Spis treści
- Akcja w Krefeld i Düsseldorfie
- Telefony Samsung z używanych części
- System podatkowy i magazyn w Krefeld
- FBA Services, Oleksiy S. i Eugen R.
- FAQ
Najważniejsze informacje
- około 1 miliona telefonów miało trafić do sprzedaży internetowej
- śledczy przeszukali około 160 obiektów w 19 krajach
- 7 podejrzanych zostało zatrzymanych
- obrót od 2017 roku miał sięgnąć co najmniej 300 milionów euro
- w samych Niemczech podejrzewane uszczuplenia podatkowe miały wynieść co najmniej 24 miliony euro
- według przechwyconych rozmów do Europy miało trafiać miesięcznie od 10 tysięcy do 20 tysięcy urządzeń
Akcja w Krefeld i Düsseldorfie
Funkcjonariusze rozpoczęli działania we wtorek, we wczesnych godzinach porannych. W operacji uczestniczą służby celne, policja oraz organy prowadzące dochodzenia podatkowe. W Krefeld śledczy weszli do hali magazynowej, w której według podejrzeń grupy miały znajdować się tysiące telefonów. W Düsseldorfie specjalna jednostka służby celnej, działając na zlecenie Prokuratury Europejskiej, zatrzymała 43-letniego obywatela Ukrainy Oleksiya S. Śledczy podejrzewają, że wspólnie z Mołdawianinem Eugenem R. i innymi osobami założył on organizację przestępczą.
Według informacji organów ścigania, obaj mężczyźni byli wcześniej karani za przestępstwa związane z oszustwami. Prokuratura Europejska potwierdziła prowadzenie czynności w postępowaniu dotyczącym oszustw związanych z podatkiem od wartości dodanej. Według materiałów, do których dotarły WDR, NDR i „Süddeutsche Zeitung”, skala operacji obejmuje około 160 lokalizacji w 19 państwach.
Działania dotyczą nie tylko sposobu sprzedaży urządzeń, ale również rozbudowanej sieci przedsiębiorstw, przepływów finansowych oraz rozliczeń podatkowych. Niemieckie służby zajmowały się wcześniej także innymi formami przestępczości gospodarczej i internetowej, w tym oszustwami z kodami QR. W obecnym postępowaniu przedmiotem dochodzenia jest jednak sieć handlu telefonami oraz sposób ich przedstawiania klientom jako nowych urządzeń.
Telefony Samsung z używanych części
Według poufnych dokumentów analizowanych przez WDR, NDR i „Süddeutsche Zeitung” Oleksiy S. i Eugen R. mieli od 2017 roku rozwijać system pozwalający sprzedawać urządzenia złożone ze starych części, jako fabrycznie nowe telefony Samsung. Śledczy szacują, że za pośrednictwem platform internetowych, w tym Amazon, mogło zostać sprzedanych około miliona urządzeń, a większość z nich miała trafić do klientów w Niemczech. Wewnętrzne dokumenty organów ścigania wskazują, że od 2017 roku podejrzani mieli osiągnąć co najmniej 300 milionów euro obrotu. Mechanizm miał obejmować spółki skrzynkowe, osoby podstawione oraz rozbudowane transfery pieniężne prowadzone przez różne kraje.
Używane części do telefonów, miały być kupowane na rynkach azjatyckich i arabskich. Następnie trafiały do warsztatów w Dubaju i Hongkongu. Tam elementy miały być dokładnie czyszczone i ponownie składane w kompletne telefony. Urządzenia pakowano później do pudełek i profesjonalnie zabezpieczano. Z zewnątrz miały wyglądać jak oryginalne nowe modele Samsung. Według materiałów śledztwa jakość urządzeń była jednak niższa, ponieważ wykorzystywano wcześniej używane komponenty.
Telefony następnie wprowadzano na obszar Unii Europejskiej. W materiałach postępowania pojawiają się również Chiny i Dubaj jako kierunki, z których regularnie transportowano urządzenia do Europy. Z podsłuchanej rozmowy z połowy czerwca ma wynikać, że miesięcznie sprowadzano od 10 tysięcy do 20 tysięcy telefonów. W innym opisywanym wcześniej mechanizmie przestępcy wykorzystywali telefony do globalnego oszustwa SMS
System podatkowy i magazyn w Krefeld
Drugim ważnym elementem dochodzenia, jest podejrzenie oszustw podatkowych. Według śledczych tylko na terenie Niemiec, grupa mogła nie zapłacić co najmniej 24 milionów euro należnych podatków. Sprzedaży telefonów miał towarzyszyć rozbudowany system służący do unikania podatku od wartości dodanej oraz podatku należnego przy imporcie towarów do Unii Europejskiej. Urządzenia transportowane statkami lub samolotami, miały najpierw trafiać do Holandii. Firmy uczestniczące w operacjach handlowych miały następnie deklarować, że telefony zostaną szybko przewiezione dalej, przede wszystkim do państw Europy Wschodniej. W takich warunkach podatek związany z wprowadzeniem towaru do Unii, nie byłby początkowo pobierany.
