Spis treści:
- Katowicki Sąd zdecydował o przedłużeniu tymczasowego aresztu
- Śmierć Kamilka po tygodniach tortur i 35 dniach leczenia
- Rozległe zarzuty wobec Dawida B. i jego żony
- Przed sądem staną też inni członkowie rodziny
Katowicki Sąd zdecydował o przedłużeniu tymczasowego aresztu
Dawid i Magdalena B. pozostaną w areszcie przynajmniej do 23 listopada. Taki wyrok zapadł w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach.
„Sąd Apelacyjny uwzględnił wniosek Sądu Okręgowego w Częstochowie. Tymczasowe aresztowanie zostało utrzymane i przedłużone do 23 listopada” – poinformował rzecznik sądu Gwidon Jaworski.
Dawid B. oraz jego żona Magdalena B. przebywają w areszcie od 5 kwietnia 2023 roku. Są głównymi oskarżonymi w toczącym się postępowaniu. Sąd zdecydował o przedłużeniu izolacji procesowej, uznając, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez nich zarzucanych czynów. W świetle zebranych dowodów obojgu grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Śmierć Kamilka po tygodniach tortur i 35 dniach leczenia
Kamilek zmarł 8 maja 2023 roku w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, po ponad miesiącu walki o życie. Dziecko doznało rozległych obrażeń wskutek brutalnego znęcania się ze strony ojczyma. Śledczy ustalili, że Dawid B. przez dłuższy czas dopuszczał się aktów przemocy wobec chłopca – polewał go wrzątkiem oraz kładł na rozgrzanym piecu węglowym. Obrażenia obejmowały głowę, klatkę piersiową oraz kończyny.
W toku śledztwa wykazano, że chłopiec żył w środowisku pełnym przemocy i strachu. Zgłoszenie złożył jego biologiczny ojciec. Mimo wcześniejszych sygnałów o nieprawidłowościach, instytucje nie zdołały odpowiednio wcześnie zareagować. Kamilek przebywał w szpitalu przez 35 dni. Mimo starań lekarzy, zmarł z powodu odniesionych obrażeń.
Rozległe zarzuty wobec Dawida B. i jego żony
Dawid B. odpowie za zabójstwo ośmioletniego pasierba, fizyczne i psychiczne znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad dziećmi oraz molestowanie seksualne nieletniej. Mężczyzna działał w warunkach recydywy. Śledczy ustalili, że przemoc dotyczyła nie tylko Kamila, lecz także jego młodszego brata Fabiana.
Magdalena B. została oskarżona o pomocnictwo w zabójstwie swojego syna oraz o znęcanie się nad dziećmi. Z materiałów dowodowych wynika, że nie reagowała na przemoc, a wręcz sama się jej dopuszczała. Kobieta miała co najmniej dwukrotnie narazić życie chłopca, nie zapewniając mu opieki ani ochrony. Prokuratura postawiła jej również zarzuty za akty psychicznego i fizycznego znęcania się nad Kamilem i Fabianem.
Przed sądem staną też inni członkowie rodziny
Akt oskarżenia w tej sprawie objął łącznie cztery osoby. Oprócz Dawida i Magdaleny B., zarzuty usłyszeli również Aneta J. oraz Wojciech J., członkowie dalszej rodziny Kamilka.
Do Sądu Okręgowego w Częstochowie trafił akt oskarżenia obejmujący cztery osoby. Proces rozpocznie się 30 czerwca, jak podała Prokuratura Regionalna w Gdańsku.
Aneta J. i Wojciech J. odpowiedzą za nieudzielenie pomocy dziecku. W ich przypadku zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Za czyny, które im się zarzuca, grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
W trakcie śledztwa przesłuchano blisko 60 osób. Skorzystano również z opinii wielu biegłych, w tym specjalistów z zakresu psychiatrii, seksuologii oraz medycyny sądowej. Wszyscy oskarżeni, zostali uznani za poczytalnych i będą odpowiadać za swoje czyny przed sądem.
Źródło: RMF24, TVN24