Spis treści
- Proces Joachima Alfreda Wagnera w Essen
- Wiertnica rdzeniowa w Gelsenkirchen-Buer
- Opinia Daniela Kuhlmanna o zabezpieczeniach
- Ugoda przed Sądem Krajowym w Essen
Proces Joachima Alfreda Wagnera w Essen
Jednym z pierwszych poszkodowanych, którzy wystąpili z pozwem, jest Joachim Alfred Wagner. Jego sprawa jest rozpatrywana w Essen. 63-letni Joachim Alfred Wagner domaga się odszkodowania. Według jego wyliczeń, stracił około 49 000 euro. W skrytce miał złoto przeznaczone na zabezpieczenie emerytalne oraz pamiątki rodzinne po matce.
„W mojej skrytce depozytowej była moja emerytalna rezerwa w złocie. I spadek po mojej matce, rodzinne dziedzictwo. To jest dla mnie bardzo bolesne, ponieważ były tam niektóre przedmioty, do których po prostu serce jest bardzo przywiązane” – powiedział Wagner.
Joachima Alfreda Wagnera reprezentuje adwokat Daniel Kuhlmann z Datteln. Prawnik prowadzi obecnie sprawy 650 poszkodowanych po wielomilionowym włamaniu do Sparkasse Gelsenkirchen. Według niego, klienci przedstawili możliwe do udowodnienia listy zawartości swoich skrytek. Na tej podstawie Kuhlmann obliczył straty swoich mocodawców na 51,5 miliona euro. Prawnik wskazuje, że jeśli 650 spraw potraktować jako reprezentatywne, łączny wymiar strat mógłby być znacznie wyższy.
„Jeżeli uznać te 650 przypadków za reprezentatywne, całkowita szkoda wynosiłaby ponad 253 miliony euro” – stwierdził Daniel Kuhlmann.
Skala sprawy, wynika z liczby poszkodowanych właścicieli skrytek. Według przytoczonych danych włamaniem objęto ponad 3000 posiadaczy skrytek depozytowych. Sprawa jest porównywana z innymi głośnymi przypadkami przestępczości bankowej w Niemczech, w tym z wydarzeniami opisywanymi jako spektakularne włamanie do banku. W Essen nie toczy się jednak proces karny przeciwko sprawcom. Rozpatrywane są pozwy cywilne. Ich przedmiotem są możliwe wypłaty odszkodowań.
| Element sprawy | Dane z postępowania |
|---|---|
| Poszkodowany w pierwszej sprawie | Joachim Alfred Wagner |
| Wysokość szkody wskazana przez Wagnera | około 49 000 euro |
| Liczba klientów reprezentowanych przez Daniela Kuhlmanna | 650 osób |
| Szkoda wyliczona dla klientów Kuhlmanna | 51,5 miliona euro |
| Liczba właścicieli skrytek objętych włamaniem | ponad 3000 osób |
| Szacowany łączny wymiar strat według Kuhlmanna | ponad 253 miliony euro |
Wiertnica rdzeniowa w Gelsenkirchen-Buer
Do włamania, doszło kilka dni po Bożym Narodzeniu w filii Sparkasse w Gelsenkirchen-Buer. Nieznani sprawcy przedostali się na parking dla pracowników w garażu podziemnym. Następnie przez prawdopodobnie zmanipulowane drzwi przeciwpożarowe, weszli do klatki schodowej. Kolejne drzwi doprowadziły ich do pomieszczenia archiwalnego. Tam ustawili dużą wiertnicę rdzeniową i wykonali otwór w ścianie prowadzącej do skarbca.
Po dostaniu się do środka, sprawcy otworzyli ponad 3000 skrytek depozytowych. Następnie uciekli z łupem wartym miliony euro. Sprawa została określona, jako jeden z najbardziej spektakularnych przypadków kryminalnych w całych Niemczech.
Włamanie w Gelsenkirchen-Buer ma znaczenie także dla innych opisów podobnych zdarzeń, w których pojawia się napad na bank oraz poszukiwanie sprawców.
- Sprawcy dostali się najpierw do garażu podziemnego.
- Wykorzystali drogę przez parking pracowniczy.
- Do budynku weszli przez drzwi przeciwpożarowe.
- W archiwum ustawili wiertnicę rdzeniową.
- Przewiercili ścianę prowadzącą do skarbca.
- Otworzyli ponad 3000 skrytek depozytowych.
Opinia Daniela Kuhlmanna o zabezpieczeniach
Daniel Kuhlmann, zarzuca Sparkasse Gelsenkirchen poważne zaniedbania przy zabezpieczeniu skarbca, całego budynku oraz parkingu podziemnego. Powołuje się przy tym na opinię rzeczoznawcy, którą sam zlecił. Według tej opinii, bank powinien zgodnie z branżowymi standardami monitorować także ściany i stropy. Zdaniem prawnika, monitoring kamerami powinien obejmować skarbiec oraz parking. Dodatkowo, przed świątecznym weekendem należało skontrolować drzwi przeciwpożarowe, prowadzące do klatki schodowej.