Z dokumentów śledztwa wynika jednak, że transport na wschód Europy miał w znacznej części istnieć jedynie w dokumentacji. Faktycznie większość telefonów, miała trafiać bezpośrednio do Niemiec. Jedna z firm logistycznych prawdopodobnie była pod kontrolą osób związanych z Oleksiyem S. i Eugenem R. dostarczała urządzenia między innymi do magazynu w Krefeld. Następnie telefony miały być formalnie przekazywane pomiędzy kolejnymi spółkami skrzynkowymi. Miało to utrudniać odtworzenie prawdziwej drogi towarów. Na końcu łańcucha znajdowały się firmy sprzedające telefony klientom za pośrednictwem internetowych platform handlowych. Według notatek śledczych, również te przedsiębiorstwa miały pozostawać pod kontrolą grupy związanej z S. i R. Dochodzenie obejmuje więc zarówno pochodzenie urządzeń i sposób ich przygotowywania do sprzedaży, jak również przepływ towarów, dokumentów i pieniędzy pomiędzy przedsiębiorstwami.
FBA Services, Oleksiy S. i Eugen R.
Na możliwe nieprawidłowości wskazywały również opinie klientów jednej z firm należących do analizowanej sieci, FBA Services B.V. W lutym jeden z kupujących opisał problemy z telefonem zakupionym przez Amazon. Jego relacja wskazywała, że po sprawdzeniu identyfikatora urządzenia u producenta okazało się, iż telefon nie był nowym produktem. Jednocześnie wielu nabywców najwyraźniej nie zauważało problemu. Pod koniec września FBA Services B.V. miała w Amazon ocenę 4,3 na 5 gwiazdek. Firma nie odpowiedziała na przesłane w krótkim terminie pytania dotyczące podejrzewanego modelu działalności oraz niezapłaconego podatku. W chwili przygotowania materiału oczekiwano także na stanowiska Amazon i Samsung.
Podejrzenia śledczych opierają się między innymi na obserwacji osób związanych z firmami oraz przechwyconych rozmowach telefonicznych. W jednej z rozmów z połowy czerwca miała pojawić się informacja o sprowadzaniu od 10 tysięcy do 20 tysięcy telefonów miesięcznie z Chin i Dubaju do Europy. Według dokumentów, wysokie dochody Oleksiy S. i Eugen R. mieli przeznaczać również na dobra luksusowe. Śledczy przechwycili rozmowę Oleksiya S. z pośrednikiem nieruchomości. Mężczyzna miał poinformować go o budżecie w wysokości 3 milionów euro. Eugen R., który według informatorów często przebywa w Dubaju, miał korzystać z Rolls-Royce’a Cullinan Black Badge. Cena nowego podstawowego modelu przekracza 400 tysięcy euro.
Na pytania skierowane do firmy uznawanej za spółkę dominującą w całej sieci, nie udzielono wówczas odpowiedzi. Postępowanie rozpoczęło się po informacjach przekazanych w 2025 roku przez anonimowego informatora, który najpierw ostrzegł przedsiębiorstwo logistyczne, a później dostarczył Urzędowi Dochodzeń Celnych w Essen informacje pochodzące prawdopodobnie z samej sieci. Służby rozpoczęły następnie szeroko zakrojone dochodzenie. Ze względu na międzynarodowy charakter sprawy, prowadzenie postępowania przejęła Prokuratura Europejska. Śledztwo trwa. W Niemczech przedmiotem zainteresowania służb były także sprawy dotyczące poufnych danych w sieciach komórkowych.
„Smartfon miał ciągle poważne problemy przy ponownym uruchamianiu. Zapytanie do Samsunga wraz ze sprawdzeniem identyfikatora urządzenia wykazało, że nie był to nowy towar”.
Autor wypowiedzi — klient Amazon
FAQ
Ile telefonów mogła sprzedać podejrzewana grupa?
Według ustaleń WDR, NDR i „Süddeutsche Zeitung” za pośrednictwem platform internetowych mogło zostać sprzedanych około miliona urządzeń.
Jak przygotowywano telefony do sprzedaży?
Według dokumentów śledczych używane części kupowano na rynkach azjatyckich i arabskich, a następnie czyszczono i składano w warsztatach w Dubaju oraz Hongkongu. Telefony pakowano i zabezpieczano tak, aby wyglądały jak nowe urządzenia.
Gdzie sprzedawano telefony?
Urządzenia były oferowane na internetowych platformach handlowych, w tym Amazon. Według ustaleń większość miała trafić do klientów w Niemczech.
Jaka była wartość sprzedaży podejrzewanej sieci?
Z dokumentów analizowanych przez WDR, NDR i „Süddeutsche Zeitung” wynika, że od 2017 roku obrót miał wynieść co najmniej 300 milionów euro.
Jak duże miały być straty podatkowe w Niemczech?
Według śledczych tylko w Niemczech grupa mogła nie zapłacić co najmniej 24 milionów euro należnych podatków.
Kto prowadzi śledztwo?
Ze względu na skalę i międzynarodowy charakter postępowania sprawę prowadzi Prokuratura Europejska. Dochodzenie nadal trwa.
Źródło: Tagesschau