Spis treści:
- Szczątki drona w Polatyczach
- Działania Żandarmerii Wojskowej i policji
- Kolejne takie zdarzenie w lubelskim
Szczątki drona w Polatyczach
Do odkrycia, doszło w niedzielę około godziny 21.40, w polu kukurydzy, zaledwie 300 metrów od przejścia granicznego. Strażnicy graniczni odnaleźli szczątki obiektu, który według wstępnych ustaleń był nieuzbrojonym dronem. Policja w Białej Podlaskiej, po otrzymaniu zgłoszenia, przekazała informację do Prokuratury Rejonowej, a także powiadomiła inne służby. W mediach społecznościowych pojawiła się informacje o północy.
Jak przekazała w poniedziałek przed godziną 9, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie, Agnieszka Kępka, na jego powierzchni widoczne są napisy wykonane cyrylicą.
Działania Żandarmerii Wojskowej i policji
Żandarmeria Wojskowa, przeprowadziła zabezpieczenie techniczne terenu i przesłuchuje świadków. Wśród nich znalazła się osoba, która słyszała charakterystyczny dźwięk w chwili upadku drona.
"Strażnicy graniczni ujawnili miejsce upadku tego drona, więc oni już zostali przesłuchani"- poinformowała Agnieszka Kępka.
Śledczy sprawdzają również nagrania z monitoringu, które mogą pomóc w ustaleniu trajektorii lotu. W niedzielę wieczorem, ukraińska grupa monitorująca przestrzeń powietrzną, poinformowała o rosyjskim dronie, który „ opuszcza Wołyń w kierunku Zamościa”. Jednak nie pojawił się oficjalny komunikat ze strony Ukrainy.
Na dzisiaj, zaplanowane są oględziny miejsca zdarzenia i tych szczątków.
"Nic nie wskazuje, żeby tam bym materiał niebezpieczny" - powiedziała w poniedziałek, rzeczniczka prasowa Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej, nadkomisarz Barbara Salczyńska-Pyrchla. Podkreśliła też, że incydent nie spowodował obrażeń u osób postronnych.
Kolejne takie zdarzenie w lubelskim
Ostatnie dni przyniosły kilka podobnych zdarzeń na Lubelszczyźnie. W sobotę w miejscowości Majdan-Sielec, około 50 kilometrów od granicy z Ukrainą, spadł niezidentyfikowany obiekt. Rzecznik resortu obrony Janusz Sejmej poinformował, że był to najpewniej dron przemytniczy, bez cech wojskowych.
Pod koniec sierpnia, doszło do eksplozji w Osinach w powiecie łukowskim. Według szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, obiekt był rosyjskim dronem i stanowił prowokację Federacji Rosyjskiej. Do zdarzenia, doszło w czasie toczących się rozmów dotyczących sytuacji w Ukrainie.
Źródło: TVN24, Polsat News