Spis treści
- Paweł Kozanecki w Zakładzie Karnym w Hrubieszowie
- Sąd Rejonowy w Olsztynie i list gończy za Pawłem Kozaneckim
- Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób w Łodzi oraz Hrubieszów
- Mercedes Pawła Kozaneckiego i Audi 80 na drodze Barczewo Jeziorany
Paweł Kozanecki w Zakładzie Karnym w Hrubieszowie
Nadkomisarz Anna Kamola z Biura Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie poinformowała, że Paweł Kozanecki został przewieziony z Komendy Powiatowej Policji w Hrubieszowie do Zakładu Karnego w Hrubieszowie. Nie podała, jak długo może tam przebywać. Nie wskazała też, kiedy i dokąd mógłby zostać przetransportowany w dalszej kolejności. Niewykluczone, że całą karę 1,5 roku pozbawienia wolności odbędzie właśnie w Hrubieszowie. Na tym etapie wiadomo, że po zatrzymaniu wykonano z nim czynności procesowe, a następnie doprowadzono go do jednostki penitencjarnej.
Sąd Rejonowy w Olsztynie i list gończy za Pawłem Kozaneckim
Paweł Kozanecki od kilku dni był poszukiwany listem gończym. Sąd Rejonowy w Olsztynie wystawił go w celu doprowadzenia mężczyzny do odbycia kary. 5 marca adwokat został prawomocnie skazany na półtora roku bezwzględnego więzienia za spowodowanie śmiertelnego wypadku, w którym zginęły 2 osoby. 9 marca złożył wniosek o odroczenie kary i wstrzymanie jej wykonania. Dzień później, wystawiono nakaz przyjęcia go do aresztu. Policja dostała wtedy informację, że należy go zatrzymać i doprowadzić do odbycia kary.
Dalsze zdarzenia następowały w krótkich odstępach czasu. 13 marca Paweł Kozanecki, nieświadomy tego, że policja chce go już zatrzymać, zwrócił się do sądu o wskazanie terminu stawienia się w zakładzie karnym. Chciał pojawić się tam 1 maja. Argumentował to koniecznością uporządkowania spraw. 9 kwietnia policja przekazała olsztyńskiemu sądowi, że mężczyzny nie zatrzymano i nie zastano go w domu. 17 kwietnia wycofał wniosek o odroczenie wykonania kary. Od tego czasu nie było z nim kontaktu.
Wydział Poszukiwań i Identyfikacji Osób w Łodzi oraz Hrubieszów
Akcję zatrzymania prowadzili policjanci z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi oraz funkcjonariusze z wydziałów poszukiwań i identyfikacji komend wojewódzkich w Łodzi i Lublinie. W działaniach uczestniczyli także policjanci z miejscowej komendy w Hrubieszowie.
"Policjanci z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi zatrzymali 46-letniego mężczyznę, który ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Sąd Rejonowy w Olsztynie wystawił list gończy za mężczyzną, został zatrzymany na terenie powiatu hrubieszowskiego w województwie lubelskim" - informowała po godzinie 18 łódzka policja.
Według policji był przekonany, że częste zmiany miejsca pobytu pozwolą mu pozostać nieuchwytnym.
Wirtualna Polska ustaliła, że Paweł Kozanecki ukrywał się w wynajętym domu w Hrubieszowie. Budynek miał znajdować się bardzo blisko miejscowego Zakładu Karnego. Według tych ustaleń, było to kilka budynków od murów Zakładu Karnego w Hrubieszowie. Wirtualna Polska podała też nieoficjalnie, że miejsce ukrycia miała znaleźć żona mężczyzny. Jeśli te informacje się potwierdzą, kobieta może odpowiadać za udzielenie pomocy osobie poszukiwanej przez organy ścigania. We wtorek zaprzeczała ona, że jej mąż się ukrywa. Przekazywała Wirtualnej Polsce, że został skazany za nieumyślne spowodowanie wypadku, złożył wniosek do sądu penitencjarnego i czeka.
" Nie rozumiem tej zbiorowej histerii. Mój mąż został skazany za nieumyślne spowodowanie wypadku, złożył wniosek do sądu penitencjarnego i czeka. Nigdy się nie ukrywał "- przekazywała WP.
O zatrzymaniu poinformował także Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji. W czwartek wieczorem opublikował zdjęcie mężczyzny zakutego w kajdanki. Na fotografii 46-latek miał na nogach klapki. W komunikacie policji nie podano danych personalnych zatrzymanego. Wskazano jednak, że po zatrzymaniu przewieziono go do jednostki policji, gdzie sporządzono niezbędną dokumentację. Następnie został doprowadzony do zakładu karnego.
Mercedes Pawła Kozaneckiego i Audi 80 na drodze Barczewo Jeziorany
Do wypadku doszło we wrześniu 2021 roku na drodze Barczewo Jeziorany. Według aktu oskarżenia, Paweł Kozanecki kierował mercedesem i naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym. Przekroczył podwójną linię ciągłą. Następnie zjechał na przeciwny pas ruchu. Doszło do zderzenia z jadącym z naprzeciwka Audi 80. Kierująca i pasażerka Audi zginęły na miejscu. Za ten wypadek Paweł Kozanecki został prawomocnie skazany na 18 miesięcy pozbawienia wolności.
Sprawa była szeroko komentowana po nagraniu, które Paweł Kozanecki opublikował w internecie po tragedii. Odnosił się w nim do samochodu, którym jechały kobiety. Użył określenia „trumna na kółkach”. Stwierdził też, że wypadek był konfrontacją bezpiecznego samochodu z takim właśnie pojazdem i między innymi dlatego kobiety zginęły. Wypowiedź zamieszczona w mediach społecznościowych wywołała oburzenie opinii publicznej.
Sprawa wróciła do wykonania prawomocnej kary. Obecnie 46-letni adwokat przebywa w Zakładzie Karnym w Hrubieszowie. Nie podano, czy zostanie przeniesiony do innej jednostki penitencjarnej.
Sprawy dotyczące wypadków drogowych i odpowiedzialności kierowców opisywaliśmy także więcej tutaj.
Zakład Karny w Hrubieszowie
Poniżej znajduje się lokalizacja Zakładu Karnego w Hrubieszowie, do którego przewieziono mężczyznę po zatrzymaniu.
Źródło mapy: Google Maps, lokalizacja Zakładu Karnego w Hrubieszowie.
Źródło: WP, TVN24, Łódzka Policja