Spis treści
- • Argas reflexus w mieszkaniach i na poddaszach
- • Kraków, Warszawa i Wrocław wobec wzrostu populacji gołębi
- • Sabina Janeczko i Fundacja Dzikusy Salamandry o programie w Krakowie
Argas reflexus w mieszkaniach i na poddaszach
Obrzeżki nie przebywają w trawie ani w zaroślach. Ich środowiskiem są miejsca lęgowe ptaków, zwłaszcza gołębi miejskich. Zasiedlają szczeliny gniazd, przestrzenie pod dachówkami, poddasza, elewacje oraz okolice parapetów.
Pasożyty prowadzą nocny tryb życia. Żerują, gdy ludzie śpią. Reakcja skórna pojawia się po kilku godzinach, czasem po kilku dniach. Najpierw widoczne jest niewielkie zaczerwienienie. Potem występuje silny świąd, obrzęk i pęcherze. U części osób pojawiają się objawy ogólne:
- • gorączka,
- • osłabienie,
- • bóle głowy,
- • reakcje alergiczne.
Obrzeżek gołębi może przeżyć bez dostępu do krwi nawet kilka lat. Gdy ptaki opuszczają gniazda, np. po remoncie elewacji, pasożyty przemieszczają się w poszukiwaniu żywiciela. Coraz częściej trafiają do mieszkań.
Poniżej zobaczysz kleszcza w dużym zbliżeniu - to niewielki pasożyt, który może przenosić groźne choroby:
Film: YouTube / kanał Poley Video
Kraków, Warszawa i Wrocław wobec wzrostu populacji gołębi
Problem narasta wraz ze wzrostem liczby gołębi w miastach. Ptaki zakładają gniazda na balkonach, w szczelinach budynków i pod dachami bloków. Dotyczy to m.in. Warszawy i Wrocławia.
Im dłużej przebywają w jednym miejscu, tym lepsze warunki mają pasożyty. W sprzyjających warunkach rozmnażają się intensywnie. Większa liczba ptaków oznacza więcej gniazd. Więcej gniazd to więcej obrzeżków.
Władze Krakowa uruchamiają pilotażowy program ograniczania rozrodu gołębi poprzez podawanie im środka antykoncepcyjnego. W wybranych lokalizacjach staną specjalne karmniki. Do dziennej porcji ziaren kukurydzy będzie dodawany preparat ograniczający rozmnażanie się gołębi.
To kolejna miejska interwencja po wcześniejszych zdarzeniach, o których więcej tutaj.
Sabina Janeczko i Fundacja Dzikusy Salamandry o programie w Krakowie
Program przygotowano we współpracy z Fundacją Dzikusy Salamandry, instytucjami naukowymi i środowiskiem badawczym. W projekt zaangażowane są służby miejskie.
Jak informuje Sabina Janeczko, rzecznik do spraw zwierząt w Krakowie, działanie nie przyniesie natychmiastowych efektów. Proces będzie długotrwały, ale – jak podkreślają urzędnicy – ma być bezpieczny.
Miasto podkreśla 3 główne cele programu:
- • ograniczenie liczebności gołębi,
- • poprawę kondycji ptaków,
- • zmniejszenie problemów związanych z chorobami i niedożywieniem.
Zastosowany preparat nie stanowi zagrożenia dla ludzi ani innych zwierząt, w tym zwierząt domowych i dzikiej fauny miejskiej. Podobne rozwiązania funkcjonują już w innych europejskich metropoliach.
Działania podjęte w Krakowie mają ograniczyć skalę zjawiska w dłuższej perspektywie. Mniejsza liczba gołębi oznacza mniej miejsc lęgowych. To bezpośrednio wpływa na populację obrzeżka gołębiego i ryzyko jego kontaktu z mieszkańcami.
Źródło: RMF24