Peter Tschentscher wycofał kandydaturę Hamburga
Peter Tschentscher poinformował wieczorem, że mieszkańcy podjęli decyzję przeciwko staraniom o letnie igrzyska olimpijskie i paraolimpijskie. Zaznaczył, że wynik referendum jest dla Senatu wiążący. Następnie przekazał, że wycofał kandydaturę Hamburga z Niemieckiego Olimpijskiego Związku Sportowego. To oznacza formalne zakończenie miejskiego projektu olimpijskiego.
„Mieszkanki i mieszkańcy Hamburga zdecydowali, że Wolne i Hanzeatyckie Miasto Hamburg nie powinno ubiegać się o olimpijskie i paraolimpijskie letnie igrzyska”
Burmistrz wyraził żal z powodu wyniku. Podziękował jednak wszystkim osobom, które wspierały cel sprowadzenia igrzysk do Hamburga. Przypomniał też referendum z 2015 roku. Według niego już wtedy było wiadomo, że sceptycyzm wobec igrzysk w Hamburgu jest większy niż w innych miastach. Zapowiedział kontynuację projektów rozwoju miasta oraz dużych inwestycji infrastrukturalnych bez olimpijskiego impulsu.
„Będziemy teraz z pełną siłą realizować nasze cele w rozwoju miasta oraz wdrażaniu dużych projektów infrastrukturalnych, dla których potrzebujemy wsparcia rządu federalnego, także bez igrzysk olimpijskich”
Katharina Fegebank mówi o dotkliwym rozczarowaniu
Katharina Fegebank z Zielonych, druga burmistrzyni Hamburga, oceniła wynik jako wyraźne „nie” mieszkańców wobec igrzysk w mieście nad Łabą i Alsterą. Pełni ona również funkcję senator do spraw środowiska. Jej wypowiedź wskazywała na rozczarowanie po stronie władz miasta. Fegebank uznała wynik referendum za utraconą szansę dla Hamburga.
„Wynik tego referendum jest dotkliwym rozczarowaniem i straconą szansą dla naszego miasta”
Decyzja mieszkańców ma szczególne znaczenie, ponieważ Hamburg już w 2015 roku zrezygnował z olimpijskich planów po referendum. W najnowszym głosowaniu ponownie zwyciężył sprzeciw. Projekt dotyczył sprowadzenia światowego wydarzenia sportowego do miasta w jednym z 3 możliwych terminów.
Najważniejsze fakty głosowania:
- w referendum oddano 652 193 głosy
- frekwencja wyniosła 49,6 procent
- uprawnionych było około 1,3 miliona osób
- głosować mogły osoby od 16. roku życia
- plan dotyczył igrzysk w 2036, 2040 lub 2044 roku
Heike Sudmann krytykuje senat Hamburga
Frakcja Lewica przyjęła wynik głosowania z zadowoleniem. Heike Sudmann, współprzewodnicząca frakcji, nazwała rezultat silnym wynikiem i dobrą decyzją dla całego miasta. Stwierdziła, że mieszkańcy nie dali się przekonać Senatowi oraz jego dużej kampanii olimpijskiej. Sudmann uznała wynik za polityczne świadectwo niepowodzenia Senatu.
„To jest mocny wynik i dobra decyzja dla całego miasta”
Heike Sudmann zarzuciła SPD, Zielonym, CDU oraz środowiskom gospodarczym wydanie dziesiątek milionów euro. Dodała, że kampania podzieliła miasto. Mówiła też o moralnym szantażu i groźbach.
„Ta równie arogancka, jak i nieuczciwa kampania podzieliła nasze miasto, także przez moralny szantaż i groźby”
Sudmann wezwała pierwszego burmistrza oraz wszystkich członków Senatu do wyciągnięcia konsekwencji. Domagała się także namysłu nad prowadzoną polityką. W jej ocenie SPD, CDU i Zieloni znaleźli się po referendum w bardzo trudnej sytuacji politycznej.
„Pierwszy burmistrz oraz wszyscy członkowie Senatu muszą wyciągnąć konsekwencje oraz poddać refleksji siebie i swoją politykę”
Dennis Thering i Dirk Nockemann reagują na wynik
Dennis Thering, krajowy i frakcyjny szef CDU, również wyraził rozczarowanie wynikiem głosowania. Powiedział, że Hamburg stracił „szansę stulecia”. Wskazał przy tym na możliwość nowego impulsu, większej widoczności międzynarodowej i pilnych inwestycji służących zabezpieczeniu dobrobytu przyszłych pokoleń. Jednocześnie zaznaczył, że wynik trzeba zaakceptować.
„Tym samym przepada szansa stulecia, szansa na nowy rozpęd, międzynarodową widoczność i pilnie potrzebne inwestycje w zabezpieczenie naszego dobrobytu także dla przyszłych pokoleń”
Thering podkreślił, że CDU walczyła o inny rezultat. Według niego potrzebne było wspólne i zdecydowane działanie wszystkich sił demokratycznych. Dodał, że SPD i Zieloni najwyraźniej tego nie chciały, dlatego wsparcie dla igrzysk pozostało fragmentaryczne. Stwierdził też, że w takim kontekście wynik nie zaskakuje.
AfD wykorzystała rezultat referendum do żądania dymisji Petera Tschentschera. Dirk Nockemann, przewodniczący frakcji AfD, powiedział, że burmistrz powinien odejść. Skrytykował także Andy’ego Grotego z SPD, senatora spraw wewnętrznych i sportu. Nockemann uznał, że Tschentscher oraz Grote błędnie ocenili nastawienie mieszkańców Hamburga do igrzysk.
Decyzja Hamburga, kończy kolejny etap dyskusji o olimpijskiej kandydaturze miasta. Większość przeciwko planom, była przesądzona jeszcze przed zakończeniem liczenia głosów. Landeswahlleiter Oliver Rudolf podał dane o liczbie oddanych głosów i frekwencji. Około 1,3 miliona osób miało prawo zdecydować, czy Hamburg powinien ubiegać się o igrzyska olimpijskie i paraolimpijskie w 2036, 2040 albo 2044 roku. Wynik referendum przesądził, że miasto nie będzie prowadzić tej kandydatury.
FAQ
Czy Hamburg będzie ubiegał się o igrzyska olimpijskie i paraolimpijskie?
Nie. Hamburg nie będzie ubiegać się o igrzyska olimpijskie i paraolimpijskie w 2036, 2040 ani 2044 roku.
Ile głosów oddano w referendum w Hamburgu?
Według danych podanych przez Landeswahlleiter Oliver Rudolf oddano 652 193 głosy.
Jaka była frekwencja w referendum?
Frekwencja wyniosła 49,6 procent.
Ile osób było uprawnionych do głosowania?
Uprawnionych do głosowania było około 1,3 miliona osób od 16. roku życia.
Źródło: NDR