Spis treści
Ogłoszenie o mieszkaniu i link do odbioru wpłaty
Kobieta zamieściła ogłoszenie o wynajmie mieszkania, na jednym z portali internetowych. Następnie, za pośrednictwem komunikatora, odezwała się do niej osoba przedstawiająca się jako zainteresowana najmem. Ustalono wysokość kaucji. Następnego dnia na skrzynkę mailową kobiety trafił link do odbioru wpłaty. Po jego otwarciu pojawił się formularz wymagający podania danych osobowych, w tym numeru PESEL. To wzbudziło podejrzenia kobiety. Przerwała więc dalsze wypełnianie formularza.
Mechanizm sprawy wpisuje się w szerszy problem wyłudzeń, o których informowano także przy okazji sprawy dotyczącej międzynarodowych oszustw internetowych.
Komenda Miejska Policji w Siedlcach i telefon od fałszywego pracownika banku
Po przerwaniu wypełniania formularza, do kobiety zadzwoniła osoba podająca się za pracownika banku. Rozmówca poinformował ją o rzekomych nieautoryzowanych operacjach na rachunku. Kobieta wcześniej rzeczywiście kontaktowała się z bankiem. Uznała więc, że telefon jest kontynuacją wcześniejszej rozmowy. Nie podejrzewała oszustwa. Fałszywy konsultant poprosił ją o pobranie i zainstalowanie aplikacji do zdalnego dostępu. Twierdził, że jest to potrzebne do weryfikacji danych i zabezpieczenia środków. Kobieta zaufała rozmówcy i wykonywała jego polecenia.
Aplikacja do zdalnego dostępu i utrata pieniędzy
Podczas rozmowy oszust informował kobietę o kolejnych rzekomo blokowanych transakcjach. Kobieta ich nie zlecała. Na jej telefon przychodziły też wiadomości, które miały potwierdzać działania banku. Była pytana o rachunki w innych instytucjach finansowych. Zapewniano ją, że także tam zostaną podjęte czynności zabezpieczające. W rzeczywistości oszuści uzyskali dostęp do jej kont i wyprowadzili z nich pieniądze. Ponadto zaciągnęli na jej dane 2 kredyty na łączną kwotę blisko 120 tysięcy złotych. Całkowite straty wyniosły 195 tysięcy złotych.
Podobny obszar przestępczości pojawiał się także w sprawie, w której opisano oszustwa na rynku kryptowalut.
Komisarz Ewelina Radomyska i policyjne ostrzeżenia
Komisarz Ewelina Radomyska z policji w Siedlcach przekazała, że kobieta była przekonywana przez osobę podszywającą się pod pracownika banku. Policja przypomina, że bank nie prosi o instalowanie aplikacji do zdalnego dostępu do telefonu lub komputera. Nie należy udostępniać kodów SMS, danych logowania ani danych karty płatniczej. Nie należy też klikać w odnośniki przesyłane przez nieznane osoby. Szczególną ostrożność, trzeba zachować podczas sprzedaży lub wynajmu przez internet. W przypadku presji czasu, lub polecenia szybkiego działania należy przerwać rozmowę. W razie wątpliwości trzeba samodzielnie skontaktować się z bankiem, korzystając z numeru z oficjalnej strony internetowej albo odwrotu karty płatniczej.
"Pamiętaj, że oszuści potrafią podszywać się pod pracowników banków, policjantów, a nawet członków rodziny. Apelujemy o rozwagę i ostrożność. Chwila nieuwagi może kosztować utratę oszczędności całego życia"- przekazuje policjantka.
O wyłudzeniach pieniędzy od osób prywatnych pisano również więcej tutaj.
- Bank nigdy nie prosi o instalowanie aplikacji do zdalnego dostępu do telefonu lub komputera.
- Nie należy udostępniać kodów SMS, danych logowania ani danych karty płatniczej.
- Nie należy klikać w odnośniki przesyłane przez nieznane osoby.
- Trzeba zachować ostrożność podczas sprzedaży lub wynajmu przez internet.
- Rozmowę należy przerwać, gdy rozmówca wywiera presję czasu.
- W razie wątpliwości należy samodzielnie skontaktować się z bankiem.
FAQ
Ile pieniędzy straciła kobieta z Siedlec?
Łączne straty wyniosły 195 tysięcy złotych.
Od czego zaczęło się oszustwo?
Sprawa zaczęła się od ogłoszenia o wynajmie mieszkania, zamieszczonego na portalu internetowym.
Za kogo podawał się rozmówca telefoniczny?
Rozmówca podawał się za pracownika banku i informował o rzekomych nieautoryzowanych operacjach na rachunku.
Ile kredytów zaciągnięto na dane kobiety?
Na jej dane zaciągnięto 2 kredyty na łączną kwotę blisko 120 tysięcy złotych.
Co policja przypomina w tej sprawie?
Policja przypomina, że bank nigdy nie prosi o instalowanie aplikacji do zdalnego dostępu do telefonu lub komputera.
Źródło: TVN24