Jaką decyzję ogłosił regulator?
Bundesnetzagentur poinformowała 3 listopada, że cztery z jedenastu przyznanych rozstrzygnięć dotyczą projektów koncernu LEAG. To ważny etap procedury, ale nie jest równoznaczny z uruchomieniem nowych bloków ani rozpoczęciem ich budowy we wszystkich lokalizacjach. Według rbb24 regulator zapowiedział dalsze informacje o rozstrzygnięciach jeszcze tego samego dnia. Na tym etapie potwierdzony jest wybór projektów w ramach postępowania.
Gdzie mają powstać instalacje?
Wskazano Jänschwalde i Schwarze Pumpe w Brandenburgii oraz Boxberg i Lippendorf w Saksonii. Są to lokalizacje związane z dotychczasową działalnością energetyczną i przemysłową koncernu. Z punktu widzenia Łużyc znaczenie ma możliwość dalszego wykorzystania istniejących terenów i infrastruktury energetycznej. Nie oznacza to jednak, że wszystkie obecne instalacje węglowe zostaną przebudowane w identyczny sposób. Szczegółowy zakres każdego projektu wymaga odrębnej dokumentacji.
Po co Niemcom nowe elektrownie gazowe?
W systemie opartym na rosnącym udziale energii z wiatru i słońca potrzebne są również źródła, które mogą dostarczać prąd wtedy, gdy warunki pogodowe ograniczają produkcję odnawialną. LEAG przedstawia planowane bloki gazowe właśnie jako takie uzupełnienie. Nie oznacza to, że elektrownie gazowe są bezemisyjne albo że mają zastąpić całą produkcję ze źródeł odnawialnych. Ich rola dotyczy elastyczności i bezpieczeństwa dostaw.
Jaki jest planowany harmonogram?
W ramach pierwszego etapu przetargów przewidziano projekty o łącznej mocy 4,5 gigawata. Według przedstawionych założeń wszystkie elektrownie gazowe objęte tym planem powinny być gotowe najpóźniej w 2031 roku. Jest to termin planistyczny, a nie informacja o ukończeniu inwestycji. Budowa nowych źródeł wymaga przygotowania technicznego, uzyskania odpowiednich decyzji i realizacji prac, których przebieg może różnić się między lokalizacjami.
Gaz ziemny, a później wodór
Założenia przewidują, że nowe instalacje początkowo będą korzystać z gazu ziemnego, a od 2045 roku mają być przystosowane do pracy na wodorze. Samo wskazanie takiej ścieżki nie gwarantuje jeszcze dostępności odpowiedniej ilości wodoru ani ceny tego paliwa. Dla oceny inwestycji ważne będą przyszłe warunki technologiczne i infrastrukturalne. Na dziś pewne jest to, że przedsiębiorstwo przedstawia gaz jako rozwiązanie przejściowe w procesie odchodzenia od węgla.
Co dalej z węglem brunatnym w Łużycach?
Według przedstawionego harmonogramu ostatnie bloki węglowe LEAG w brandenburskiej części Łużyc mają zakończyć pracę do 2038 roku. Najpierw przewidziano zamknięcia w Jänschwalde, później w Schwarze Pumpe. Nowe projekty gazowe mają pomóc utrzymać działalność energetyczną na dotychczasowych terenach. Nie można jednak bez dodatkowych danych twierdzić, że liczba nowych miejsc pracy będzie równa liczbie etatów związanych z węglem.
Znaczenie dla regionu i sieci przesyłowej
Dla miejscowości, w których energetyka jest dużym pracodawcą, decyzje o inwestycjach mogą wpływać na plany gospodarcze, zapotrzebowanie na usługi i przyszłość terenów przemysłowych. Z perspektywy odbiorców energii kluczowa pozostaje stabilność dostaw w okresach słabego wiatru i małego nasłonecznienia. Wcześniej TrybunaPolska.pl informowała o niskim poziomie zapełnienia niemieckich magazynów gazu. Jest to odrębny temat, ale pokazuje znaczenie bezpieczeństwa dostaw paliwa dla planowania systemu.
Czego decyzja jeszcze nie przesądza?
Przyznanie kontraktów nie określa ostatecznej ceny energii dla gospodarstw domowych ani nie gwarantuje, że wszystkie inwestycje powstaną bez opóźnień. Nie przedstawiono też w przywołanym komunikacie pełnego rachunku kosztów poszczególnych projektów. Dlatego wnioski dotyczące rachunków za prąd, emisji czy przyszłego zatrudnienia wymagają osobnych danych. Na razie najważniejszym faktem jest pozytywne rozstrzygnięcie dla czterech projektów LEAG.
Źródła informacji
- rbb24
- Bundesnetzagentur
- LEAG