Spis treści
- Hiszpania i Portugalia bez internetu i kolei
- Christian Rehtanz wskazuje na falowniki fotowoltaiczne i wiatrowe
- Niemcy analizują ryzyko dla własnej sieci
- Jutta Hanson opisuje nowe zadania elektrowni odnawialnych
- FAQ
Najważniejsze fakty wynikające z analizy europejskich operatorów sieci przesyłowych
- awaria rozpoczęła się 28 kwietnia 2025 roku
- objęła duże części Hiszpanii i Portugalii
- trwała ponad 12 godzin
- nie miała jednej przyczyny
- w ciągu około 1,5 minuty doszło do wielu błędów
- w 1 sekundę odłączyły się instalacje wiatrowe i fotowoltaiczne o mocy prawie 928 megawatów
Hiszpania i Portugalia bez internetu i kolei
Awaria na Półwyspie Iberyjskim, zaczęła się od problemów w sieci wysokiego napięcia. Analiza europejskich operatorów sieci przesyłowych wskazała, że nie zadziałał jeden błędny element. Przyczyn było kilka. Najpierw pojawiły się oscylacje. Takie zjawiska występują także w normalnej pracy systemu, ponieważ w elektrowniach konwencjonalnych turbiny i generatory są dużymi wirującymi masami. Pracują w jednym rytmie, ale nie zawsze idealnie.
Christian Rehtanz, ekspert od systemów energetycznych z Uniwersytetu Technicznego w Dortmundzie, wyjaśnił, że z tego wynikają wahania częstotliwości i napięcia w sieci. Operatorzy zwykle tłumią takie zjawiska. Włączają lub wyłączają wybrane linie oraz elementy sieci. W tym przypadku, działania wykonano zgodnie z planem, lecz skutek był silniejszy od przewidywań. Christian Rehtanz opisał to słowami: „Usuwa się z sieci dławiki, a kiedy się je usuwa, napięcie rośnie”.
„Podjęto te działania zgodnie z planem. Przez to napięcie wzrosło jednak znacznie bardziej, niż oczekiwano” - dodał.
Christian Rehtanz wskazuje na falowniki fotowoltaiczne i wiatrowe
Wysokie napięcie uruchomiło kolejny etap awarii. Wiele instalacji fotowoltaicznych i wiatrowych odłączyło się od sieci. Powodem były falowniki, nazywane też przekształtnikami. To urządzenia, które zamieniają między innymi prąd stały z instalacji fotowoltaicznych na prąd przemienny dla sieci. Mogą też regulować napięcie. W Hiszpanii zareagowały jednak zbyt wrażliwie na przepięcie. Odłączyły instalacje w celu ochrony, częściowo znacznie wcześniej, niż przewidywały przepisy.
Christian Rehtanz skrytykował takie zachowanie urządzeń. Po odłączeniu wielu źródeł energii w systemie zabrakło mocy potrzebnej zarówno do zasilania odbiorców, jak i do stabilizacji napięcia. W tym samym czasie, błędnie zareagowały również niektóre elektrownie konwencjonalne. One także się wyłączyły. Napięcie wzrosło jeszcze bardziej. Potem odłączały się kolejne instalacje. Powstał efekt kaskadowy, który doprowadził do całkowitego załamania zasilania.
Niemcy analizują ryzyko dla własnej sieci
Christian Rehtanz uznał, że awaria w Niemczech z tymi samymi przyczynami jest bardzo mało prawdopodobna. Podkreślił jednak, że analiza operatorów przesyłowych wskazuje na większą podatność sieci wynikającą z dużej liczby źródeł odnawialnych. Ekspert zaznaczył, że problemem nie były same odnawialne źródła energii.
„Nie były to odnawialne źródła energii same w sobie, to nie był problem fotowoltaiki ani nic podobnego. Było to błędne zachowanie przekształtników, które nie stosowały się prawidłowo do norm obowiązujących w Hiszpanii” - powiedział.
Dlatego uznał za ważne, aby wszystkie instalacje fotowoltaiczne, także te na dachach domów i małe elektrownie balkonowe, miały certyfikowane falowniki. Mają one wykonywać techniczne polecenia operatorów sieci. Chodzi o szybkie zwiększanie lub zmniejszanie pracy instalacji, gdy wymaga tego bezpieczeństwo systemu. Przed niecertyfikowanymi falownikami ostrzega także Federalna Agencja Sieci.
Jutta Hanson opisuje nowe zadania elektrowni odnawialnych
Energetyka wiatrowa, instalacje fotowoltaiczne, biomasa i inne odnawialne źródła stały się głównymi producentami prądu. Według Jutty Hanson z Uniwersytetu Technicznego w Darmstadt muszą więc przejmować większą odpowiedzialność za stabilność sieci. Podczas wydarzenia internetowego Centrum Medialnego Nauki powiedziała, że elektrownie są „jak filary podpierające w sieci”. Zwróciła też uwagę na podział zadań między źródła odnawialne i konwencjonalne.

„Udział odnawialnych źródeł energii rośnie. Wtedy pojawia się pytanie, jak podzielić zadania między elektrownie odnawialne i konwencjonalne, aby można było regulować także napięcie” - powiedziała.
Elektrownie dostarczają również moc bierną. Nie służy ona bezpośrednio zasilaniu odbiorców, lecz stabilizacji napięcia. Christian Rehtanz przypomniał, że zgodnie z przyjętą w 2023 roku przez rząd federalny Niemiec Mapą drogową stabilności systemu coraz więcej takich zadań mają przejmować odnawialne źródła energii. Jutta Hanson podała przykład dawnej elektrowni jądrowej Biblis, którą przebudowano na elektrownię gazową, aby zapewniała funkcję podpierającą system. W przyszłości podobną rolę mogą pełnić duże elementy energoelektroniczne lub magazyny bateryjne.
Najważniejszy wniosek z awarii w Hiszpanii i Portugalii dotyczy szybkości sterowania siecią. Odłączenie instalacji wiatrowych i fotowoltaicznych o mocy prawie 928 megawatów trwało tylko 1 sekundę. Cała kaskada błędów, od pierwszych problemów do pełnej awarii, zajęła około 1,5 minuty. Christian Rehtanz wskazał, że przyszłe elementy stabilizujące muszą być wystarczająco duże i bardzo szybko regulowane. To warunek, aby rozbudowa sieci w Niemczech mogła ograniczyć ryzyko podobnego zdarzenia.
FAQ
Kiedy doszło do awarii prądu w Hiszpanii i Portugalii?
Awaria prądu w Hiszpanii i Portugalii rozpoczęła się 28 kwietnia 2025 roku i trwała ponad 12 godzin.
Co przestało działać podczas awarii na Półwyspie Iberyjskim?
Przestały działać internet, sieć komórkowa i kolej. Supermarkety musiały zamykać placówki, ponieważ nie działały lady chłodnicze ani systemy kasowe.
Czy awaria miała jedną przyczynę?
Nie. Analiza europejskich operatorów sieci przesyłowych wskazała, że awaria nie miała jednej przyczyny. Doprowadziło do niej kilka błędów i reakcja kaskadowa.
Źródło: Tagesschau