Kuhlmann twierdzi, że prawidłowy system zabezpieczeń powinien uruchomić alarm.
„Każdy wariant powinien doprowadzić do zgłoszenia alarmowego, jeżeli skarbiec byłby prawidłowo zabezpieczony” – powiedział Daniel Kuhlmann.
Według niego nie było też widocznych regularnych patroli służby ochrony wokół skarbca. Sparkasse Gelsenkirchen odrzuca te zarzuty. Bank powtarza swoje wcześniejsze stanowisko.
„Jesteśmy głęboko przekonani, że zabezpieczyliśmy skarbiec zgodnie z uznanym stanem techniki” – przekazała Sparkasse.
Wątpliwości zgłasza również adwokat Guido Lenné z Leverkusen. Reprezentuje on poszkodowanych klientów, ale nie bierze udziału w tym konkretnym procesie.
„Sparkasse mówi, że technika zabezpieczeń odpowiadała wymaganiom określonym przez ubezpieczenie. Mamy co do tego wątpliwości. Trudno przecież wyjaśnić, jak przestępcy mogli przez wiele dni przebywać tam w skarbcu, a nikt tego nie zauważył” – powiedział Guido Lenné.
Ugoda przed Sądem Krajowym w Essen
Pierwszy termin przed Sądem Krajowym w Essen, ma charakter posiedzenia ugodowego. Przewodniczący sędzia sprawdza, czy strony mogą zawrzeć porozumienie. Ze względu na wysokie kwoty, ugoda jest uznawana za mało prawdopodobną. Możliwe są 3 rozwiązania. Sąd może oddalić pozew. Może też bezpośrednio uwzględnić żądanie. Trzecia możliwość to zlecenie opinii, która ma wyjaśnić, czy bank był zabezpieczony prawidłowo.
Otwarte pozostaje także to, jak sąd oceni ponad 50 000 wartościowych przedmiotów, które sprawcy zostawili w skarbcu. Sparkasse zwróciła właścicielom dopiero około 100 rzeczy. Wśród pozostawionych przedmiotów, mogą być także kosztowności należące do powodów. Ich zwrot może potrwać jeszcze kilka miesięcy.
Podobny kontekst odpowiedzialności i poszukiwania sprawców pojawia się w sprawach takich jak zdarzenie w Norymberdze, jednak sprawa w Essen dotyczy przede wszystkim roszczeń odszkodowawczych wobec banku.
Drugą sprawą rozpatrywaną tego samego dnia, jest pozew kolejnej mieszkanki Gelsenkirchen. Kobieta jest emerytką. Według jej relacji w skrytce miała 391 000 euro. Daniel Kuhlmann chce doprowadzić do tego, aby Sparkasse zgodziła się na rodzaj postępowania wzorcowego. Celem jest uniknięcie sytuacji, w której każdy klient musiałby pozywać bank osobno. W takim modelu, później ustalana byłaby już tylko wysokość szkody dla konkretnego powoda.
Dla Joachima Alfreda Wagnera, proces w Essen jest pierwszym etapem walki o odszkodowanie po utracie złota i rodzinnych pamiątek. 63-latek nadal przeżywa skutki włamania do filii Sparkasse w Gelsenkirchen-Buer.
„Waham się między żałobą a gniewem” – powiedział Wagner. Spór przed sądem ma wyjaśnić, czy bank rzeczywiście zabezpieczył skarbiec zgodnie z uznanym stanem techniki i czy poszkodowanym należą się wypłaty za utracone mienie.
Lokalizacja Sparkasse Gelsenkirchen w dzielnicy Buer
Placówka Sparkasse Gelsenkirchen w dzielnicy Buer znajduje się przy Nienhofstraße, w miejscu wskazywanym w kontekście włamania do skarbca.
Źródło: Google Maps.
Placówka Sparkasse Gelsenkirchen w Buer jest miejscem opisanym w sprawie włamania do skarbca i tysięcy skrytek depozytowych.
FAQ
Czego dotyczą pierwsze procesy po włamaniu do Sparkasse Gelsenkirchen?
Procesy dotyczą roszczeń cywilnych o odszkodowanie, po włamaniu do skarbca Sparkasse Gelsenkirchen w dzielnicy Gelsenkirchen-Buer.
Ilu poszkodowanych reprezentuje Daniel Kuhlmann?
Daniel Kuhlmann reprezentuje 650 poszkodowanych. Według jego obliczeń, ich łączna szkoda wynosi 51,5 miliona euro.
Co zarzuca Sparkasse Gelsenkirchen adwokat Daniel Kuhlmann?
Daniel Kuhlmann zarzuca Sparkasse Gelsenkirchen, zaniedbania przy zabezpieczeniu skarbca, budynku i parkingu podziemnego. Bank odrzuca te zarzuty.
Co może zrobić Sąd Krajowy w Essen?
Sąd Krajowy w Essen może oddalić pozew, uwzględnić żądanie albo zlecić opinię, która wyjaśni, czy bank był prawidłowo zabezpieczony.
Źródło: Tagesschau