Dlaczego miasto nie usuwa wszystkich liści
Opadłe liście nie są wyłącznie odpadem. Rozkładając się, oddają glebie część składników odżywczych i tworzą warstwę ograniczającą wysychanie podłoża. Warszawscy ogrodnicy miejscy coraz częściej uwzględniają tę rolę w planowaniu jesiennego utrzymania terenów zielonych.
Grzegorz Szczerba z Zarządu Zieleni m.st. Warszawy wyjaśniał w rozmowie z PAP, że liści nie należy automatycznie traktować jak śmieci. Jednocześnie zaznaczał, że pozostawianie ich ma sens w odpowiednich miejscach, a nie na wszystkich powierzchniach bez wyjątku.
Gdzie liście są nadal grabione
W Warszawie porządkuje się alejki parkowe, zieleń w pasach drogowych oraz reprezentacyjne i intensywnie użytkowane trawniki. W tych miejscach nadmiar mokrych liści może utrudniać chodzenie lub użytkowanie terenu.
W przypadku ciągów pieszych liczy się także widoczność i możliwość utrzymania nawierzchni. Ograniczenie grabienia pod drzewami nie oznacza zaniechania sprzątania śmieci, gałęzi czy przedmiotów stwarzających zagrożenie.
Dżdżownice, mikroorganizmy i obieg materii
Warstwa liści tworzy środowisko dla organizmów żyjących w glebie. Dżdżownice i drobne bezkręgowce uczestniczą w rozdrabnianiu materii organicznej, a mikroorganizmy odpowiadają za dalszy rozkład. Dzięki temu część substancji trafia z powrotem do podłoża.
Z punktu widzenia drzew istotna jest również osłona gleby przed bezpośrednim oddziaływaniem słońca i mrozu. Korzyści zależą jednak od miejsca, gatunku drzew, stanu zdrowotnego roślin i grubości pozostawionej warstwy.
Kasztanowce są ważnym wyjątkiem
Nie wszystkie liście warto zostawiać do wiosny. Ekspert Zarządu Zieleni wskazał przykład kasztanowców porażanych przez szrotówka kasztanowcowiaczka. Larwy tego motyla mogą zimować w opadłych liściach, co sprzyja kolejnym uszkodzeniom drzew.
W takich sytuacjach usuwanie i właściwe zagospodarowanie porażonego materiału ma znaczenie ochronne. Decyzja o grabieniu powinna więc wynikać ze stanu roślin, a nie z jednej zasady stosowanej mechanicznie do wszystkich gatunków.
Co mogą zrobić właściciele ogrodów
Na prywatnych działkach można rozważyć pozostawienie części zdrowych liści pod drzewami i krzewami. Warstwa nie powinna jednak blokować odpływów, zasypywać schodów ani utrudniać poruszania się po ścieżkach.
Jeśli na roślinach występują objawy chorób lub znaczne porażenie przez szkodniki, sposób postępowania z liśćmi powinien być dostosowany do konkretnego problemu. Właściciel ogrodu nie powinien bez rozpoznania zakładać, że każdy opadły liść jest bezpiecznym materiałem do ściółkowania.
Najważniejsze punkty
- Warszawski Zarząd Zieleni ogranicza grabienie opadłych liści w parkach i na skwerach.
- Opadłe liście nie są wyłącznie odpadem.
- Na prywatnych działkach można rozważyć pozostawienie części zdrowych liści pod drzewami i krzewami.
Powiązane tematy
Pytania i odpowiedzi
Czy Warszawa całkowicie rezygnuje z grabienia liści?
Nie. Alejki, pasy drogowe i intensywnie użytkowane trawniki nadal są porządkowane.
Dlaczego liście kasztanowców bywają usuwane?
Mogą zawierać zimujące stadia szrotówka kasztanowcowiaczka.
Źródła informacji
- Polska Agencja Prasowa
- RMF24
- Zarząd Zieleni m.st. Warszawy