Brytyjczyk wśród zabitych. Poszkodowani z sześciu krajów
W niedzielę 8 listopada pojawiły się nowe informacje o osobach, które ucierpiały w strzelaninie z poprzedniego dnia. Rzecznik wojewody małopolskiego Maksymilian Kosowski przekazał Polskiej Agencji Prasowej, że wśród sześciu zabitych znajduje się obywatel Wielkiej Brytanii. W grupie rannych są obywatele Wielkiej Brytanii, Portugalii, Rosji, Niemiec i Austrii. Pozostali poszkodowani to Polacy.
Nowe dane pokazują międzynarodowy wymiar tragedii, która wydarzyła się w samym sercu turystycznego Krakowa. Nie oznacza to jednak, że można już podać pełną listę ofiar. Tożsamość poszczególnych osób oraz liczba rannych z każdego państwa nie zostały przekazane w przywołanym komunikacie. Redakcja nie publikuje nazwisk, których nie ujawniły uprawnione służby.
Według niedzielnej depeszy PAP bilans wynosi sześć ofiar śmiertelnych i 16 rannych, jeżeli uwzględnić także postrzelonego sprawcę. Wcześniejszy komunikat władz Małopolski mówił o 15 rannych, bez napastnika. To ważne rozróżnienie: nie należy traktować tych liczb jako informacji o nowej, szesnastej osobie postronnej.
Sprawca strzelaniny w Krakowie: stan ciężki, ale stabilny
Rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka poinformowała w niedzielę rano PAP, że stan sprawcy jest ciężki, lecz stabilny. Mężczyzna został postrzelony podczas zatrzymania i pozostaje pod opieką lekarzy. To opis przekazany przez resort, nie pełny komunikat medyczny. Nie ma podstaw do stwierdzenia, że jego stan jest obecnie krytyczny.
Rzeczniczka przekazała też nowsze informacje o dwóch policjantach rannych w interwencji: stan jednego jest stabilny, drugiego ciężki, ale stabilny. W osobnym materiale opisaliśmy apel o krew dla Jakuba Kulika i sytuację rannych policjantów.
Krakowski Rynek Główny ponownie zamykany. Policja szuka śladów za dnia
Podinspektor Katarzyna Cisło z małopolskiej policji zapowiedziała w Polsat News ponowne oględziny Rynku Głównego i przyległych ulic. Przy wlotach na rynek mają pracować funkcjonariusze. Śledczy zamierzają sprawdzić ślady w świetle dziennym, a czynności będą prowadzone również w rejonie zatrzymania napastnika.
Radio Kraków potwierdzało w niedzielę rano utrudnienia i działania służb na Rynku oraz w pobliżu skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej. Osoby planujące przejście przez ścisłe centrum powinny liczyć się ze zmianami w dostępności ulic i bezwzględnie stosować się do poleceń policjantów. Zakres wyłączeń może się zmieniać wraz z postępami oględzin.
Co wiadomo, a czego jeszcze nie ustalono?
- Potwierdzone: sześć osób poniosło śmierć, w tym obywatel Wielkiej Brytanii; wśród rannych są cudzoziemcy z pięciu wymienionych krajów.
- Potwierdzone: według rzeczniczki MSWiA stan sprawcy jest ciężki, ale stabilny; jeden z rannych policjantów jest w stanie ciężkim, lecz stabilnym.
- Potwierdzone: policja prowadzi dalsze oględziny centrum Krakowa i miejsca zatrzymania sprawcy.
- Niewyjaśnione: motyw ataku, pełna tożsamość zabitych oraz dokładny udział poszczególnych okoliczności rodzinnych w przebiegu zdarzenia.
Sąsiad opowiada o ojcu i synu w ubraniach moro. To nie dowód współodpowiedzialności
W relacji TVN24 jeden z sąsiadów rodziny sprawcy opowiadał, że widywał ojca i syna wspólnie wsiadających do samochodu w ubraniach w kamuflażu, z torbami. Mężczyzna zastrzegł, że nie wiedział, co znajdowało się w tych torbach. Według niego wśród mieszkańców krążyły informacje o pozwoleniu ojca na broń.
Wcześniejsze ustalenia Onetu wskazywały, że ojciec posiadał pozwolenie na broń oraz kilka egzemplarzy broni. Nie przesądza to jednak o pochodzeniu broni użytej podczas ataku, udziale ojca w przygotowaniach ani o sposobie wychowania syna. Twierdzenie, że ojciec ponosi winę za strzelaninę, byłoby na tym etapie nieuprawnione. Relacja sąsiada jest świadectwem jego obserwacji, a nie wynikiem śledztwa.
W mieszkaniu sprawcy w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono wcześniej trzy ciała. O tym odrębnym wątku informowaliśmy w materiale trzy ciała w domu podejrzanego o strzelaninę. Bez wyników czynności procesowych nie można wyprowadzać z samego odkrycia wniosków o motywach napastnika.
Hejnał mariacki wrócił o godzinie 9. Pierwsza taka przerwa od 1939 roku
Według informacji TVN24, powołującego się na rzecznika małopolskich strażaków kapitana Huberta Ciepłego, hejnał mariacki nie był grany przez 12 godzin – od soboty od godziny 21.00 do niedzieli do godziny 9.00. To symboliczne przerwanie tradycji w związku z żałobą po ofiarach strzelaniny. Z przekazu strażaków wynika, że podobnej przerwy nie było od 1939 roku.
O godzinie 9.00 melodia ponownie zabrzmiała z wieży kościoła Mariackiego. Miasto pozostaje w żałobie, a służby nadal zabezpieczają materiał dowodowy.
Ważne wskazówki dla mieszkańców i odwiedzających
- Przed wyjściem do centrum sprawdź bieżące komunikaty policji oraz informacje miejskie o zamknięciach ulic.
- Nie wchodź za taśmy zabezpieczające teren oględzin, nawet jeśli część rynku pozostaje dostępna.
- Jeżeli masz nagrania lub informacje dotyczące ataku, skontaktuj się z policją; nie publikuj danych poszkodowanych bez ich zgody.
- W razie bezpośredniego zagrożenia dzwoń pod numer 112.
Przebieg samego ataku i wcześniejsze ustalenia policji przedstawia nasza relacja o strzelaninie na Rynku Głównym w Krakowie. Obecny materiał dotyczy nowych danych o narodowości ofiar, zdrowiu sprawcy i niedzielnych działaniach służb.
Źródła informacji
Polska Agencja Prasowa, Małopolski Urząd Wojewódzki, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, TVN24, Polsat News, Radio Kraków, Onet, Urząd Miasta Krakowa