Wydrukuj tę stronę
czwartek, 19 wrzesień 2024 16:00

Warszawa: Dramatyczna interwencja policji w mieszkaniu na Mokotowie

Napisała
policja policja fot: pixabay / zdjęcie poglądowe

W środę wieczorem na warszawskim Mokotowie doszło do tragicznych wydarzeń, które zakończyły się śmiercią 35-letniego mężczyzny. Mężczyzna ten, został postrzelony przez interweniujących policjantów po tym, jak zaatakował ich ostrym narzędziem. Do szpitala trafiło także dwóch funkcjonariuszy, którzy odnieśli obrażenia w trakcie interwencji. Policja była wezwana do mieszkania, w którym mężczyzna groził swojej babci pozbawieniem życia.

Szczegóły interwencji

Do zdarzenia doszło w jednym z mieszkań na Mokotowie. Jak ustalił dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada, mężczyzna zachowywał się agresywnie, prawdopodobnie będąc pod wpływem środków odurzających. Funkcjonariusze zostali wezwani przez matkę mężczyzny, który mieszkał w bloku przy ul. Bytnara z babcią. 35-letni wnuk groził starszej kobiecie, że pozbawi ją życia. Konflikt, który przerodził się w dramatyczne wydarzenia, prawdopodobnie miał związek z uzależnieniem napastnika od środków psychoaktywnych. Mężczyzna od dłuższego czasu sprawiał problemy, a policja była już wcześniej wzywana do jego mieszkania z powodu zakłócania porządku.

Policjanci po przybyciu na miejsce, początkowo nie mogli dostać się do mieszkania. Z wnętrza dobiegały krzyki, ale drzwi były zablokowane. Funkcjonariusze poprosili straż pożarną o pomoc w dostaniu się do lokalu, co miało umożliwić wejście do mieszkania przez balkon. Zanim jednak to nastąpiło, na miejsce wezwano również dodatkowe posiłki.

Kiedy udało się sforsować drzwi, doszło do bezpośredniej konfrontacji z agresorem. 35-latek, uzbrojony w nóż, rzucił się na policjantów, zadając im ciosy. Pierwotne doniesienia wskazywały, że mężczyzna miał maczetę, jednak później potwierdzono, że używał noża. W odpowiedzi na atak, mundurowi podjęli próbę obezwładnienia napastnika za pomocą paralizatora, jednak bezskutecznie. W obliczu zagrożenia swojego życia, policjanci oddali strzały, raniąc napastnika.

Napastnik i policjanci trafili do szpitala

Po strzelaninie zarówno postrzelony 35-latek, jak i dwóch zaatakowanych policjantów zostali przewiezieni do szpitala. Jak wynika z informacji udzielonych przez Wojewódzką Stację Pogotowia Ratunkowego "Meditrans", na miejscu zdarzenia ratownicy zastali dwóch policjantów z ranami ciętymi w okolicy podudzi oraz mężczyznę z kilkoma ranami postrzałowymi, w tym w okolicy brzucha. Po przewiezieniu do szpitala okazało się ,że stan postrzelonego mężczyzny był krytyczny. Na oddziale ratunkowym doszło do zatrzymania krążenia, a mimo podjętych działań resuscytacyjnych, 35-latek zmarł. Z kolei policjanci, po opatrzeniu ran, zostali zwolnieni do domu.

Dochodzenie w sprawie zdarzenia

Śledztwo w tej sprawie przejęła Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która ma wyjaśnić wszystkie okoliczności tragicznych wydarzeń. Kluczowe będzie ustalenie, czy policjanci postąpili zgodnie z obowiązującymi procedurami i czy użycie broni palnej było konieczne w tej sytuacji. Na razie wszystkie wstępne ustalenia wskazują na to, że funkcjonariusze działali w obronie własnego życia, ponieważ agresywny mężczyzna zaatakował ich z nożem.

Źródło: RMF24

 

 

 

 

 

Małgorzata Kuniczuk

Redaktorka Trybuny Polskiej. Przedstawia najnowsze informacje z kraju. Ponadto prowadzi serwisy lokalne: Warszawa, Płock, Kołobrzeg, oraz szeroki rynek niemiecki. Fanka dobrej książki. Hobbystycznie dekorator wnętrz.

https://trybunapolska.pl/malgorzata-kuniczuk