Spis treści:
- Chorzów - ulica Siemianowicka miejsce ataku
- Działania służb ratunkowych
- Nóż zabrany ze sklepu
- Śledztwo policji i prokuratury
Chorzów - ulica Siemianowicka miejsce ataku
Do ataku doszło około godziny 14.15. Napastnik został ujęty przez osoby będące w pobliżu miejsca zdarzenia, a chwilę później zatrzymany przez funkcjonariuszy. Policja potwierdziła, że zatrzymany to 47-letni mieszkaniec Chorzowa. Na miejscu prowadzono czynności procesowe i zabezpieczane dowody.
Aspirant Karol Kolaczek z Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie poinformował, że działania mundurowych nadal trwają. Rejon ulicy został zabezpieczony, a fragment jezdni w pobliżu ronda Siemianowickiej i Mazurskiej zablokowano dla ruchu samochodowego.
Działania służb ratunkowych
Ranny mężczyzna, otrzymał pomoc bezpośrednio po ataku. Próbowano go reanimować przez kilkadziesiąt minut, jednak lekarze nie byli w stanie uratować mężczyzny. Policja i prokuratura rozpoczęły czynności, aby ustalić okoliczności ataku. Funkcjonariusze nie przekazali jeszcze informacji, czy ofiara znała sprawcę ani czy napastnik był pod wpływem alkoholu lub narkotyków.
Nóż zabrany ze sklepu
Według relacji świadków, napastnik miał wziąć nóż z pobliskiego sklepu, po czym wybiegł z nim w kierunku mężczyzny.
"Ludzie dawali mu jedzenie i nie zwracali uwagi na to, że on tam gdzieś coś krzyknie, bo to było bardziej w powietrze, niż personalnie "- powiedział jeden ze świadków.
Nie wiadomo jeszcze, co było motywem ataku.
Śledztwo policji i prokuratury
Obecnie prowadzone są czynności z udziałem biegłych i prokuratora. Zabezpieczono miejsce zdarzenia oraz przedmiot, którym posłużył się napastnik. Ustalana jest także tożsamość ofiary.
"Mężczyzna nie miał przy sobie żadnych dokumentów, które umożliwiłyby jego identyfikację" - przekazała polsatnews.pl nadkom. Żubertowska.
Źródło: TVN24, Polsat News, Policja Śląska