Spis treści
- Magdalena K. - liściki na krakowskim osiedlu
- Kazimierz K. i interwencje policji oraz MOPS
- Magdalena K. znaleziona za zamkniętymi drzwiami
- Prokuratura Rejonowa Kraków-Podgórze prowadzi śledztwo
Magdalena K. - liściki na krakowskim osiedlu
Mieszkańcy jednego z krakowskich osiedli, od pewnego czasu zaczęli otrzymywać tajemnicze wiadomości. Liściki trafiały na wycieraczki. Były też rzucane na balkony. Zawierały wołanie o pomoc. Okazało się, że pomocy potrzebuje 50-letnia Magdalena K. Sąsiedzi byli przekonani, że kobieta od dawna nie mieszka już z rodzicami. Mówiono, że wyjechała za granicę. Według przekazanych ustaleń Magdalena K. przez prawie 30 lat ani razu nie opuściła mieszkania.
Kazimierz K. i interwencje policji oraz MOPS
Po otrzymaniu liścików sąsiedzi zawiadomili policję. Pierwsza interwencja nie przyniosła rezultatu.78-letni ojciec Magdaleny K. nie wpuścił funkcjonariuszy do mieszkania. W drugim przypadku drzwi otworzyła matka kobiety. Tłumaczyła, że jest po udarze. Również wtedy nikt nie dostał się do środka. Trzecia interwencja była inicjatywą MOPS. Pracownicy weszli do mieszkania, ale 78-letni Kazimierz K. nie chciał otworzyć drzwi do jednego z pokojów. Wrócili więc z policją. Tomasz Patora, reporter programu Uwaga! TVN, relacjonował, że 1,5 miesiąca temu pracownikom MOPS mężczyzna powiedział, iż córki nie ma w domu, wyszła i nie wiadomo kiedy wróci. Jednak pracownicy mu nie uwierzyli.
Magdalena K. znaleziona za zamkniętymi drzwiami
Za zamkniętymi drzwiami znaleziono Magdalenę K. Kobieta była w bardzo złym stanie fizycznym i psychicznym. Pracownicy MOPS podjęli decyzję o natychmiastowym przewiezieniu kobiety do szpitala.
„Okazało się, że Magdalena K. była zamknięta w swoim pokoju, w którym siedziała ok. 30 lat. Pracownicy zanim zabrali Magdalenę K. do szpitala, przyszli jeszcze raz w asyście policji i okazało się, że kobieta w środku nocy siedzi w ciemnej toalecie i wyrywa sobie resztki włosów z głowy, jest praktycznie łysa, nie ma zębów, został jej bodajże jeden ząb i zjada te włosy. Wtedy pracownicy MOPS podjęli decyzję, żeby natychmiast zabrać Magdalenę K. do szpitala, w którym przebywa do dzisiaj” - przekazał Tomasz Patora.
Prokuratura Rejonowa Kraków-Podgórze prowadzi śledztwo
Sprawę jako pierwsi ujawnili reporterzy TVN z programu Uwaga!. Informacje o stanie Magdaleny K. podała także reporterka Polsat News. Kobieta trafiła do szpitala. Tam przeszła operację w obrębie jamy brzusznej. Według ustaleń dziennikarzy Magdalena K. miała przebywać w mieszkaniu bez dokumentów, także bez opieki medycznej. W lokalu mieszkała także dwójka jej rodzeństwa. Wśród nich był 30-letni brat z niepełnosprawnością.
Najważniejsze ustalenia:
- Magdalena K. ma 50 lat
- Jej ojciec, Kazimierz K., ma 78 lat
- Kobieta miała nie opuszczać mieszkania przez prawie 30 lat
- Sąsiedzi znaleźli liściki z prośbą o pomoc
- W interwencji uczestniczyli pracownicy MOPS i policja
- Magdalena K. została przewieziona do szpitala
- Prokuratura prowadzi śledztwo z art. 207 par. 1a Kodeksu karnego
Agnieszka Pers z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, poinformowała, że rodzina nie korzystała wcześniej ze wsparcia MOPS-u. Sporadyczny kontakt z rodziną wynikał z faktu, że w rodzinie jest osoba ubezwłasnowolniona. Wcześniej nie otrzymywano żadnych sygnałów, które mogłyby wskazywać na istniejące w tej rodzinie problemy.
"Nasi pracownicy razem ze służbami weszli do tego mieszkania. Kobiecie udzielono pomocy i została przewieziona do szpitala. Przeprowadziliśmy również standardowe działania związane z objęciem jej wsparciem. Pozostajemy z nią w kontakcie"– powiedziała Agnieszka Pers.
Po zakończeniu niezbędnego leczenia, sytuacja kobiety ma być monitorowana przez pracowników pomocy społecznej.
"Trudno dziś przesądzać, jakie będą dalsze decyzje. Jeśli jednak kobieta wróci do domu, będziemy regularnie odwiedzać rodzinę, monitorować sytuację i sprawdzać, czy otrzymuje odpowiednie wsparcie"- przekazała Agnieszka Pers.
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie, prok. Tomasz Waszczuk, poinformował, że sprawa jest prowadzona przez Prokuraturę Rejonową w Krakowie.
„Jest wszczęte śledztwo z art. 207, par. 1a KK (znęcanie się nad osobą nieporadną ze względu na stan psychiczny lub fizyczny lub ze względu na wiek" - przyp. red.) i ustalane są okoliczności. Śledztwo jest na wstępnym etapie. Przesłuchano już pracownika MOPS w charakterze świadka. Kolejne przesłuchania również są planowane”
Według przekazanych informacji, w sprawie nie przedstawiono jeszcze nikomu zarzutów.
Źródło: Polsat News, TVN, Gazeta Krakowska, Radio Kraków