Spis treści:
- Brak dokumentacji i zaniedbania Todora D. w czasie zabiegu
- Błędne decyzje i zatajenie informacji przed służbami ratunkowymi
- Kluczowe zarzuty i niecodzienna kwalifikacja prawna
- Reakcja sądu i dalszy przebieg procesu
Brak dokumentacji i zaniedbania Todora D. w czasie zabiegu
59-letnia kobieta, miała przejść rutynowy zabieg ortopedyczny, w jednej z praktyk lekarskich w dzielnicy Kreuzberg. Zabieg miał obejmować podanie znieczulenia do kręgosłupa w celu uśmierzenia bólu. Todor D., jako zewnętrzny specjalista ds. anestezjologii, został wezwany do przeprowadzenia narkozy. Według śledztwa, nie przeprowadził jednak obowiązkowego wywiadu i nie uzyskał pisemnej zgody pacjentki, na zastosowanie pełnej narkozy. Pod dokumentem podpisała się jej córka, która nie posiadała stosownego upoważnienia.
Podczas zabiegu doszło do poważnych komplikacji. 18 minut po rozpoczęciu sedacji pacjentka doznała zatrzymania akcji serca i oddechu. W tym czasie, lekarz nie miał dostępu do sprzętu umożliwiającego monitorowanie parametrów życiowych, takich jak ciśnienie krwi, poziom tlenu czy tętno. Nie podano jej także tlenu, mimo otyłości zwiększającej ryzyko powikłań.
Błędne decyzje i zatajenie informacji przed służbami ratunkowymi
Gdy rozpoczęto reanimację, podejmował ją ortopeda przeprowadzający zabieg, a nie Todor D. Pacjentka przez 7- 8 minut nie otrzymywała tlenu, co spowodowało ciężkie niedotlenienie mózgu i wprowadziło ją w stan śpiączki. Lekarz zadzwonił po pogotowie, ale – według prokuratury – nie poinformował ratowników medycznych o szczegółach zabiegu i wcześniejszych problemach. Notatki lekarskie oraz raporty z zabiegu zaginęły i nie znajdowały się ani w gabinecie, ani u lekarza.
Po przyjęciu do szpitala, kobieta pozostawała w stanie wegetatywnym. W kwietniu 2020 roku zmarła w berlińskim szpitalu z powodu zapalenia płuc wywołanego przez zakażenie szpitalnym patogenem oraz infekcję koronawirusową.
Kluczowe zarzuty i niecodzienna kwalifikacja prawna
Prokuratura w Berlinie postawiła Todorowi D. zarzuty:
- Spowodowanie śmierci przez zaniechanie właściwej opieki medycznej.
- Nieudzielenie niezbędnych informacji ratownikom, co mogło mieć wpływ na dalsze leczenie.
- Próba zatajenia błędów poprzez brak dokumentacji i fałszywe informacje.
Najpoważniejszym zarzutem, pozostaje usiłowanie morderstwa przez zaniechanie – rzadko stosowana w Niemczech kwalifikacja prawna. Proces trwa, a sąd planuje przesłuchać kolejnych świadków i zapoznać się z dokumentacją dostarczoną z opóźnieniem przez ortopedyczną praktykę lekarską.
Reakcja sądu i dalszy przebieg procesu
Todor D. zachowywał się spokojnie podczas rozprawy. Na razie nie przyznał się do winy, a jego obrońcy nie pozwolili mu złożyć wyjaśnień. Śledczy wskazali, że podejrzany odwiedzał pacjentkę w szpitalu i interesował się jej stanem zdrowia, co może być elementem strategii obrony.
Sprawa jest analizowana pod kątem odpowiedzialności medycznej i ewentualnego zatajenia istotnych informacji, które mogłyby uratować życie pacjentki. Proces będzie kontynuowany w kolejnych tygodniach, a sąd zapowiedział analizę wszystkich dostępnych dowodów oraz przesłuchanie personelu medycznego obecnego przy zabiegu.
Źródło: Berliner Zeitung, lottelehmannakademie.de