Spis treści:
- Przeszukania w trzech landach
- Grupa komunikowała się w zamkniętej sieci „Schweinetreff”
- Śledztwo obejmuje nastolatków z Dortmundu i Herne
- Motyw i konsekwencje prawne
Przeszukania w trzech landach
Przeszukania przeprowadzono w Nadrenii Północnej-Westfalii, Dolnej Saksonii i Hesji oraz u jednego świadka w Saksonii-Anhalt. Sprawa ma związek z licznymi alarmami bombowymi, które od wiosny 2024 roku paraliżowały szkoły, dworce główne i centra miast. W jednym z przypadków, dotyczącym Limbecker Platz w Essen, 15 maja 2024 roku ewakuowano około 2000 osób. Klienci oraz pracownicy galerii handlowej, zostali czasowo przeniesieni do pobliskiego kina.
Sprawdź lokalizację na mapie Google:
Mapa: Google Maps / lokalizacja obiektu
W trakcie akcji, zabezpieczono liczne urządzenia elektroniczne i nośniki danych. BKA podało, że zatrzymani działali wspólnie. Zarzuca im się członkostwo w zorganizowanej grupie, zajmującej się wysyłaniem ogólnokrajowych gróźb bombowych. Według niemieckiego kodeksu karnego, czyny te mogą zostać zakwalifikowane jako przestępstwo z art. 129 StGB dotyczące organizacji o charakterze przestępczym.
Grupa komunikowała się w zamkniętej sieci „Schweinetreff”
Jak ustalono, podejrzani tworzyli wirtualną grupę o nazwie „Schweinetreff” (Spotkanie Świń). Celem jej działalności było wywołanie paniki i zakłócenie porządku publicznego. Według wspólnego komunikatu BKA i prokuratury we Frankfurcie młodzi sprawcy chcieli „stworzyć jak największe zamieszanie i doprowadzić do szerokiej dezorganizacji życia publicznego”.
W wielu przypadkach konieczne było:
- ewakuowanie budynków,
- wstrzymanie ruchu lokalnego i dalekobieżnego,
- zamknięcie szkół oraz urzędów.
Chociaż żadna z gróźb nie była prawdziwa, a podczas przeszukań nie znaleziono ładunków wybuchowych, działania służb wygenerowały straty sięgające pięciocyfrowych kwot. W szkołach, interwencje te spowodowały stres i obciążenie psychiczne wśród uczniów i nauczycieli.
Podobne sytuacje miały miejsce w innych krajach, m.in. w Austrii. Niemieckie BKA współpracowało z tamtejszymi służbami, wymieniając informacje o podejrzanych i zabezpieczonych dowodach. Dzięki tej współpracy, udało się ustalić personalia czterech osób w Niemczech.
Śledztwo obejmuje nastolatków z Dortmundu i Herne
Z informacji przekazanych przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii wynika, że wśród zatrzymanych znaleźli się 16-latek z Herne oraz 20-letni mieszkaniec Dortmundu. Drugi z nich był wcześniej znany policji. Według danych śledczych, to właśnie z Dortmundu wysyłano część wiadomości o bombach.
Podobne działania policji z tego regionu, miały już miejsce przy innych poważnych przestępstwach, m.in. po planowaniu ataków na polityków w Dortmundzie.
Zabezpieczone dowody, mają pomóc w ustaleniu pełnej skali działalności grupy. Postępowanie nadzoruje Centralny Urząd ds. Zwalczania Cyberprzestępczości (ZIT) przy Prokuraturze Generalnej we Frankfurcie.
Motyw i konsekwencje prawne
Część wiadomości, zawierała treści nawiązujące do islamizmu, jednak BKA nie potwierdziło religijnego motywu sprawców. Zdaniem urzędników, wątki te miały jedynie zwiększyć zasięg gróźb i przyciągnąć uwagę opinii publicznej.
Wiceprezydent BKA Sven Kurenbach powiedział:
"Zdecydowane działania organów ścigania pokazują, że internet mimo pozornej anonimowości nie jest przestrzenią poza prawem. Ponadto takie groźby mailowe mogą być dla nadawców bardzo kosztowne, ponieważ duże akcje policyjne wiążą się z wysokimi wydatkami”
Benjamin Krause, szef ZIT, podkreślił:
"Wysyłane maile z groźbami nie są „niewinnymi żartami, lecz przestępstwami”
"Kto dopuszcza się takich czynów, musi zawsze liczyć się z odpowiednią reakcją państwa prawa.”
To wyraźne ostrzeżenie dla osób, które lekceważą konsekwencje cyberprzestępstw.
Podobne alarmy bombowe i masowe ewakuacje, miały miejsce także w innych miastach, między innymi po groźbie bombowej na pokładzie samolotu Lufthansy we Frankfurcie. W obu przypadkach działania służb przebiegały z podobną intensywnością i wymagały użycia znacznych środków.
W wyniku śledztwa BKA planuje wzmocnić współpracę z lokalnymi jednostkami zajmującymi się cyberprzestępczością. Trwa szczegółowe śledztwo.
Źródło: Berliner Morgenpost, Tagesspiegel, WAZ, VOXTRIX