Spis treści:
Przesyłka z Wietnamu do Hochsauerlandu
Funkcjonariusze Służby Celnej, wyczuli nietypowy zapach, dochodzący z pakunku, który miał zawierać siedem kilogramów ciasteczek. Po otwarciu paczki, zauważyli dużą ilość plastikowych pojemników, w których znajdowały się tarantule. W opakowaniach było łącznie 1 500 sztuk.
Przesyłka została zaadresowana do mężczyzny z Hochsauerlandu, który – jak podejrzewa Urząd Celny, planował sprzedaż okazów na czarnym rynku. Dorosłe osobniki tego gatunku, mogą osiągać wartość kilkuset euro za sztukę.
Profesjonalnie zaplanowany przemyt
Jak wynika z analizy celników, przemytnik działał w sposób profesjonalny. Pająki były zapakowane pojedyńczo w ciasne pojemniki, co zdaniem ekspertów z ogrodu zoologicznego w Kolonii, miało zapobiec ich uszkodzeniu w transporcie. Problemem w takich nielegalnych przesyłkach, jest brak jakiejkolwiek wiedzy przewoźników o zawartości, co zwiększa ryzyko śmierci zwierząt z powodu przegrzania lub opóźnień w dostawie.
Część pajęczaków, nie przetrwała transportu z Wietnamu. Pozostałe zostały przekazane pod opiekę specjalistów. Sprawę prowadzi obecnie Wydział Karno-Skarbowy Urzędu Celnego. Mężczyźnie grozi wysoka grzywna, a nawet kara więzienia. Zgodnie z niemieckim prawem, obrót zagrożonymi gatunkami zwierząt podlega surowym regulacjom.
Źródło: WDR, willi-brase.de