Wydrukuj tę stronę
wtorek, 03 listopad 2026 14:51

Berlin: Strajki ostrzegawcze w zakładach BMW i Siemens

Oprac.:
Berlin: Strajki ostrzegawcze BMW i Siemens Berlin: Strajki ostrzegawcze BMW i Siemens Fot: Pixabay / zdjęcie poglądowe

IG Metall kontynuuje 3 listopada strajki ostrzegawcze w Berlinie i Brandenburgii. Wśród zakładów objętych akcją wymieniono BMW, Siemens Energy, Rolls-Royce i Mercedes-Benz. Związek domaga się pięcioprocentowej podwyżki, a pracodawcy przedstawiają znacznie niższą propozycję.

Gdzie trwają akcje protestacyjne?

Według rbb24 we wtorek mają być kontynuowane przerwy w pracy w przedsiębiorstwach przemysłu metalowego i elektrotechnicznego. W Berlinie związek wymienia między innymi BMW i Siemens Energy, natomiast w Brandenburgii Rolls-Royce w Dahlewitz oraz Mercedes-Benz w Ludwigsfelde. Zapowiedziany udział zakładu nie musi oznaczać całkowitego zatrzymania jego produkcji przez cały dzień. Skala i godziny akcji mogą się różnić w zależności od miejsca.

Co wydarzyło się w poniedziałek?

IG Metall informowała, że 2 listopada w Berlinie, Brandenburgii i Saksonii ponad tysiąc pracowników czasowo przerwało pracę. Niektóre akcje, na przykład w berlińskim Siemens Energy w dzielnicy Moabit, rozpoczęły się już w nocy. Inne wystartowały później. Liczba ponad tysiąca pochodzi od związku zawodowego i opisuje dotychczasowy etap protestów, a nie pełną liczbę zatrudnionych w branży.

Jakie są żądania IG Metall?

Związek domaga się wzrostu wynagrodzeń o pięć procent i zabezpieczenia miejsc pracy oraz lokalizacji zakładów. Negocjacje dotyczą około 96 tysięcy zatrudnionych w Berlinie i Brandenburgii. W sporze chodzi więc zarówno o poziom płac, jak i o stabilność zatrudnienia. Wysokość żądanej podwyżki nie jest jeszcze uzgodnionym wynikiem rozmów. To propozycja strony pracowniczej.

Co oferują pracodawcy?

Zrzeszenie pracodawców VME przedstawia rozwiązanie obejmujące jednorazową wypłatę w lipcu 2027 roku oraz wzrost wynagrodzeń o 1,3 procent od lipca 2028 roku, przy planowanym 26-miesięcznym okresie obowiązywania. Związek uznaje dotychczasową propozycję za niewystarczającą. Porównanie obu stanowisk wymaga uwzględnienia nie tylko samych procentów, ale także terminu wejścia podwyżek w życie i długości porozumienia.

Dlaczego strajki rozpoczęły się w listopadzie?

Do końca października obowiązywał okres pokoju zbiorowego, który ograniczał możliwość prowadzenia akcji strajkowych w tym sporze. Po jego zakończeniu związek mógł zwiększyć presję na pracodawców. Zapowiedzi akcji pojawiły się jeszcze pod koniec października po odrzuceniu pierwszej propozycji. Protesty są elementem negocjacji, nie zaś dowodem na ich całkowite zerwanie.

Co może wydarzyć się dalej?

IG Metall zapowiada udział kolejnych zakładów, a według związku do końca tygodnia w samym Berlinie w akcjach mogą uczestniczyć tysiące osób z ponad czterdziestu przedsiębiorstw. To zapowiedź organizatora, nie potwierdzona liczba przyszłych uczestników. Dla pracowników najważniejszy będzie rezultat rokowań: termin podwyżek, ich wysokość oraz ewentualne zabezpieczenia zatrudnienia. Pracodawcy wskazują na wysokie koszty energii i pracy.

Powiązany kontekst

Obecna fala akcji jest kontynuacją strajków IG Metall rozpoczętych 1 listopada. Spór płacowy toczy się równolegle z problemami producentów samochodów, które opisują także wyniki Volkswagena; nie oznacza to jednak, że każde przedsiębiorstwo uczestniczy w tym samym proteście.

Źródła informacji

  • rbb24

Jak czytać informacje o skali protestów?

W komunikatach o strajkach pojawiają się trzy różne wielkości: liczba osób zatrudnionych w sektorze, liczba zakładów objętych planem oraz faktyczna frekwencja podczas konkretnej akcji. Nie wolno ich utożsamiać. Dane związkowe o poniedziałkowych przerwach w pracy mówią o ponad tysiącu uczestników w trzech krajach związkowych, podczas gdy liczba około 96 tysięcy dotyczy zatrudnionych objętych rokowaniami w Berlinie i Brandenburgii. W kolejnych dniach dopiero rzeczywiste sprawozdania pozwolą ocenić, jak szeroko rozwinęła się akcja.

W odróżnieniu od strajku bezterminowego protest ostrzegawczy ma ograniczony czas i służy wywarciu presji podczas rokowań. Nie oznacza automatycznie zerwania rozmów.

Ostatnio zmieniany wtorek, 03 listopad 2026 15:26
Sylwester Niedzielski

Redaktor naczelny „Trybuny Polskiej”. Bez przerwy w pracy, zawsze ciekawy nowinek technologicznych. Pasjonat polityki i historii. Wierzy w ciągły rozwój. Motto: „Zawsze trzeba mieć plan”.

https://trybunapolska.pl/sylwester-niedzielski