Spis treści:
- Rekonstrukcja ataku w centrum Mannhei
- Motywy kierowcy z Ludwigshafen
- Zablokowana droga ucieczki i strzały
- Zgodny wniosek stron o umieszczenie sprawcy w zakładzie psychiatrycznym
- Toczy się inny głośny proces dotyczący Taleba A. z Magdeburga
- Ocena możliwości kontynuowania postępowania
- Stanowisko sądu a przebieg wydarzeń z 20 grudnia 2024 roku
Rekonstrukcja ataku w centrum Mannheim
Zdarzenie miało miejsce w „ Różany Poniedziałek”. Według aktu oskarżenia, kierowca wjechał do strefy pieszych, o godzinie 12.14. Jechał z prędkością co najmniej 50 kilometrów na godzinę. Po chwili przyspieszył i skierował samochód w grupy ludzi. Prokurator Jeanette Zipperer podkreślała, że sprawca świadomie wykorzystał moment zaskoczenia, aby aby potrącić jak najwięcej przechodniów. W wyniku uderzenia zginęły dwie osoby: 83-letnia kobieta oraz 54-letni mężczyzna. Czternaście osób zostało rannych.
O zdarzeniu, gdzie doszło do celowego wjechania w tłum pisaliśmy wcześniej.
Motywy kierowcy z Ludwigshafen
Obrońca Uwe Kosmala wyjaśnił, że jego klient pierwotnie zamierzał doprowadzić do zdarzenia w Offenbach, gdzie mieszka jego ojciec. Decyzję o zmianie miejsca podjął nagle. Według obrony mężczyzna doświadczał „kryzysu psychicznego”. Czuł narastającą wrogość wobec otoczenia oraz silne zwątpienie w siebie. Twierdził, że podczas ataku chciał popełnić samobójstwo.
Zablokowana droga ucieczki i strzały
Po ataku kierowca próbował odjechać, lecz trafił w ślepy zaułek. Jego drogę zatarasował taksówkarz. Prokuratura ustaliła, że oskarżony oddał strzał z broni hukowej w uszkodzoną szybę taksówki, chcąc zmusić kierowcę do ucieczki. Następnie uciekł w okolice torów kolejowych. Tam próbując odebrać sobie życie, strzelił sobie w usta. Ukrył się pod dźwigiem. Funkcjonariusze opisali jego stan jako skrajnie osłabiony. Drżał, tracił przytomność i zachowywał się apatycznie.
Zgodny wniosek stron o umieszczenie sprawcy w zakładzie psychiatrycznym
Prokuratura zaznaczyła, że mężczyzna od lat cierpiał na zaburzenia psychiczne. Nie wykluczono ograniczonej poczytalności w trakcie popełnianai czynu. Tydzień przed wydaniem wyroku, sąd wysłuchał opinii psychiatry, jednak ją utajnił. Prokuratura i obrona zgodnie wnioskowały o umieszczenie mężczyzny w szpitalu psychiatrycznym, a prokuratura domagała się dodatkowo dożywocia za morderstwo.
Toczy się inny głośny proces dotyczący Taleba A. z Magdeburga
Równocześnie, w Magdeburgu toczy się proces w innej głośnej sprawie. Sąd Krajowy w Magdeburgu, kontynuuje rozprawę Taleba A., przebywającego w zakładzie w Burg.Lekarz więzienny ocenił, że oskarżony nie jest obecnie zdolny do udziału w procesie. Jego masa ciała spadła do 47,6 kilograma, a pogarszające się parametry życiowe wskazują na ryzyko ostrej niewydolności nerek.
O sprawie można dowiedzieć się: więcej tutaj.
Ocena możliwości kontynuowania postępowania
Sąd rozpoczął naradę, nad dalszym tokiem postępowania. Przewodniczący składu, Dirk Sternberg, przypomniał, że oskarżony świadomie doprowadził się do stanu niezdolności procesowej. Już drugiego dnia procesu Taleb A. powiedział: „Od wczoraj prowadzę strajk głodowy. Chcę to robić przez trzy tygodnie.”
Stanowisko sądu a przebieg wydarzeń z 20 grudnia 2024 roku
Sternberg zaznaczył, że zachowanie oskarżonego, nie może wpływać na tok postępowania. Podkreślił: „Nie macie wpływu na to, aby poprzez strajk głodowy lub odmowę picia opóźnić albo storpedować proces”. Ponieważ akt oskarżenia został już odczytany, a mężczyzna miał możliwość złożenia wyjaśnień, proces może toczyć się bez jego obecności.
Z ustaleń prokuratury wynika, że 20 grudnia 2024 roku Taleb A. wjechał w tłum ludzi na jarmarku bożonarodzeniowym pojazdem o masie ponad 2 ton, mocy 340 koni mechanicznych. Jechał z prędkością około 48 kilometrów na godzinę. Zginęło 6 osób, a ponad 300 zostało rannych. Oskarżony przyznał się do czynu.
Źródło: Berliner Morgenpost, RUL3Z