Wydrukuj tę stronę
środa, 04 listopad 2026 08:35

Korea Północna: Kolejna seria pocisków nad morzem

Oprac.:
Korea Północna: Seria pocisków nad morzem Korea Północna: Seria pocisków nad morzem Fot: Pixabay / zdjęcie poglądowe

Korea Północna wystrzeliła 4 listopada kilka pocisków w kierunku wód u wschodniego wybrzeża. Według południowokoreańskiego ministerstwa obrony starty wykryto w rejonie Sondok. Seul i Waszyngton analizują parametry lotu, a wydarzenie jest kolejnym testem uzbrojenia Pjongjangu w ciągu miesiąca.

Co potwierdziła armia Korei Południowej?

W środę 4 listopada południowokoreańskie ministerstwo obrony poinformowało o wykryciu kilku startów pocisków z rejonu Sondok, położonego we wschodniej części Korei Północnej. Pociski skierowano ku morzu na wschód od półwyspu. W chwili pierwszych komunikatów służby nie opublikowały pełnego zestawu parametrów: zasięgu, maksymalnej wysokości lotu ani jednoznacznej klasyfikacji każdego pocisku. Nie należy zatem przenosić do środowego wydarzenia danych z wcześniejszych prób. Reuters i Associated Press opisały starty na podstawie informacji południowokoreańskiego wojska.

Dlaczego znaczenie ma seria prób?

Według Reutersa jest to czwarte odpalenie uzbrojenia przez Pjongjang w ciągu miesiąca. Wcześniejsze próby obejmowały między innymi pociski o zasięgu przekraczającym 900 kilometrów i testy uzbrojenia określanego jako hipersoniczne. To jednak historia odrębnych zdarzeń, a nie dowód, że w środę zastosowano identyczne konstrukcje. W archiwum Trybuny opisano już październikową serię około dziesięciu pocisków balistycznych; obecny komunikat dotyczy nowych startów z innego dnia. Rozróżnienie dat i miejsc pozwala uniknąć mylenia testów.

Kontekstem obecnych odpaleń jest także niedawna zapowiedź rozbudowy arsenału atomowego, którą trzeba odróżniać od samego testu rakietowego.

Seul i Waszyngton analizują loty

Ministerstwo obrony Korei Południowej przekazało, że dane są analizowane we współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. Wojska obu państw deklarują utrzymywanie gotowości na kolejne prowokacje. Samo wykrycie startu nie oznacza jednak, że rakieta uderzyła w terytorium sąsiada, ani że rozpoczęły się działania wojenne. Do takich twierdzeń potrzebne byłyby osobne, potwierdzone komunikaty. W tego rodzaju zdarzeniach pierwsze informacje mogą być później korygowane, gdy radarowe dane z różnych systemów zostaną porównane.

Kim Jo Dzong odrzuca rozmowy z USA

Na kilka godzin przed najnowszym testem Kim Jo Dzong, wpływowa siostra przywódcy Kim Dzong Una, oświadczyła, że nie widzi możliwości dialogu z Waszyngtonem, dopóki Stany Zjednoczone nie zmienią polityki określanej przez Pjongjang jako wroga. Wypowiedź dotyczyła stosunków dyplomatycznych i nie była szczegółowym opisem środowej operacji wojskowej. Wcześniej portal informował o zapowiedzi przyspieszenia rozbudowy północnokoreańskiego potencjału atomowego. Wypowiedzi polityczne i fizyczne próby rakiet należy traktować jako dwa różne rodzaje działań.

Spór o cyberatak na giełdę Binance

Kim Jo Dzong ponownie zaprzeczyła amerykańskim oskarżeniom, według których podmioty powiązane z Koreą Północną miały odpowiadać za atak na giełdę kryptowalut Binance. FBI przypisuje sprawę grupie związanej z Pjongjangiem, ale władze Korei Północnej odrzucają tę ocenę. Spór pokazuje, że relacje obu państw obejmują dziś jednocześnie kwestie wojskowe, cyberbezpieczeństwo i dyplomację. Nie ma podstaw, by sam test pocisków uznawać za techniczny dowód dotyczący włamania do giełdy.

Nowy okręt i możliwe cele wojskowe

Północnokoreańskie media państwowe informowały również o wizycie Kim Dzong Una w stoczni budującej niszczyciel. Przywódca podkreślał znaczenie silnej marynarki wojennej. Reuters cytuje eksperta Lee Choon-geuna, który wskazuje, że częste testy mogą poprzedzać produkcję seryjną i rozmieszczanie uzbrojenia, a potencjalnie także eksport. Jest to analiza możliwych motywów, nie potwierdzenie zawartej umowy eksportowej. W praktyce dopiero dane o typach rakiet, tempie produkcji i faktycznych dostawach pozwolą ocenić taki scenariusz.

Co trzeba obserwować po środowym starcie?

Kluczowe będą kolejne komunikaty południowokoreańskiego wojska, ewentualne dane Japonii oraz stanowisko Waszyngtonu. Pozwolą one ustalić, czy wszystkie obiekty były rakietami balistycznymi, jak daleko poleciały i czy naruszono określone strefy bezpieczeństwa. Równie ważne jest rozdzielenie informacji o samym starcie od politycznych ocen jego znaczenia. W środę potwierdzono odpalenia i trwającą analizę; nie ogłoszono natomiast pełnej charakterystyki technicznej każdego pocisku.

Co oznacza rozbieżność między pierwszym a późniejszym komunikatem?

W pierwszych godzinach po próbie rakietowej komunikaty często dotyczą samego wykrycia obiektu, a dopiero później jego parametrów. Różnica między określeniami „pocisk”, „rakieta balistyczna” i „system hipersoniczny” nie jest kosmetyczna: każde odnosi się do innego poziomu wiedzy technicznej. Rzetelna relacja powinna więc zachować chronologię ustaleń i nie dopisywać do nowego zdarzenia zasięgu zmierzonego w październiku. Dla mieszkańców regionu najważniejsze są potwierdzone oceny służb dotyczące zagrożenia i ewentualne komunikaty dla żeglugi oraz lotnictwa.

Źródła informacji

  • Reuters
  • Associated Press
  • Ministerstwo Obrony Korei Południowej
Ostatnio zmieniany środa, 04 listopad 2026 08:51
Sylwester Niedzielski

Redaktor naczelny „Trybuny Polskiej”. Bez przerwy w pracy, zawsze ciekawy nowinek technologicznych. Pasjonat polityki i historii. Wierzy w ciągły rozwój. Motto: „Zawsze trzeba mieć plan”.

https://trybunapolska.pl/sylwester-niedzielski