Spis treści:
- Sąd w Gerze uznał winę sprawcy
- Uwe Tonndorf o motywach i skutkach czynu
- Historia małżeństwa i tło przemocy
- Femicyd w Niemczech
Sąd w Gerze uznał winę sprawcy
Według ustaleń sądu, w marcu 2025 roku mężczyzna zaatakował swoją żonę w tramwaju, w mieście Gera, oblewając ją łatwopalną cieczą i podpalając przy pasażerach. Ofiara doznała poparzeń zagrażających życiu i została przetransportowana śmigłowcem ratunkowym do kliniki. Podczas procesu, prokuratura domagała się kary dożywocia, a sąd w pełni przychylił się do jej wniosku. Obrona, nie przedstawiła propozycji innego wymiaru kary. Oprócz pozbawienia wolności, mężczyzna musi wypłacić kobiecie 75 000 euro zadośćuczynienia.
Przewodniczący sądu Uwe Tonndorf powiedział w uzasadnieniu, że czyn wyglądał „jak publiczna egzekucja”. Zaznaczył, że motywem sprawcy była chęć ukarania żony za decyzję o rozstaniu. „Ona z jego perspektywy nie miała prawa prowadzić samodzielnego życia” – stwierdził sędzia.
Dramatyczne zdarzenie w Gerze, przypomina inne akty przemocy wobec kobiet, do jakich w ostatnich miesiącach dochodziło na terenie Niemiec. W podobnym kontekście opisywana była sprawa we Frankfurcie, w której również sąd wymierzył surowy wyrok za próbę zabójstwa partnerki.
Uwe Tonndorf o motywach i skutkach czynu
W trakcie odczytywania wyroku, Uwe Tonndorf zwrócił się bezpośrednio do oskarżonego.
"Nie jest pan potworem. Jest pan człowiekiem, który obciążył się ciężką winą” – powiedział Tonndorf do oskarżonego.
"Zniszczył pan swoją rodzinę i własne życie również” – dodał sędzia.
"Czyn świadczy o chęci zniszczenia i ukarania. Kobieta doznała niewyobrażalnego bólu, cierpi psychicznie i będzie na całe życie naznaczona" – podkreślił.
Według sądu, mężczyzna kierował się urażoną dumą i poczuciem utraty honoru po tym, jak żona zdecydowała się odejść. Sędzia zaznaczył, że jego działanie miało charakter odwetu i wynikało z przekonania o posiadaniu prawa do decydowania o losie kobiety.
Uwe Tonndorf nazwał czyn „próbą femicydu”, która wywołała „wstrząs, współczucie i przerażenie wobec tego, do czego zdolni są ludzie”.
Historia małżeństwa i tło przemocy
Z akt sprawy wynika, że mężczyzna pochodzi z Gruzji. Gdy miał 17 lat, przyjął do swojego domu piętnastoletnią dziewczynę, która później została jego żoną. Małżeństwo trwało 30 lat i – jak ustalono – było oparte na całkowitym podporządkowaniu kobiety. Mężczyzna miał pełną kontrolę nad rodziną.
Po przeprowadzce do Niemiec w 2018 roku, sytuacja w rodzinie pogorszyła się jeszcze bardziej. Oskarżony stracił pracę i popadł w uzależnienie od alkoholu. W styczniu 2025 roku oskarżył żonę o romans z kolegą z pracy, po czym ją pobił i zgwałcił. Wówczas kobieta opuściła wspólny dom i zamieszkała z córką. Mężczyzna groził, że ją zabije. Kilka tygodni później, padła ofiarą próby zabójstwa.
O przypadkach przemocy domowej i drastycznych ataków w Niemczech, media informują coraz częściej. Zaledwie kilka miesięcy temu, głośnym echem odbiło się zabójstwo znanej pisarki w Hamburgu, w którym również bliski członek rodziny stanął przed sądem.
Femicyd w Niemczech
Femicyd to zabójstwo kobiety z powodu jej płci, najczęściej dokonane przez partnera lub byłego partnera. W Niemczech, według danych Federalnego Urzędu Kryminalnego, średnio co trzeci dzień dochodzi do zabójstwa kobiety przez mężczyznę, z którym była lub pozostaje w związku. Obecnie w niemieckim prawie, nie istnieje odrębny paragraf dotyczący femicydu.
Kobiety dotknięte przemocą, mogą w Niemczech przez całą dobę uzyskać bezpłatną pomoc, dzwoniąc pod numer 116 016.
Sprawdź lokalizację na mapie Google:
Mapa: Google Maps
Źródło: MDR, WEBRIVAIG