsca startowego dla lotów paralotniowych. Jej trasa prowadziła w kierunku Piesendorf. Gdy znajdowała się nad okolicą Pinzgauer Hütte, od tyłu zbliżyła się do niej Cessna 172.
Samolot prowadził 28-letni pilot z Tyrolu. Według informacji policji był na widokowym locie alpejskim. Leciał z doliny Glemmtal w kierunku Zell am See. W pewnym momencie doszło do kolizji. Śmigło Cessny 172 rozcięło główną czaszę paralotni, a fragmenty materiału i linki zaczepiły się o samolot.
Po zniszczeniu czaszy Sabrina T. zaczęła spadać. Główny sprzęt nie dawał już nośności. Kobieta zareagowała natychmiast i uruchomiła spadochron ratunkowy. Mimo tego nadal traciła wysokość. W końcowej fazie lotu otarła się o drzewo i spadła na ziemię.
Cessna 172 uszkodziła paralotnię nad Pinzgauer Hütte
Przebieg zdarzenia wskazuje, że Cessna 172 nadleciała od tyłu. Według relacji przytaczanych przez austriackie media, pilot nie zdążył już skutecznie ominąć paralotniarki. Po zderzeniu część paralotni została wciągnięta w okolice samolotu. Mimo tego, 28-letni pilot zdołał bezpiecznie wylądować. Nie odniósł obrażeń.
Najważniejsze fakty ustalone po wypadku:
- do zdarzenia doszło w sobotę 23 maja,
- kolizja nastąpiła około godziny 13.15,
- miejscem wypadku był rejon Pinzgauer Hütte w austriackim Pinzgau,
- paralotniarką była 44-letnia Sabrina T. z Górnej Austrii,
- samolotem była Cessna 172,
- maszynę pilotował 28-letni pilot
- pilot leciał z Glemmtal w stronę Zell am See,
- Sabrina T. wystartowała ze Schmittenhöhe,
- jej lot prowadził w kierunku Piesendorf,
- po kolizji użyła spadochronu ratunkowego,
- po upadku została zabrana śmigłowcem policyjnym Libelle Oskar,
- sprawę bada policja alpejska.
Sabrina T. przeżyła mimo utraty głównej czaszy, gwałtownego spadku wysokości, kontaktu z drzewem i uderzenia o ziemię.
Na nagraniu z upadku słychać najpierw jej westchnienie, a potem słowa: „Żyję jeszcze, to jest najważniejsze”.
Libelle Oskar zabrał Sabrinę T. do Zell am See
Po upadku. paralotniarka znalazła się na pobliskiej drodze leśnej. Stamtąd została zabrana przez policyjny śmigłowiec Libelle Oskar na lotnisko Zell am See. Później sama zgłosiła się po pomoc medyczną. Według podanych informacji nie doznała poważnych obrażeń. Miała siniaki i stłuczenia.
Krótko po wypadku Sabrina T. opublikowała nagranie na Instagramie. Dzień zdarzenia nazwała swoimi „drugimi urodzinami”. W opisie filmu napisała także: „Dzień, w którym jako paralotniarkę Cessna 172 ściąga cię z nieba”. Dodała, że nadal trudno jej uwierzyć, iż w ogóle może opublikować taki wpis. Wspomniała też, że skończyło się na „paru paskudnych siniakach” i stłuczeniach.
Jej relacja pokazuje, jak niewiele zabrakło do tragedii. Kobieta podkreślała, że nie wykonywała żadnego ryzykownego manewru. Według jej słów leciała prosto, a samolot nadleciał od tyłu i wleciał w jej paralotnię. Więcej tutaj.
Florian Schett wyjaśnia zasady lotów koło Zell am See
Po wypadku pojawiły się pytania o widoczność, odległość i zasady korzystania z przestrzeni powietrznej. Florian Schett, dyrektor zarządzający lotniska Zell am See, wyjaśnił w rozmowie z ORF, że okolica zdarzenia nie jest kontrolowaną przestrzenią powietrzną tak jak rejon Salzburga. Oznacza to, że nie każdy lot musi być tam osobno zatwierdzany.
Schett powiedział, że „każdy może korzystać z przestrzeni powietrznej w takim samym stopniu”. Zaznaczył też, że choć do wypadku doszło w pobliżu lotniska, jego działalność nie miała z nim bezpośredniego związku. Jak stwierdził, lotnisko miało z tym zdarzeniem „de facto nic” wspólnego. Dodał, że nie może kierować tym, kto i gdzie porusza się w tej przestrzeni.
Policja alpejska, ustala teraz dokładną przyczynę kolizji. Austriackie media podają, że pilotowi może grozić kara do 3 miesięcy pozbawienia wolności, jeśli potwierdzi się podejrzenie narażenia bezpieczeństwa fizycznego.
Pinzgauer Hütte w rejonie zdarzenia nad Pinzgau
Wskazane miejsce pokazuje okolice Pinzgauer Hütte, gdzie według opisu doszło do kolizji paralotni Sabriny T. z Cessną 172.
Okolice Pinzgauer Hütte w austriackim Pinzgau, gdzie doszło do opisywanego zdarzenia z udziałem paralotniarki Sabriny T. i samolotu Cessna 172. Źródło: Google Maps.
FAQ
Kim jest Sabrina T.?
Sabrina T. to 44-letnia paralotniarka z Górnej Austrii, która przeżyła zderzenie z Cessną 172 nad austriackim Pinzgau.
Gdzie doszło do wypadku paralotniarki?
Do wypadku doszło w rejonie Pinzgauer Hütte nad austriackim Pinzgau, około godziny 13.15.
Co stało się z paralotnią Sabriny T.?
Śmigło Cessny 172 przecięło główną czaszę paralotni, przez co Sabrina T. zaczęła tracić wysokość.
Czy Sabrina T. przeżyła wypadek?
Tak. Sabrina T. przeżyła upadek, użyła spadochronu ratunkowego i po zdarzeniu była przytomna.
Źródło: Berliner Morgenpost