Spis treści:
Dziecko odnalezione przez przechodnia
Mężczyzna przechodzący w pobliżu pustostanu na łódzkich Bałutach zatrzymał się, słysząc płacz. Jak podaje młodszy aspirant Maksymilian Jasiak z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi, początkowo uznał, że może chodzić o ranne zwierzę. Wszedł do środka budynku i odnalazł noworodka zawiniętego w torbę foliową. Według słów policjanta, budynek nie jest znany jako miejsce przebywania osób bezdomnych. Jest dostępny, lecz od dawna nieużywany. Zdarzenie miało miejsce około godz 20.20. Mężczyzna natychmiast zawiadomił policję.
"Przybyli na miejsce policjanci potwierdzili ten fakt. Natychmiast wezwano załogę pogotowia ratunkowego, która zabrała noworodka do szpitala. Do późnych godzin wieczornych policjanci prowadzili na miejscu czynności procesowe mające na celu ustalenie okoliczności tego zdarzenia" - przekazał podkomisarz Adam Dembiński z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Dziewczynka przewieziona do miejskiego szpitala
Dziewczynkę przewieziono karetką do jednego z łódzkich szpitali, gdzie trafiła na oddział neonatologiczny. Jej stan zdrowia jest stabilny i nie zagraża jej życiu. Z przekazanych informacji wynika, że dziewczynka była urodzona tego samego dnia.
Sprawą zajęła się także Prokuratura Rejonowa, która prowadzi obecnie dochodzenie, w celu ustalenia tożsamości osoby odpowiedzialnej za porzucenie dziecka. Więcej informacji na ten temat, ma przekazać policja przed południem.
Źródło: Polsat News, TVN24